Poczucie obfitości 9

6


Wdzięczność to otwarte drzwi do obfitości.

Autor nieznany

 

 

Niedziela. Dla wielu to dzień, w którym idzie się do kościoła. A tam? Modlitwy, słuchanie kapłana, śpiewanie pieśni, zagłębianie się w swoją własną rozmowę z Bogiem, prośby i – mam nadzieję – podziękowania. No właśnie. Podobno wierni dzielą się na tych, co raczej proszą i na tych, co przede wszystkim dziękują. Niektórzy twierdzą nawet, że łączy się to z podejściem do religii. Ponoć katolicy częściej proszą niż dziękują, a protestanci – odwrotnie. Nie wiem czy tak jest w istocie. Wiadomo jednak, że poczucie obfitości jest bardziej powszechne wśród narodów protestanckich.

 

U nas mówi się zresztą jak trwoga to do Boga, czyli faktycznie – takie SOS, pogotowie ratunkowe, ostatnia pomoc i wsparcie. I wiara, że Bóg pomoże dokładnie w tym, w czym chcemy.

A i na co dzień prosimy Boga, a na Mszy Świętej ksiądz intonuje Prośmy Boga… no i powtarzamy… wysłuchaj nas Panie.

Powoduje to – chcemy czy nie – koncentrację na braku, na potrzebie, na tym, że chcemy dostawać, a nie na tym, że już dostaliśmy.

 

Może zatem w prywatnej rozmowie z Bogiem warto głównie dziękować? I nie za to, co dostaliśmy w odpowiedzi na prośby, ale za to, co dostaliśmy w ogóle…

 

Dlaczego uważamy, że najlepiej wiemy, co jest nam potrzebne do realizacji własnego programu rozwoju duchowego?

Przecież nawet w codziennym życiu nie zawsze najlepiej wiemy po co mamy sięgnąć, a co dopiero gdy chodzi o duchowość, czy o rozwój świadomości.

 

Dawno już nauczyłam się doceniać dary – także te niechciane i przykre. Nie mówię, że zawsze jest mi łatwo. Nie pamiętam jednak, bym miała do Boga żal o to, co dzieje się w moim życiu nie tak, czy abym się zdziwiła czy uważała, że to jest niesprawiedliwe.
Nie zawsze dziękuję od razu, nie mam aż takiej pokory w sobie. Ale w końcu to robię. Nie zawsze werbalizując to, co czuję, ale mając wdzięczność w sercu.

 

Właśnie dziś podziękowałam za to, co spotkało mnie przykrego na początku maja… Dojrzałam do tego, by już to docenić, choć od początku wiedziałam, że dobrze się dzieje, choć nie jest dobrze.

 

Im więcej myślimy o tym, czego nie mamy
– nawet wtedy, kiedy towarzyszy nam nadzieja –
tym bardziej brak ogarnia naszą świadomość.
Im więcej dziękujemy za to, co mamy
– albo za to, co mieć będziemy –
tym silniej obfitość zaznacza swoją obecność.

 

Słynne amerykańskie It’s not fair. W Polsce też się słyszy jako reakcję na jakieś zdarzenia – to nie fair albo to niesprawiedliwe.
Niesprawiedliwe w stosunku do czego? Gdzie jest ten wzorzec sprawiedliwości?

 

Każda rzecz, każde zdarzenie może być przyjęte jeśli nie z wdzięcznością, to ze spokojnym oczekiwaniem na to, że kiedyś pojmiemy sens tego, co się stało. Choćby czekać przyszło całe życie.

 

Dziś rano tak ujęłam moją wdzięczność: Dziękuję, że drugi dzień z rzędu obudziłam się z bólem głowy, bo dzięki temu nie mam już wątpliwości, że to, co jem wieczorem i o której, wpływa właśnie na taki poranek. :)

 

I co? Ból głowy przeszedł sam. A wczoraj radziłam sobie chemią.

 

 

ZADANIE:

A może zrobimy z tej niedzieli dzień wdzięczności? Może z każdej niedzieli?
Dziękujmy dziś Bogu w kościele, dziękujmy na spacerze, przy kawie czy obiedzie.
Dziękujmy Losowi, jeśli ktoś tak woli.
Bądźmy wdzięczni za to, co dostajemy. I starajmy się wykorzystać to wszystko najlepiej jak potrafimy.

 

Serdecznie namawiam do wyrażenia dziś wdzięczności za rzeczy, które nie były – czy nie są – przyjemne…
Będzie lżej i stracą swoją nieprzyjemną moc.

 

 

Ta pieśń, zwłaszcza w tym prostym, a pięknym wykonaniu jest dla mnie kwintesencją wdzięczności. Też dobra na niedzielę. Może na niedzielny poranek.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

6 KOMENTARZE

  1. Bardzo dziękuję za ten dzisiejszy tekst. Jestem właśnie w trudnej sytuacji, nie idzie wszystko po mojej myśli. Ale może tak ma być… jak mówi moja Mama. Ona też mówi, podobnie jak mówiła Pani Mama „żyj i daj żyć innym”. Może właśnie tak ma być.. . A jak ma być? Niejednokrotnie to, co traktowałam jako kłopot, problem, porażkę czy nawet nieszczęście, stało się dobre… Może tak ma być…

  2. Niestety ja nie mogę wyrazić wdzięczności za złe rzeczy w moim życiu.Pewnie mają sens którego jeszcze nie znam w każdym razie wdzięczności nie czuję.

  3. Odnosząc się do tego co napisał Pan Michał, ja z tego co Pani Iwona pisze nam o poczuciu obfitości w ostatnich dniach, rozumiem (czy dobrze?) że wdzięczności można długo nie CZUĆ, ale wychowywać się od ROZUMIENIA, że wszystko, nawet rzeczy złe, mogą nas kształtować. Czyli niejako od nas zależy przekucie ich na jakieś dobro dla nas samych. Najczęściej nie wiemy jakie dobro, ale wiemy, że wszystko co nas spotyka może nas kształtować.

  4. „Każda rzecz, każde zdarzenie może być przyjęte jeśli nie z wdzięcznością, to ze spokojnym oczekiwaniem na to, że kiedyś pojmiemy sens tego, co się stało. Choćby czekać przyszło całe życie. ”

    Trudne! Wymagajace….. Przyznaje ze daleko mi do takiego idealu osatnich wpisow o obfitosci. Moze kiedys sie uda go osiagnac.

  5. To, o czym Pani napisała jest baaardzo trudne w praktyce. Czasem się udaje i jeśli chodzi o mnie, to coraz częściej. Jednak przychodzi też taki czas, że mimo tego, że rozum to wszystko wiem, ale brak sił i nadziei, radości życia. Rozum swoje wie, a emocje swoje działają.
    Pani Iwonko, pisze Pani :”Każda rzecz, każde zdarzenie może być przyjęte jeśli nie z wdzięcznością, to ze spokojnym oczekiwaniem na to, że kiedyś pojmiemy sens tego, co się stało. Choćby czekać przyszło całe życie.” Całe życie – to bardzo długie oczekiwanie na zrozumienie sensu jakiego wydarzenia. O wiele łatwiej znaleźć w sobie cierpliwość, spokój, wdzięczność gdy widzimy celowość tego wszystkiego.
    Spokój, spokój, spokój i cierpliwość – jestem wdzięczna nawet za najmniejsze ilości tych emocji :)

  6. Wczoraj podziękowałam za przykrość , którą mi wyrządzono. Dziwne uczucie hmmm..ale gdyby nie to bolesne doświadczenie nigdy nie znalazłabym PANI :) Pani Iwonko , kolejny dowód na potwierdzenie Pani słów :) , a bez Pani nie wiedziałabym , że mogę inaczej żyć :)Dziękuję bardzo !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here