Proaktywność w działaniu 2

3

Przeciwieństwem proaktywności jest reaktywność.
Duchem reaktywnych ludzi jest przenoszenie odpowiedzialności.

 

Stepehen. R. Covey

 

 

Czasami żeby lepiej zrozumieć czym jest jakieś zachowanie czy idea, warto przyjrzeć się czemuś przeciwnemu.
W tym wypadku będzie to reaktywność.

Pięknie oddaje to zamieszczone zdjęcie, które udało mi się znaleźć oraz cytat prac Stephena Coveya.

 

Tak umieszczona kulka nie ma wpływu, musi zareagować. Takie są prawa fizyki.

Akcja wywołuje reakcję. Nie ma tu miejsca na zastanowienie, na wybór wartości na zdecydowanie się czy chcę ulec kulce, która mnie dotknęła z określona siłą…

 

Jednak człowiek to znacznie więcej niż tylko fizyczność czy tylko prawa fizyki.
Człowiek może się zatrzymać,
następnie najpierw zainstalować a potem wciskać, kiedy tego potrzebuje, guzik stop.
I to się nazywa proaktywność.

 

Reaktywni ludzie są  wewnętrznie przekonani, że są igraszką losu, ofiarą działań innych czy w najlepszym wypadku – szczęściarzami.  Niczym piórko na wietrze czy fragment dmuchawca poruszają  się przez życie. Kiedy jest dobrze, są wdzięczni losowi, fatum, czasami Bogu, a kiedy jest źle winę również ponosi ten sam zestaw plus czasami jeszcze konkretni ludzie, okoliczności, państwo lub bliżej nieokreślone negatywne siły.

 

 

To bardzo ładny obrazek. Ale uczucie wcale nie jest takie miłe, kiedy czuje się bezsilnym czy tylko pozbawionym wpływu.
Oczywiście czasami jest łatwiej, bo nie trzeba przejmować odpowiedzialności. I jeśli ktoś nie ma poczucia własnej wartości to przyznanie się do tego, że sam w znacznym stopniu odpowiada za to, co mu się w życiu nie podoba, może nie być łatwe.  I gdyby jeszcze miał w związku z tym przejąc stery życia we własne ręce? Ech… Lepiej udawać, że nic się nie może zrobić, że tak się po prostu dzieje, tak się stało i już taka/taki jestem.

 

Czy znają  Państwo takich ludzi?  A może sami zachowują się Państwo właśnie w taki  sposób? Może postępują Państwo tak, jakbyście to nie Wy wybierali jak się ubieracie, jak się zachowujecie z kim przestajecie gdzie żyjecie co myślicie i co robicie ze swoim życiem?  Proszę się nad tym dzisiaj zastanowić.

 

ZADANIE:

Proszę dziś obserwować reaktywne zachowania. Najlepiej własne, bo nigdy do końca nie możemy wiedzieć, jakie zachowania innych ludzi są proaktywne, a  jakie jedynie reaktywne.  Warto zastanowić się jak można byłoby je zamienić na proaktywne… choć jeszcze niekoniecznie trzeba to robić już dziś.

 

 

 

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. ciekawy tekst. bardzo dziekuje. zauwazylam ze jestem proaktywna w sferze dbania o moje psychiczno – relaksacyje potrzeby, np. nie ogladam negatywnych filmow czy w ogole ograniczam telewizyjne wiadomosci, przerywam kolezance i odmawiam wrecz sluchania historii o przestepstwach wyczytanych z porannej darmowej gazety dla mas, etc. jednakze jest mi bardzo trudno z proaktywnoscia na te wiekszá skale czyli rozwój mojej kariery. mieszkam za granica i „prawie ” pracuje w zawodzie.mozna powiedziec ze w zawodzie ale na nizszym szczeblu. moje dzialania aby byc „zarejestrowaná” do pelnego wykonywania zawodu marzen obijajá sie o mury biurokracji co w rezultacie wywoluje mojá „reaktywnosc” czyli rzucenie papierami w kát i tak mam co kilka miesiecy. Wiem ze musze wykreowac moja proaktywnosc w tym kierunku, staram sie zwiekszyc poczucie wlasnej wartosci aby zwiekszyc poziom energii a tym samym sily do zmagan z tutejsza biurokracjá ale znajdujé w tym trudnosc. zastanawiam sie jakie jeszcze cwiczenia i ktore sfery potrzebuja pracy zeby zwiekszyc té energie i dostac tak zwanego „powera” . pozdrawiam

  2. Pani Iwono…jestem takim dmuchawcem…o, sekunde temu bylem hm czlowiekiem?…i juz mnie nie ma…ale sie fajnie fruwa w powietrzu…i powietrze takie zdrowe…kocham byc dmuchawcem!

    • Każdy ma prawo żyć jak lubi. Całkowite zwolnienie z odpowiedzialności i zdanie się na los ma swoje plusy. Można poza tym nic nie robić. Cóż, pozostaje mi życzyć Panu bezpiecznego lądowania. Jednakże ja sama takiego stylu nie pochwalam. Wiem, że Pan lubi przesadzać. Zatem i tę wypowiedź trochę tak traktuję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here