Spójność wewnętrzna warunkiem systematyczności

4

Aby być systematycznym, trzeba wzmocnić wewnętrzną spójność

 

Czasem słyszę: To, co pani mówi jest ciekawe i na pewno słuszne… tylko wie pani, ja nie mam silnej woli. A bez tego co tu można zrobić…

Każdy człowiek ma wolę, to niejako element ludzkiego wyposażenia. Każdy ją ma i każdy z niej korzysta, rzecz w tym, że nie każdy robi to świadomie i nie każdy o nią świadomie dba. Prawdą jest też i to, że można ją wzmacniać lub osłabiać. Wzmacnia ją każda dotrzymana obietnica, każde dane słowo, które wprowadza się w czyn ale także prawda naszego wnętrza, którą przekazujemy światu.  

 

Spójność wewnętrzna to cecha charakteru,
która pozwala zamienić potencjał woli na jej siłę.

 

O spójności wewnętrznej można mówić dopiero wtedy, kiedy ma się świadomość wartości, które są dla nas istotne oraz reguł, praw czy pryncypiów w zgodzie z którymi chcemy postępować. Znaczna część ludzi w ogóle się nad tym nie zastanawia i przyswaja wzory zachowania oraz wartości, które docierają do nich z zewnątrz. Najpierw to rodzice i opiekunowie (tak, tak to bardzo ważne jakimi wartościami kieruje się niania) określają nam zasady postępowania i pokazują, co jest ważne. Potem dołączają do nich nauczyciele oraz grupa rówieśnicza i to, co przychodzi do młodych ludzi z mediów, a wreszcie to my sami, dorośli i poniekąd niezależni ludzie, decydujemy o swoich wartościach i zasadach postępowania.  W zależności od tego, w jakiej grupie społecznej się obracamy, jakiego radia słuchamy, co czytamy, czy chodzimy do kościoła i jak długo oglądamy telewizję ( i jakie programy), takie wartości mogą stać się naszym udziałem. Działając niejako na programach innych ludzi nie jest nam łatwo o systematyczność. To jest łatwiejsze wtedy, kiedy odnosi się do swoich własnych pragnień, osobistych wartości i kiedy ma się wpojone pewne zasady postępowania. Słowa klucze  to własne, moje, świadomie wybrane… Robię to nie dlatego żeby zadowolić kogokolwiek, albo dlatego, że należy czy wypada tak postępować czy to mieć, ale dlatego, że jest to moje pragnienie, moja chęć, moje zadanie w świecie.

 

Jeżeli ktoś chce wstawać wcześnie tylko dlatego, żeby się pochwalić, albo dlatego, że ktoś inny, kto mu imponuje wstaje tak wcześnie, albo, że dobrze jest wcześnie wstać i czymś (pytanie czym) się zająć… to łatwo mu nie będzie. Jeżeli natomiast ktoś ma do zrobienia ważne dla niego rzeczy i do tego takie, które lubi, bo korespondują z jego talentami czy choćby zdolnościami, to na pewno to zrobi. Ktoś, kto naprawdę kocha życie, a nie jedynie jego wybrane fragmenty, nie będzie oddawał się długim godzinom snu… wszak tak naprawdę trudno powiedzieć, aby się wówczas żyło.  Nie zawsze wstaje się od razu z uśmiechem na ustach. Czasem trzeba sobie pomóc, ale wtedy uruchamia się cały arsenał pomocy. Ja na przykład myślę o chwili, kiedy z kawą na biurku siądę do pisania albo wyobrażam sobie czekających na mnie ludzi i czuję tę cudowną możliwość wpływu.  Wiem, że są tacy, których podnosi z łóżka myśl o porannym spacerze a nawet o moim wpisie na Facebooku. Słyszałam też, że robi to zwykła szkoda życia, a bywa, że mówią sobie, iż ćwiczą wychodzenie ze strefy komfortu. Podobnie rzecz ma się w innych sytuacjach, kiedy chodzi o systematyczność.  

Nie  jest ważne jakich środków użyjesz, aby zrobić to, co sobie (czy innym) obiecałeś. A za każdym razem, kiedy to zrobisz, Twoja wola się wzmacnia, podobnie jak osłabia się, kiedy obiecasz coś i tego nie zrobisz. Jeśli jakąś czynność powtarzać będziesz dostatecznie długo wyrobisz sobie nawyk. A wtedy systematyczność stanie się oczywistością. Podobno średnio potrzeba na to 66 dni, ale już 18 czasem  wystarcza, a 30 – bardzo często.

 

Dziś zatem uważaj co sobie i innym obiecujesz.  I jeśli już to zrobisz, spełnij to.
A w najbliższym czasie wstań wcześniej i pomyśl, najlepiej pisząc o tym, co jest dla CIEBIE tak naprawdę w życiu ważne:
jakie są Twoje wartości.
Ustal też kilka zasad, jakimi chciałbyś się w życiu kierować.  

 

 

 

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

  1. Pani Iwona, bardzo dziękuję za ten wpis. Cieszę się, że znów będzie tu Pani więcej, lubię Pani mądre słowa, są dla mnie inspiracją do pracy nad sobą i w efekcie do lepszego życia. Pozdrawiam serdecznie! Kasia

  2. Jak dobrze, że Pani znów pisze regularnie:)
    Ostatnio bardzo mało śpię, więc jestem przemęczona, ale mam wrażenie, że już ten krótki tekst natchnął mnie nową energią, wszak robię w tym czasie, to, co lubię i co jest przydatne, potrzebne, dobre. A nad planem dnia zawsze mogę popracować w taki sposób, żeby wygospodarować mimo wszystko trochę więcej czasu na sen, gdyż należy słuchać swego ciała i odpowiadać na jego potrzeby.

  3. Iwona

    Krótko, zwięźle i na temat jak mówiła moja nauczycielka od języka polskiego
    zachęta do działania, spełniania danych obietnic i korzyści z tego płynącej.

    Świetne wytłumaczenie językiem potocznym , a nie psychologicznym pojęcie spójności wewnętrznej
    Pozdrawiam
    Ewa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here