Meżczyzna o kochaniu siebie

4

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
uświadomiłem sobie,
że emocjonalny ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie,
żebym nie żył wbrew własnej prawdzie. Dziś wiem, że to się nazywa AUTENTYCZNOŚCIĄ.

Charlie Chaplin

Czy istnieje przepis na idealnego mężczyznę? Czy da się opisać w kilku słowach jaki miałby być? Czy są na to jakieś sprawdzone sposoby?
Pierwsze, co mi się nasuwa, to pytanie dla kogo miałby być ideałem? Czy dla matki, czy dla swojego ojca, czy dla swojej ukochanej kobiety, czy ukochanego mężczyzny, czy dla swoich dzieci, czy dla pracodawcy, czy pracowników, czy może dla kolegów, z którymi aktywnie (jakkolwiek to rozumieć) spędza czas. Kontekstów, w których, my mężczyźni moglibyśmy się sprawdzać jest bardzo dużo i najciekawsze jest to, że patrząc na te konteksty stereotypowo, można stwierdzić, że pewne postawy się wykluczają. Bo jak być czułym ojcem, czy mężem i jednocześnie twardym gościem, który się sprawdza zawodowo, w każdych warunkach. Jak łączyć potrzebę dzielenia się swoimi emocjami z najbliższymi, z tym co nam pokazywali nasi ojcowie, że emocje to nie męska sprawa. Wreszcie, jak łączyć wątpliwości, które posiada każdy z nas, ze społecznym wzorcem faceta, który zawsze wie czego chce i podejmuje tylko właściwe decyzje. Uff, szczerze mówiąc nie jest to łatwe. Pytanie, co mogłoby sprawić, by było to łatwiejsze. A może prawda leży gdzieś po środku, może warto być (jak to ktoś pięknie nazwał w tytule swoich warsztatów) mężczyzną prawie idealnym. Takim, który równoważy pierwiastek miękkitwardym, który jest gdzieś pomiędzy byciem tzw. maminsynkiem, a byciem macho. A może swój repertuar męskich zachowań należy powiększyć  i sprawić, by wachlarz naszych możliwości był jeszcze szerszy? Tylko, że to wymaga przyznania się do błędu, a my mężczyźni za tym nie przepadamy… To wymaga silnego, wewnętrznego poczucia własnej wartości, wiedzy, jakie są nasze dobre strony i miłości do siebie. To wymaga wyjścia poza kontekst ja sam wiem najlepiej i sam sobie z tym poradzę. I w postawie maminsynka  i w postawie macho deficyty poczucia własnej wartości grają kluczową rolę, ale na szczęście jest jeszcze trzecia możliwość – mężczyzna prawie idealny. Taki, który potrafi żyć  w zgodzie ze sobą, nie patrzeć na stereotypy i to co pomyślą inni. Jeśli chce być bardziej kobiecy w swoich zachowaniach – to taki jest, jeśli chce być bardziej męski, to też sobie na to pozwala.

ZADANIE:

 

Kobiety mają wolne.

Panowie, proszę się zastanowić nad własnym ideałem mężczyzny

 

P.S. Dziś gościnnie tekst Pawła Kapicy, trenera ASDIMO i mojego bliskiego współpracownika – Mężczyzny Prawie Idealnego

Mam też dobrą nowinę. Przygotowujemy szkolenie dla Mężczyzn, którzy chcieliby być prawie idealni.

 

 

 

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

  1. Skoro kobiety mają wolne, to ja tylko taką maleńką refleksję mam… Zwykle koło guzika „Share” o tej porze dnia jest już spora liczba… A dziś wciąż „0”. Czy żaden mężczyzna nie chce się podzielić tym wpisem na facebooku? :)

  2. Podoba mi sie pomysl z tym szkoleniem dla mezczyzn…tylko ciekawa jestem ilu mezczyzn jest w stanie uznac ze to ciekawa opcja i pojdzie na takie szkolenie…teraz bede generalizowac bo uwazam, iz wiekszosc mezczyzn nie uznaje swoich slabosci i nie potrafi sie do nich przyznac co w rezultacie wplywa ujemnie na nich samych i na osoby z ich otoczenia( a szkoda)… mam jednak nadzieje i wierze, ze sa nieliczni ale odwazni Panowie ktorzy potrafia byc czasami bardziej „otwarci”…Przesylam milosc i swiatlo Panom:)

  3. Myślę, że to kobiety mogłyby Panom zaproponować coś takiego, nawet zafundować taki prezent. Są mężczyźni, którzy rozumieją wagę samodoskonalenia i rozwoju, ale niektórym trzeba nieco pomóc w zrozumieniu tego faktu.

  4. Czasy się zmieniają i mężczyźni też. Pamiętam jak byłem na porodówce z żoną to dwie starsze panie dyskutowały ze sobą jak teraz kobiety mają dobrze bo ich mężowie to nawet przewijać nie chcieli, wyjście na spacer to byłby wstyd a co dopiero na poród przyjechać :))
    Myślę że to moje pierwsze zdanie „Czasy się zmieniają i mężczyźni też.” dobrze oddaje sens tego co chcę powiedzieć. Druga rzecz to to, że na te zmiany, my mężczyźni wpływu nie mamy – jedyne co możemy to się do nich przystosować jak najlepiej.

    Trzecia myśl: nowe pokolenie to będą (zupełnie?) inne kobiety i mężczyźni. Inne relacje i wzorce zachowań spowodowane przez internet, tv i nowy świat. Moim zdaniem gorszy świat. Przeciętnie ujmując prymitywny, płytki, egoistyczny i często po prostu chamski.

    pozdrowienia
    Artur

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here