Ja to znacznie więcej…

0

Ja to znacznie więcej niż to, co inni myślą o mnie.
Nie dusza przecież cierpi, bo ona doskonale wie, jaka jestem.
Ona zna mnie najlepiej.

 

 

Na szkoleniu doskonalącym poczucie własnej wartości jedno z ćwiczeń to pochwalenie się jakimiś cechami wyglądu i osobowości czy charakteru. Zawsze  znajdują się osoby, które przed powiedzeniem czegoś dobrego o sobie powstrzymuje obawa co inni pomyślą? Na konsultacjach bardzo często słyszę, że moi Klienci nie robią różnych rzeczy z obawy co inni sobie pomyślą o ich motywach, albo jak niesprawiedliwie ich osądzą, kiedy za pierwszym razem nie uda się osiągnąć celu.

Młody chłopak wyznał mi w rozmowie, że nie może nawet mówić pełnym głosem, bo zwycięża w nim lęk przed oceną innych ludzi. Czuje w gardle opór.  

Przecież masz dobre intencje i właściwie myślisz – mówię.
Tak, ale inni tego nie wiedzą.

Ale ty wiesz!
Rozliczasz się ze sobą i ze swoich myśli, nie z tego jak postrzegają cię inni.

 

Żyjemy w świecie, gdzie część naszego życia odbywa się w wymiarze wirtualnym. Mamy blogi, profile na portalach społecznościowych, wielu ludzi ma nasz adres mailowy a nawet numer  telefonu. Niektórzy z różnych powodów dostają niepochlebne informacje o sobie i swoim działaniu. Piszą je sfrustrowane albo już rozgoryczone osoby, czasem też ci, co niewłaściwie pojmują konkurencję, a nawet wynajęci ludzie.

 

Z niesprawiedliwymi ocenami i nieżyczliwymi komentarzami o naszych intencjach i zamiarach i powodach można się też spotkać w życiu realnym. Nie brakuje też takich, co po prostu oceniają naszą pracę, bo z jakichś powodów czują się uprawnieni albo…istotnie są.

Korzystajmy z ocen. Wyciągajmy wnioski. Zastanawiajmy się na ile mogą być słuszne i… zmieniajmy się bądź nie. Jednak nie traktujemy swoich dokonań jak siebie.

 

Moja praca to nie ja sama.

 

Moje starania nie zawsze w pełni oddadzą moją duszę, moje chęci, moje zamierzenia.

 Jeśli staram się postępować słusznie, a mimo to coś się nie uda albo zostanę oceniona inaczej niż chciałabym, aby było to odebrane, nie powinnam cierpieć.  A jednak jest cierpienie – ktoś powie. Tak, ale to nie dusza cierpi, ona najlepiej wie o wszystkim. Tam zresztą zawsze jesteśmy swoją najlepszą wersją. Co zatem nam tak dokucza? Ego. Tak to ono czuje się niedobrze, jemu bardzo doskwiera ocena innych. Ono jest łase na pochwały i silnie reaguje na niedobre oceny.

 

Ja to znacznie więcej niż moje rezonujące ego,  nadwrażliwe na słowa innych.  

 

Prawdziwe ja znajduje się w duszy.

 

 

Dziś staraj się komunikować z duszy, z prawdziwego ja. Jeśli zdarzy ci się usłyszeć opinie, która cię dotknie, poproś ego aby się uciszyło. Uwierz mi… zamilknie.

 

 

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here