Troska o ciało I.

15

Tylko miłość wyzwala zamkniętego w ciele ducha.

Lew Tołstoj

 

Troska o ciało? Wydawałoby się to jasne. Wszak wszyscy się o nie troszczymy… Czy rzeczywiście?
Oto przykład wcale nie wymyślony przeze mnie, ale dostarczony od jednego z moich klientów, powiedzmy Adama:

Zawsze nastawiam budzik na 6.45, wcześniej niż trzeba… to takie przyjemne, wiedzieć, że ma się jeszcze 15 minut.  Włącza się radio, zatem nie śpię już twardo – wstanę na czas.  Po 15, góra 20 minutach zrywam się z łóżka. Kiedy jest to 20 minut, robi się już niewesoło. Trzeba się spieszyć. Szybko prysznic i te tam.. golenia i inne. Ubieram się. Czasami wrzucę coś na ząb – zwykle jest to jakieś ciastko. Do parkingu mam jakieś 100 metrów. Czyli mam poranny spacer. Po drodze na stacji benzynowej kupuję kawę i kanapkę a także red bulla. Kawę pije po drodze, kanapkę zjem koło 10.00. Pracy zwykle jest ogrom (Adam jest menedżerem w firmie średniej wielkości), nie ma czasu spokojnie zjeść, ale od jakiegoś czasu staram się, aby znaleźć spokojnie czas na zjedzenie kanapki i wypicie drugiej kawy. O 13 idziemy na lunch. Jestem mięsożerny i lubię typowe polskie obiady.  Wie Pani, w zasadzie nie przywiązuje specjalnej wagi do jedzenia.   Po lunchu wyraźnie spada mi ochota do pracy. Robię się senny. Zdaje się, że to prawda z tym  wysiłkiem energetycznym organizmu żeby strawić  jedzenie. Ratuję się red bullem i jakoś daję radę do 17.00. To ja odbieram syna z przedszkola, zatem mam taki przymus kończenia o tej godzinie. Lubię zresztą ten czas w samochodzie z Olkiem.  W domu jeszcze trochę się z nim bawię, czasem idziemy na spacer.  Przyznaję, zdarza mi się wziąć kawałek kiełbasy z lodówki, albo jakiś inny przysmak i tak zjeść… przy komputerze. No a potem tak gdzieś 0 21 – kolacja.
Ale dbam o siebie: trzy razy w tygodniu chodzę na siłownię. Wymęczę się, wypocę… Latem czasami biegam. Chodzę spać późno. Lubię obejrzeć jakiś film…  Ale kto chodzi wcześnie? W końcu trzeba mieć kiedyś czas dla siebie?

 

Na moje pytanie: A tych red bulli to ile pan pije?
Adam odpowiada: W tygodniu  to codziennie przynajmniej jeden…
A co Pan robi tak specjalnie dla siebie, dla swojego ciała? Tak, żeby je dopieścić, docenić, zauważyć…?
A to nie jest trochę takie narcystyczne? Słyszę w odpowiedzi.

 

 

Otóż nie, to nie jest narcystyczne, że traktuje się swoje własne ciało z pełną miłości i wdzięczności troską.   Narcyzmem możemy nazwać zachwyty nad własnym ciałem i nadmierną koncentrację na  jego wyglądzie, ale nie dbanie o to, by ciało miało się dobrze.

 

Ciało to nasz wehikuł  niosący nas przez życie.
Nasza integralna część, bez której nic się nie da zrobić.

Dlatego trzeba się o nie mądrze troszczyć.

 

 

 

Zadanie:
Jestem pewna, że każdy z Państwa znajdzie w tym opisie niewłaściwe traktowanie własnego ciała przez Adama.  Proszę to wypisać.
A czy ktoś znalazł troskę o ciało?
A może ktoś dałby Adamowi jakąś radę?

 

Doskonale wiemy czego nie należy… Jednak czy wiemy co trzeba robić żeby nasze ciało było zadowolone?  O tym jutro. Choć… patrząc na komentarze do wczorajszego tekstu mogę wnioskować, że spora grupa Uczestników programu Liczy się dzisiaj znakomicie troszczy się o wszystkie cztery wymiary człowieczeństwa.

 

 

 

A tak jeszcze przy okazji: Nie wiem ile kosztuje red bull, ale myślę, że 6 złotych na pewno.  300 puszek rocznie – to 1800 złotych.
Dobre kijki do spacerów kosztują około 150 złotych.  Za 1800 złotych można mieć kilka lekcji tenisa i wypad na narty.

123 złote kosztuje roczna karta rabatowa ASDIMO upoważniająca do zniżek i włączająca do społeczności ludzi nastawionych na rozwój. Spotkanie w Klubie lub na szkoleniu działa silniej niż red bull.

A czytanie tych wpisów i ćwiczenia są w ogóle za darmo…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

15 KOMENTARZE

  1. Czyli pan Adam mało śpi, rano się spieszy, nie jada porządnego śniadania, jego spacer to droga na parking, je to, co akurat będzie na stacji, nie przykłada specjalnej wagi do jedzenia, pije sporo red bulli, kolację zjada stosunkowo późno, a czas dla siebie, który mógłby znaleźć z rana (i naładować się pozytywną energią na cały dzień) przekłada na późny wieczór, poza tym ten ‚czas dla siebie’ to dla pana Adama oglądanie filmu… Interesujące.

  2. I pomyśleć, że kiedyś działałam podobnie…
    HURA!!!! mam to już za sobą :-)))
    Opis ten dziś wydał mi się z jednej strony zabawny, ale z drugiej wiem że jest wielka liczba osób obu płci żyjących w ten sposób.
    Jest nad czym pracować!
    Kochana Iwonko, dziękuję za każdy wpis, pomysł na codzienną porcję do działania – w moim przypadku bardzo mi pomaga :-)
    Dziękuję, i dla Wszystkich ślę życzenia MIŁEGO DNIA!!! Monika

    • Nie wiem która to Monika… :-) Obstawiam Bydgoszcz… Cieszę się, że jest już dobrze. I piękna płynie z tego informacja: Można.

  3. – mało snu
    – złe odżywianie przez co brak energii
    – brak czasu na poranną toaletę
    – zbyt późno jedzona kolacja może powodować niewyspanie u pana Adama
    – brak czasu tylko dla siebie, dla swojego ciała : chociażby spacer codzienny z synem na plac zabaw czy do parku

    I pomyśleć, że kiedyś też nie znajdywałam czasu dla swojego ciała. A teraz codziennie staram się coś dla niego zrobić. Jak nie mam czasu do południa do chociaż wieczorem relaksująca kąpiel z moim ulubiony solami z morza martwego i lawendą. Trzeba o swoje ciało dbać bo kiedyś może odmówić nam posłuszeństwa.

  4. 1. Czytając ten opis jak i słuchając innych czasami wydaje mi się, że duża ilość osób kompletnie nie wie i nie zdaje sobie sprawy, jak i jaka żywność wpływa na ich organizm, to tak jakby żyli poza swoim ciałem i tylko robili minimum by się jakoś toczyło.
    2. Sam osobiście już od pewnego czasu o obszar ciała dbam najmniej, ale przynajmniej mam tego świadomość i jestem wdzięczny mu za to, że to znosi i funkcjonuje. Jestem nawet przekonany, że gdyby nie chociażby ta wdzięczność to już dawno by się zbuntowało :) Cieszę się, że ja w roku 2011 wypiłem w sumie tylko 5 puszek takich napojów energetycznych w sytuacjach kryzysowych.
    3. Również siłownia 3xtygodniu to pewnie koszt karnetu około 200zł miesięcznie. Po zdaniu „…wymęczę się, wypocę…” nie sadzę, aby było to dobre dla jego ciała. Siłownia jest dobra dla ciała pod warunkiem, że „mądrze” się z niej korzysta. Czy robi rozgrzewki przed i po siłowni jak i mini rozgrzewki przed i po ćwiczeniu danej partii ciała? Czy oprócz „przerzucania żelastwa” włącza w trening ćwiczenia aerobowe? Jeżeli nie to taka siłownia przynosi więcej szkody niż pożytku dla jego stawów, ścięgien, układu krwionośnego i oddechowego, nie wspominają już, że odpowiednie odżywianie to podstawa przy korzystaniu z siłowni.
    Wiele osób nie zdaje sobie również sprawy, że takie „zrywy” zarówno niekorzystne (np: wypalenie na raz 10 papierosów) jak i wydawać by się mogło korzystne (np: wiosenne chodzenie na siłownie 4 razy w tygodniu przez miesiąc) nie są troską o ciało.

  5. Chcę powiedzieć, że po 10 latach nie dbania o swój wizerunek i ciało, po szkoleniu u Iwonki przypomniało mi się, że mam ciało i należy o nie dbać. To Iwonka sprawiła, że zamiast stawiać pracę na pierwszym miejscu i się w niej zatracać, należy najpierw zadbać o siebie o swoje ciało, ducha, emocje i intelekt. Moje ciało, mój wizerunek zupełnie mnie nie obchodziły i może komuś wydaje się to dziwne, ale w ciągu rocznego szkolenia ja po prostu zmieniłam siebie, oczywiście na korzyść, tak że nie każdy mnie poznawał. Dowodem są również uczestniczy szkolenia, którzy mi o tym mówili( nawet schudłam bez trudu). Iwonka dziękuję Ci bardzo za to. Te zmiany ciągle zachodzą i to są bardzo poważne zmiany również w życiu, możecie sobie to wyobrazić, dlatego warto słuchać Iwonki, robić ćwiczenia i uczestniczyć w jej szkoleniach. Pozdrawiam wszystkich, właśnie wróciłam z akupunktury i masażu. Tak dziś między innymi zadbałam o swoje ciało.

  6. Kochana Violetusiu. Dziękuję za dobre słowo. Tak, ja wiem sama, że bardzo dużo dobrego ze sobą zrobiłaś, choć zawsze byłaś wspaniała. :-)

    • Gustawie… Naprawdę sądzisz, że to jest docenianie ciała… Może zatem również tatuaż. Nosze kolczyki, ale nie uważam żeby to był odwód miłości dla ciała, wprost przeciwnie… To racze udział w ogólnej kulturze, w trendach.

      • Tatuaż jest czymś trudno usuwalny, a takie malowanie jest zmywalne i stanowi bardziej zabawę niż udział w trendach. Oczywiście to nie sposób dla każdego i nie każdemu może odpowiadać. Takie malowanie to też, poświęcanie czasu dla ciała, dla tworzenia czegoś na nim i z jego udziałem, to oczywiście zależy jak ktoś do tego podchodzi, jednych to może śmieszyć, a innym pomaga dostrzegać piękno działa i nabierać do niego szacunku.

  7. pozna kolacja, wyjscie na silowninie zeby sie wymeczyc – ale czy to mu sprawia przyjemnosc?, malo snu i napedzanie sie redbullami

  8. Kiedy robiłem podsumowanie 2011 roku, to uświadomiłem sobie, że juz od 11 miesięcy codziennie rano robię 10 minutową gimnastykę (skłony, przysiady, pompki, brzuszki itp.).
    Uświadomiłem sobie również to, że mimo iż jest to tylko 10 minut, efekty są widoczne – tak usłyszałem od żony:). Zdałem sobie sprawę z magii systematyczności i szczerze mówiąc moja motywacja do robienia tych ćwiczeń wzrosła. Daje mi to olbrzymią satysfakcję, bo wiem, ze dbam codziennie o swoje ciało, a ono mi się odwdzięcza swoja sprawnością. Dodam, że spójność wewnętrzna, którą przy okazji codziennie ćwiczę tez na tym korzysta:). Uwielbiam tę pracę nad charakterem:)

  9. Czytałam ten artykuł jak i każdy z wielką ciekawością,ponieważ ja sama zupełnie zaniedbałam swoje ciało,mam je,ale służy mi wyłącznie do czynności które muszę wykonać w ciągu dnia. Kiedyś uwielbiałam uprawiać wszelkie sporty,a teraz znajduję pełno powodów,by tego nie robić,choć wiem jak moje ciało się tego domaga,więc czasem kupię sobie karnet na jogę.Ale zatraciłam się w ciągłym bieganiu z jednej pracy do drugiej i mówieniu,że nie mam pieniędzy,nie mam pieniędzy.Dobrze,że jeszcze w domu mamy jeszcze psa, który potrzebuje wyjścia na powietrze więc jest okazja spaceru:-)
    Zupełnie nie myślę,a przecież kiedyś przyjdzie ten czas,że odmówi posłuszeństwa,zresztą już teraz coś tam czasem doskwiera.Mobilizacja konieczna. Widzę czasem moją koleżankę jak dba o ciało i jest z niego zadowolona,jak lubi poleżeć w kąpieli,jak się odżywia prawidłowo.

  10. Ale czy ten pan Adam lubi takie życie…….??????????????Z tego opisu wynika ,że ma ustalony rytm dnia……Jesli tylko chciałby to może nieco zmienić……..ja osobiście o Ciało i o Ducha dbam……o emocje też się troszę…ale chyba na dzisiejsze realia pada mój Intelekt….hmmmmm. POZDRAWIAM 0:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here