Zaczynaj z wizją końca…

4

(…) wszystko tworzy się dwa razy.
Najpierw w umyśle – to pierwszy proces tworzenia,
potem fizycznie – i to jest drugi proces tworzenia.

Stephen R. Covey 7 nawyków skutecznego działania

Moje podejście do życia  zmieniło się w momencie, kiedy wyobraziłam sobie swój pogrzeb i to, co chciałabym, aby mówili o mnie żegnający mnie ludzie.  Zdałam sobie sprawę z tego, że to co chciałabym usłyszeć, nie było tym samym, co mogliby powiedzieć o mnie ci ludzie w tamtym momencie. Byłam wówczas bowiem bardzo bardzo zagubiona w swoich pragnieniach, wartościach, dążeniach i działaniach. Szczególnie dla dzieci nie byłam taka, jak chciałabym być.

Nie zrobiłam tego eksperymentu myślowego na skutek własnego pomysłu, ale pod wpływem ćwiczenia na spotkaniu ze Stephenem R. Coveyem. To  było bardzo silne przeżycie.  Ale zainspirowało mnie do pomyślenia o końcu… o końcu swojego życia. Od tamtego momentu staram się żyć tak, by móc umrzeć bez żalu i wyrzutów sumienia w każdej chwili i aby zostawić po sobie nie tylko porządek ale nieco lepszy świat.  Covey w 7 nawykach mówi: zaczynaj z wizją końca. Nawet zatytułował tak jeden z rozdziałów książki, który zresztą zaczyna ćwiczeniem z pogrzebem.

Mówi: Zastanów się co chciałbyś usłyszeć od bliskich, o czym byś chciał, aby mówili, pamiętali. Z czego chciałbyś być zapamiętany? Z jakich cech? A jak chciałbyś się przyczynić do życia tych wszystkich, co cię otaczają?

Nie trzeba wyobrażać sobie zaraz pogrzebu, jeśli jest to dla kogoś zbyt przykre… Niech będą to 90 urodziny.  Jednak warto o tym pomyśleć i zapisać sobie w zeszycie jak chcielibyśmy być zapamiętani przez każdą z bliskich nam osób, ale także przez pracodawcę czy szefa i przez podwładnych czy kolegów w pracy…

Zadanie:
Proszę zrobić listę znaczących osób w Państwa życiu i napisać jak chcieliby Państwo być zapamiętani przez te osoby.
Proszę podejść do tego bardzo poważnie i z całym zaangażowanie i pieczołowitością.

 

 

 

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

  1. Ja mam smierc oswojona i zyje tak ze w kazdym momencie moglabym odejsc. Od wielu lat zyje ze swiadomoscia ze jestesmy jak te naczynia polaczone – nawzajem zapelniamy sie dobrem, nawzajem niestety katalizujemy te nasze bardziej mroczne strony. ja bardzo chcialabym aby kazda osoba w obrebie mojego kregu wplywu, miala mozliwosc realizacji swojego potencjalu. Niekoniecznie chce wdziecznosci czy slow uznania za moje dzialania, chcialabym aby ludzie na moim pogrzebie mysleli o mnie z miloscia.

  2. Zacznij z wizją końca… Dawno temu przeczytałam to ćwiczenie, i nie potrafiłam wykonać zadania. Oswajanie śmierci wracało do mnie wiele razy w pytaniu: co zrobiłabyś, gdyby to był ostatni dzień twojego życia. Stało się prostsze po przeżyciu niełatwego wypadku.
    Jak być dobrze zapamiętanym? W jaki sposób zostawić po sobie lepszy kawałek świata. Umrzeć bez żalu i wyrzutów sumienia? Codziennie wykonywać z miłością i zaangażowaniem poszczególne działania. Mieć spokojne i czyste serce. I poczucie pełni. I żeby pozostał po mnie ślad ciepła, życzliwości, bezinteresownej miłości, i ogromnej mocy. Wygląda na to, że mam jeszcze trochę do zrobienia.
    Pozdrawiam

  3. W poniedziałek mam URODZINKI…wieć dobry moment na takie ćwiczenie……0:) pamiętam ten fragment o pogrzebie z książki ,, Droga do siebie”. Pozdrawiam .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here