Pamiętam

0

OLYMPUS DIGITAL CAMERATu mówi Polska. Tu mówi Warszawa.
Tu mówi Warszawa. Warszawa wzywa.
Warszawa wzywa wszystkie wolne narody.

 

Odezwa odczytana w języku angielskim na falach powstańczego radia Błyskawica w pierwszych dniach powstania.

 

Dla ludzi pamięć jest czasem kwestią poglądów, racji, słuszności bądź przydatności. To tak jakby mówili: Będziemy mówić głośno i pamiętać tylko to, co w danym momencie nam się podoba, co uznajemy za wartościowe i cenne w naszej historii, to z czego bezwarunkowo możemy być dumni. Myślę tu zarówno o pamięci narodowej jak i naszej zwykłej – ludzkiej.

Pamięć ludzka ma samoistną tendencję do spychania w głąb nieświadomości pewnych wydarzeń z naszego życia, czasem nawet lat. Przy czym ona kieruje się dodatkowo zasadą żeby nie bolało. Takie rezygnowanie z własnego życia powoduje luki, które trzeba czymś potem wypełniać tworząc często konfabulacje lub własną prawdę. Powoduje również odcięcie się od własnych korzeni, od swojej tożsamości, jaka by nie była.

 

Nie można być człowiekiem świadomym życia,
z
drowo się kochającym i przejmującym za siebie pełną odpowiedzialność,
jeśli nie przyjmie się całości swojego doświadczenia.

 

Więcej, okazuje się później, że takie przyjęcie tego doświadczenia powoduje, iż widzimy w nim również to, co było dobre, cenne i co ukształtowało częściowo nasze wyobrażenie o świecie. Jeśli jakieś wyobrażenia dziś nam przeszkadzają lub nie pasują do sytuacji, możemy je zmienić, odsunąć ale trzeba pamiętać, że bez nich nigdy nie bylibyśmy tacy sami… a może nawet nie bylibyśmy tu gdzie jesteśmy… I to nie tylko w wymiarze spraw, których nie lubimy ale także tych, z których jesteśmy zadowoleni.  Nie można obrażać się na przeszłość.

 

Nie inaczej jest z pamięcią narodową. Rezygnując z pewnych pomników, z przywiązania do pewnej tradycji narodowej związanej w Polsce akurat często z walką  czy zapominając o różnych wydarzeniach pozbawiamy się również korzeni i tożsamości narodowej. Dobra czy niedobra, słuszna czy nie– nasza historią jest częścią naszego etosu narodowego, jest częścią nas. I wszyscy mają do niej jednakowe prawo, bo wszyscy noszą w swojej genetycznie transportowanej pamięci – memy – jednostki pamięci kulturowej.

 

Historycy zajmują się analizowaniem historii. Ona jest skomplikowana, nie tylko u nas. I nie tylko my musimy radzić sobie z jej zrozumieniem i wyciąganiem wniosków. To nigdy nie jest proste, jednoznaczne i oczywiste. Ludzie wszędzie ginęli i wciąż giną za idee, które inni osądzają i które nie są ni moralnie ni zdroworozsądkowo jednoznaczne.

 

Trzeba przyjmować swoją historię do wiadomości,
pamiętać o ludziach i pamiętać o ich ideach, pamiętać sercem.

 

Korzenie, świadomość tożsamości własnej, rodzinnej i  narodowej
potrzebne są do tego, by mogły wyrosnąć skrzydła.

 

Pamiętam o Powstaniu Warszawskim i jak co roku o godzinie W będę wzruszona i wdzięczna.

 

 

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here