Logodydaktyka według Maćka K. (4)

1

logodydaktyka okladka do druku (3)Dobry trener-mentor wie więcej
o zdrowym człowieku niż psycholog,
choć nie zawsze nazwie to naukowym językiem

Logodydaktyka. Droga rozwoju.

 

Maciek czyta moją książkę – Logodydaktyka. Drogę rozwoju i znajduje w niej treści, które są dla niego z jakiegoś powodu ważne, istotne, inspirujące. Jestem przekonana, że ktoś inny odkryłby w tym samym rozdziale inne treści. Tak to już bowiem jest: czytamy, rozumiemy i zapamiętujemy wszystko głównie poprzez pryzmat własnej wiedzy ale także potrzeb i oczekiwań. Za każdym razem, gdy rozmawiam z Czytelnikami, a teraz kiedy Maciek przekazuje to  na filmie, frapuje mnie to, jakim życiem żyje moja książka u innych. Mimo starań autora i tak każdy znajdzie w jego książce własne treści.

 

Gdybym to ja miała powiedzieć, co jest w tym rozdziale najważniejsze, to na pewno to, że wszelkie wsparcie rozwoju psychicznego musi dotykać psychologii, bo to ta dziedzina gromadzi wiedzę o psychicznym funkcjonowaniu człowieka, o związkach psychiki i jej poszczególnych cech z działaniem a także szczęściem. Z interpretacji Maćka można wyciągnąć wniosek, że psychologia nie jest trenerowi-mentorowi potrzebna. Nie chciałabym takiego rozumienia

 

Wiedza psychologiczna jest potrzebna.
Żeby posiadać taką wiedzę, nie trzeba jednak być psychologiem.

 

Psychoterapia jest wsparciem rozwoju, doprowadzeniem do postaci, w której człowiek przestaje cierpieć czy zachowywać się dysfunkcyjnie. W dalszym rozwoju powinny już jednak pomagać ci, co pracują z osobami, które  chcą funkcjonować jeszcze lepiej, pragną odkrywać swój potencjał i wykorzystywać go. Rozwój osobisty kieruje się zupełnie innymi prawami niż psychoterapia, a i sami trenerzy czy coachowie inne mają doświadczenie i nastawienie niż psychoterapeuci, stąd to ci drudzy powinni dalej wspierać rozwój.

 

Psychoterapia powinna się kiedyś skończyć. Rozwój – nie.

 

Trener-mentor nie musi być z wykształcenia psychologiem, a w niektórych wypadkach doświadczenie psychoterapeutyczne czy choćby taka postawa może nawet przeszkadzać zwłaszcza w sytuacji treningu dla biznesu. W książce jest to bardzo dokładnie wyjaśnione.

Rozwój osobisty potrzebuje wsparcia, choć zawsze najważniejszą postacią jest osoba, która świadomie wzrasta. Jednak bez książek chyba nie da się tego zrobić. A i szkolenie – choćby na rozruch –  zawsze się przyda. 

Zachwycam się też w tym rozdziale zawodem trenera-mentora. Myślę tu o prawdziwym trenerze-mentorze, takim, który kocha ludzi i chce lepszego świata, zna warsztat, żyje tym czego uczy i sam wciąż się rozwija.

 

Jakie to szczęście wykonywać taki zawód,  pomagać innym, robiąc jednocześnie to, co się kocha… i jeszcze dostawać za to wynagrodzenie.  

Thomasa Carlyle miał rację, kiedy mówił:

 

Błogosławiony, który odnalazł swoją pracę, niech nie prosi o inne błogosławieństwa.

 

 

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. „Logodydaktyka”, to pozycja, którą właśnie zakupiłam przy okazji Festiwalu Inspiracji, gdzie Pani Iwona występowała i mówiła o wadze słów, którymi posługujemy się na codzień oraz w rożnych sytuacjach, ważnych, szczególnych. Duża dawka wiedzy i inspiracji, z tym większa radością i niecierpliwoscią siadam do nowej dla mnie lektury autorstwa sprawdzonego już przez mnie autora, jakim jest Pani Iwona Majewska – Opiełka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here