Proaktywność w działaniu 18

5

Zawsze staram się być radosna i proaktywna.
Dzięki temu ludzie nie mają kontroli nad moim nastrojem.

Tiba Beta

Nikt nie jest mnie w stanie zranić bez mojego własnego udziału

Eleonora Roosevelt

Nie wiem ile razy i kto jeszcze musi powtórzyć, że świat jest energią, która ma znak, a nawet więcej – znaczenie. Oto zdanie Einsteina, który uważa, że można się podłączyć do odpowiedniej energii wszechświata, aby uzyskać to, na czym nam zależy.

 

Skoro tak, to tym bardziej oczywiste jest to, że energia w świecie ma znak – dodatni lub ujemny, pozytywny albo negatywny.

Skąd one się biorą? Z energii, którą my ludzie wkładamy do świata. Z naszych słów i myśli, z emocji, które towarzyszą naszemu codziennemu działaniu.

 

Wierzę, że w świecie wypełnionym energią raczej pozytywną niż negatywną łatwiej jest żyć i łatwiej nawet podłączać do owych obszarów własnych marzeń, o których mówi Einstein.

 

 

 

 

Człowiek proaktywny,
to człowiek który jest odpowiedzialny
za tę część świata,
na którą ma wpływ.

Nie, za świat, bo na świat wpływu nie mamy, możemy czuć się odpowiedzialni, ale za tę jego część, która znajduje się na styku z nami.

Mamy zatem pełną odpowiedzialność za to, jaką energię wkładamy do świata. Więcej mamy znaczną odpowiedzialność za to jakie myśli wybieramy, by nam towarzyszyły, wypełniały naszą głowę i wychodziły w przestrzeń.

 

 

Myśl jest energią.
Dobra myśl to dobra energia.

 

 

Staram się – słyszę – ale ludzie mnie denerwują, wyprowadzają z równowagi… I wtedy: pojawia się agresja albo złośliwość czy sarkazm – jej ukryte formy. Nie chcę wyliczać zachowań spod tego znaku. Wszyscy je znamy.

Ja zresztą także czasem temu ulegam… choć coraz rzadziej. Trenuje ponad dwadzieścia lat
Coraz częściej przejmuję, choćby i w ostatnim momencie, kontrolę nad myślami, a zatem i wypowiadanymi słowami.
Coraz rzadziej ludzie naprawdę mają wpływ na moje emocje, a raczej na powstawanie złości czy niechęci.
Coraz częściej potrafię odpowiedzieć wewnętrznym spokojem nawet na te zachowania, które są dla mnie przykre.Reaguję, działam, robię pewne rzeczy, jednak nie towarzyszy temu negatywna energia.

Nie zawsze tak było. Mam swój spory kontener takiej energii we wszechświecie. Tego już nie cofnę. Mogę jednak panować nad myślami i słowami dziś.

 

Nie namawiam do tłumienia emocji. Namawiam do tego, by myśleć w taki sposób o ludziach i o ich działaniach, aby te negatywne emocje nie powstawały.

 

Pomiędzy bodźcem,
czyli zachowaniem ludzi a naszą reakcją czyli zachowaniem,
jest miejsce na nasz wybór,
na nazwanie tego, co się dzieje lepszym lub gorszym słowem.

 

Możemy pomyśleć: nie potrafi lepiej, nie wie, co robi, nikt go nie nauczył, boi się i z lęku tak działa, młoda, niedoświadczona, tyle dla mnie robi, moja kochana córeczka, mój kochany syn, tyle dla mnie zrobił, czego mam się z tego nauczyć… i tak dalej. To kwestia szybkiego przypomnienia sobie dobrych spraw, które mogą zmienić znak naszej emocji; kwestia treningu.

 

A trenować warto.

Oto kilka wskazówek, które mogą pomóc w takim podejściu do życia:

 

  • Uwolnić się w miarę możliwości od osób, które emanują negatywna energią
  • Dawać szansę ludziom nowo poznawanym
  • Akceptować ludzi takimi, jacy są (akceptować nie znaczy lubić i przebywać z nimi)
  • Dodawać innym odwagi, rozweselać ich
  • Wybaczać ludziom i iść dalej swoja drogą
  • Robić codziennie jakąś małą rzecz dla innych
  • Zadbać o bliższy kontakt z osobami ważnymi dla nas
  • Dotrzymywać obietnic i mówić prawdę
  • Dawać to, co chciałoby się otrzymywać
  • Mówić co się myśli i myśleć to, co się mówi (z użyciem właściwych słów)
  • Pozwalać ludziom na ich własne decyzje
  • Mówić troszkę mniej i słuchać troszkę więcej
  • Zwracać uwagę na relacje samego ze sobą/ samej ze sobą
  • Ignorować  niedobre słowa, niemiłe uwagi albo spokojnie informować o tym, jaki mogą mieć skutek

 

ZADANIE:

Przez cały dzień wkładamy do wszechświata tylko pozytywną energię

 

 

 

PODZIEL SIĘ

5 KOMENTARZE

  1. Uwielbiam czytać Pani blog. Daje tyle siły, naładowuje baterie.
    Czytam właśnie Pani książkę „Siła kobiecości”. Sporo zmienia w mojej świadomości, a raczej uświadamia mi rzeczy o których zawsze wiedziałam, tylko czasmi nie zastanawiałam się aż tak dobitnie nad pewnymi kwestiami.
    Życzę dalszych sukcesów.
    Pozdrawiam serdecznie.

  2. Z 14 punktów … mogę śmiało odhaczyć dziewięć, nad pięcioma, więcej czy mniej, chcę popracować…
    Dziękuję za przypominanie o tym, że być nie znaczy BYĆ.
    Pozdrawiam.

  3. rowniez stosunek 9:5 jak powyzej. znaczy to ze sa rzeczy ,trudne rzeczy, ktorych wykonanie przychodzi nam z trudnoscia, sá obszary w które latwo uderzyc strzala i to pozostawia ból. z czasem jednak ten ból jest mniejszy. ale to nie zmienia faktu ze ten ból jednak jest.. chcialabym go wyslac gdzies na dlugie wakacje………

  4. Tak, to jest właśnie ta siła i mądrość w Pani, którą doskonale rozumiem oraz która jest mi tak bliska…
    Bardzo ważny tekst, bardzo ważne przesłanie. Warto to sobie w pełni uświadomić. Na tyle, aby żyć w zgodzie ze sobą :)
    Dziękuję, będę wdzięczna zawsze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here