Powtarzanie

0

Działanie zaczyna się wraz z pierwszą myślą, z jej powtarzaniem.
Zależy od naszych codziennie wyrabianych i podtrzymywanych nawyków.
To one tworzą nasz charakter,
który owocuje tym, jak postępujemy i jak kierujemy innymi

 

Kiedy mówimy o działaniu najczęściej mamy na myśli konkretne ruchy w jakimś kierunku. Działanie to dla nas mówienie, wykonanie określonych zadań – choćby telefonu – zrobienie planu biznesowego, próba sprzedaży, gimnastyka czy rozmowa z szefem lub żoną. Każde działanie ma służyć realizacji jakiegoś celu, w każdym razie ma nas do niego przybliżyć.  Zalegania przed telewizorem  – z pilotem w ręce lub w bliskiej odległości – objadania się,  albo snucia bez celu i przyjemności po domu czy… centrum handlowym raczej nie nazwalibyśmy działaniem.  Jest to jednak działanie. Może nie celowe, na pewno nie przynoszące pożądanych efektów, ale jednak wymagające jakiegoś ruchu, a zatem energii, spalania i produkowania niezbędnego paliwa. Czasem aż szkoda takiej pracy i energii na tego rodzaju działania.

 

Działaniem jest również myślenie. Wszak i ono wymaga energii.

 

Czyż nie warto zatem już na poziomie myślenia  lokować sensownie naszą energię.  

 

Tym bardziej, że często owe myśli są właśnie początkiem działania. Jest też tak, że myśli, które często powtarzamy, stają się naszym nawykiem myślowym wywołującym potem określone reakcje na poziomie organizmu. Niechże będą to zatem dobre myśli i dobre nawyki;  myśli skłaniające nad do cieszenia się światem, do wdzięczności, do nadziei i wiary, że się uda. Takie myślenie niech staje się naszym nawykiem, a nie to, które miałoby nas powstrzymywać przed dobrymi dla nas działaniami.

Za myślami zaś niech idą czyny. Kiedy nauczę się myśleć: Zjem coś dobrego i wartościowego, bo zasługuję na wszystko, co dobre, to nie sięgnę w po nic niezdrowego, myślenie mi na to nie pozwoli. Jeśli będę tak myśleć dostatecznie często, stanie się to moim nawykiem.  Tak naprawdę zacznę nawykowo troszczyć się o siebie, czego przejawem jest zdrowe odżywianie.
Jeśli natomiast moje poranne myśli będą się odnosiły głównie do tego, że nie zdążę i popędzały mnie, istnieje niewielka szansa żebym zadbała o swoje śniadanie.

 

Kiedy w sytuacji gdy ktoś mi zwraca uwagę na to, że mogłabym zrobić coś lepiej, łatwiej czy szybciej pomyślę: Czego też ten ode mnie chce? albo gdy nazwę dzieląca się ze mną spostrzeżeniami osobę mądralą, nie skorzystam z jego wypowiedzi  i nie dodam sobie motywacji do działania. Kiedy jednak pomyślę – i zawsze będę tak myśleć – posłucham, zobaczę do czego przyda mi się jego rada – będę się uczyć, rozwijać.

 

W zależności od tego co częściej się ćwiczy, takie zachowania się utrwala.  

 

Jeżeli  zdanie Nie chce mi się to często powtarzana myśl na różne tematy: pościelenie łózka, upranie, posprzątanie po obiedzie, uporządkowanie biurka i wyjście na spacer… i jeśli ulegamy tej myśli… to jaki nawyk  się wtedy tworzy?  Nawyk przesiadywania w strefie komfortu i niechęci do jej opuszczania.

Ludzie ćwiczący takie myślenie zaprawiają się tak naprawdę w niedobrym nicnierobieniu (jest bowiem i dobre). Powodują, że coraz więcej wysiłku kosztuje ich wychodzenie ze strefy komfortu czyli działanie, które może ich przybliżyć do realizacji ważnych celów.

Jeśli chcielibyśmy zmienić nawyki, trzeba zmienić treść powtarzanych myśli i powtarzać  zachowania, które one powodują. Tak zmienia się życie.

 

Dziś uważaj, co myślisz. Jeśli nie chcesz tak się zachowywać, zamień myśl – nim ją wypowiesz – na inną. Powtarzaj tylko te myśli, które Ci służą… I takie zachowania. 

 

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here