Wybacz

1

Brak wybaczenia, obojętnie czy sobie, czy innym,
powoduje coś, co nazywam syndromem ściśniętego serca

 

W książkach i filmach bardzo często można spotkać postacie, częściej są to kobiety, które są pozornie nieczułe, bardzo zasadnicze, skoncentrowane na działaniu i wręcz perfekcyjnym wywiązywaniu się z obowiązków, bywa, że są wręcz niesympatyczne. Jeśli to bajka, udaje się czasem komuś pełnemu miłości otworzyć ich serce, jeśli inny rodzaj literatury, raczej nie… A w życiu?  W życiu jeśli nie zajmie się swoim ściśniętym sercem samemu, szansa na jego otwarcie także nie jest wielka.

Marta z Nad Niemnem, tak naprawdę nie mogła sobie wybaczyć, że nie zdecydowała się poślubić Bohatyrowicza. Jej serce było ściśnięte, zamknięte na miłość, a nawet na czułość. Barbara Niechcicowa z Nocy i dni również nie mogła wybaczyć sobie i światu, że to Bogumił jest jej mężem. Ona także oddała się obowiązkom i zrzędziła, kiedy tylko nadarzała się okazja.  

 

W życiu takich ludzi jest mnóstwo.  Częściej są to kobiety, ale zdarzają się również mężczyźni. Bywa, że ci ostatni w takich sytuacjach szukają zemsty albo nienawidzą osoby, która postrzegają jako tę, co skrzywdziła. A jeśli to oni zrobili coś, czego wybaczyć sobie nie potrafią, topią to uczucie w alkoholu (coraz częściej robią to również kobiety)… Nie zmienia to jednak faktu, że ich serce też jest ściśnięte.

 

Bywa, że to wewnętrzne skurczenie wychodzi na twarz. Zacięte usta, na których rzadko gości uśmiech, wręcz kamienny wyraz twarzy, zimny wzrok,  chłodny, sarkastyczny lub złośliwy sposób wypowiadania się, kapanie żółcią tu i ówdzie w postaci złośliwych komentarzy na temat ludzi i świata czy zrzędzenia i złowieszczenia.

 

Dlatego wybacz!
Wybacz sobie, komuś, losowi.
Sobie najpierw.

 

Czy dziś zrobiłbyś to, co wtedy? Nie? Zatem wybacz sobie. Te kilka lat temu nie byłeś taki mądry, a ponadto to nie byłeś TY… dziś nie masz już żadnej z tamtych komórek – zastąpiły je inne, nowe.

Wybacz innym. Oni również mogli nie wiedzieć co czynią, a poza tym nie zawsze to, co Tobie wydaje się dobre, jest dobre dla kogoś innego. Zwłaszcza serce, jak wiadomo, nie sługa. A nawet jak wiedzieli, że nie postępują dobrze, też wybacz…

Wybacz. Wybacz tym bardziej, że to Twoje serce jest ściśnięte i wciąż Ty ponosisz konsekwencje, tego co się kiedyś wydarzyło.

 

Czasami wymaga to nieco starań. Na pewno nie trzeba o tym myśleć i wciąż od nowa roztrząsać. Zrób sobie raz albo dwa porządną sesję: wyobraź sobie, że rozmawiasz z Tą osobą i powiedz jej jak bardzo cierpiałaś z powodu jej czynów. Ale zakończ ją słowami: A teraz wybaczam ci. Żyj spokojnie. I ja jestem spokojna.. i wolna.  Jeśli wierzysz w Boga, możesz dodać: Niech ci Bóg błogosławi.

Jeśli czułeś się bardzo skrzywdzony, może potrzebnych będzie więcej sesji. Jednak, uwierz, to odejdzie i naprawdę uwolnisz się i uwolnisz swoje serce. Będziesz szczęśliwszy, weselszy, łatwiej będzie Ci prawdziwie kochać.

 

Dziś zacznij wybaczać, powiedz: wybaczam sobie to, że….. I jestem spokojna. Wybaczam XY, że …. I jestem spokojny.

 

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Wybaczyłam sobie i osobie, która mnie bardzo zraniła, jest mi tak lekko na duszy, że mogłabym pofrunąć bardzo wysoko, wolna i spokojna. Dziękuję Pani Iwonko <3

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here