Ty uniesiesz mnie, ja uniosę ciebie

3

Ty uniesiesz mnie, ja uniosę ciebie i razem dotrzemy do góry. Słyszałam gdzieś to powiedzenie, a kilka dni temu przypomniała mi je moja Asystentka – Ania. Ależ to cała filozofia wzrastania, a nawet więcej – dotarcia do miejsca przeznaczenia ludzkości! Nie może być tak, że ktoś tam dotrze, a ktoś inny nie. Tak naprawdę jesteśmy jednością. Przeczytajcie Kochani uważnie słowa widniejące nad moim blogiem. Jesteśmy za siebie nawzajem odpowiedzialni.
Podpowiadam, by tworzyć grupy wspierające się wzajemnie, ponieważ wiem, że jest to właściwa droga zarówno dla indywidualnego wzrastania poszczególnych osób jak i dla szerzenia się samej idei przejmowania odpowiedzialności za własny rozwój. Rozwój nie tylko w wymiarze intelektualnym, jako zdobywania wiedzy i kwalifikacji – tutaj widać dużą aktywność – ale również w wymiarze emocjonalnym i duchowym, gdzie tej aktywności jest znacznie mniej.
Niektórzy z Was zauważają w tym szansę, inni to, że ludzie nie chcą dawać tylko brać i raczej potrzebują wsparcia niż mogą nim obdarowywać innych. Rozumiem, że ktoś, kto obawia się, że tego wsparcia nie dostanie, bardzo go potrzebuje.
W życiu jest jednak tak, że wtedy, kiedy się dzieli sobą, najwięcej się dostaje. Czasem niespodziewanie.
Bardzo bałam się latać samolotem. Któregoś razu, kiedy siedziałam obok starszej pani, która najwyraźniej bała się bardziej niż ja i którą starałam się zająć i tak tłumaczy wszystko, co się dzieje, by poczuła się lepiej, nagle zrozumiałam, że… już się nie boję. Tak jest w życiu.
Pomagając innym, zawsze w jakiś sposób pomagasz sobie.
Dawanie wsparcia nie jest policzalne ni wymierne i rzadko kiedy jest tak, że z dwóch osób każda dostaje po równo. Choć bywa. Zwykle ktoś daje więcej, ktoś inny mniej albo wcale… Nie warto tego liczyć. I nie należy oczekiwać wdzięczności, choć jest ona na pewno miłym dodatkiem. Dawanie wsparcia, sprawianie, że ktoś inny czuje się lepiej, że staje się mądrzejszy, lepszy czy lepiej sobie radzi w życiu, jest samo w sobie nagrodą. To wspaniałe uczucie. A ponadto powoduje, że taka osoba sama lepiej zaczyna sobie radzić, rozumieć pewne zjawiska, przestaje się lękać i co najważniejsze znajduje więcej sensu w życiu.
Tworząc grupę, w której jest kilka osób zwiększamy szansę na to, że znajdzie się wśród nas ktoś, kto w danym momencie będzie wiedział lepiej.
Nie jest potrzebny podobny poziom świadomości. Zresztą… czy to się da tak łatwo określić. A ponadto ktoś może mieć w jednym miejscu świadomość bardzo dobrze rozwiniętą, w innym mniej… Rozwój zaczyna się od różnych obszarów u różnych ludzi. Ktoś może zacząć od ciała – ćwiczy jogę albo stosuje jakąś dietę, jest na przykład wegetarianinem… czuje poprzez ciało… Ktoś inny zaczął od ducha, może od jakieś wspólnoty religijnej albo od przeczytania jakiejś głębokiej książki, może komponuje, albo maluje … czuje duszą. Jeszcze ktoś przeczytał mądrą książkę, która go porwała; z jego przemyśleń wynika, że postawa współdziałania i odpowiedzialnego rozwoju jest jedynie słuszna i świadomie zaczyna wcielać ją w życie… czuje umysłem. I wreszcie ktoś zaczął od terapii, od problemu, nauczył się własnych emocji i rozpoznawania ich u innych, osiągnął równowagę i postanowił dalej rozwijać swoją osobowość i budować charakter… czuje sercem. Każda z tych osób ma coś do zaofiarowania. W dyskusji każda może wnieść coś cennego, unikatowego. Różne lektury, różne doświadczenia, różne przemyślenia. Warto.
Ludzie zaczynają się rozwijać bo chcą osiągnąć sukces materialny, albo robią to dla kogoś, albo, bo było im źle, albo bo mieli szczęście spotkać na swojej drodze kogoś, kto ich zainspirował. I wychodząc z tak różnych punktów wyjścia mogą znaleźć się w tym samym pokoju i rozmawiać o książce, o filmie, o wyzwaniu przed jakim stanęła któraś z osób. Mogą jednocześnie pomagać sobie w budowaniu poczucia własnej wartości czy poczucia obfitości, a także nastrajać się pozytywnie – dopompowywać najbardziej potrzebującym energię. Jeśli przyjmie się odpowiedni kodeks postępowania – zaraz na początku wypracuje się pożądane zachowania. Na pewno warto zwrócić uwagę na język – ma być pozytywny.
Tak, w grupie szybciej dochodzi do zmiany. Dlatego zachęcam: twórzcie je i piszcie o nich. Może ktoś ma ochotę napisać jakiś dłuższy tekst na ten temat? Pani Agnieszko, może Pani? Action Learning wydaje się być bardzo interesującym pomysłem. Chętnie umieszczę taki wpis na blogu.

P.S. Jutro lecę do Londynu. Doczekać się nie mogę spotkania z polskimi londyńczykami. Może i tam powstanie grupa wspierania się w rozwoju… Dam znać

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. It is the best time to make some plans for the future and it is time to be happy.
    I have read this post and if I could I desire to 
    suggest you some interesting things or tips. Maybe you can write next articles referring to this
    article. I desire to read more things about it!

    Feel free to surf to my blog comparador de apuestas [archwomen.org]

  2. I’ve been exploring for a little bit for any high quality articles or blog posts in this
    sort of area . Exploring in Yahoo I ultimately stumbled upon this site.
    Reading this information So i’m happy to express
    that I’ve an incredibly just right uncanny feeling I came upon exactly what I 
    needed. I most for sure will make sure to don?t forget this web site and provides it a look regularly.

    Look into my homepage … apuestas deportivas (Marvin)

  3. When someone writes an piece of writing he/she keeps the idea of a user in his/her brain that
    how a user can know it. So that’s why this post is
    outstdanding. Thanks!

    Feel free to visit my web blog: homepage

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here