Dzień Pamięci

2

wszystkich swiętych Szukajcie prawdy jasnego płomienia!

Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg…

Za każdym krokiem w tajniki stworzenia

Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia,

   I większym staje się Bóg!

 

Choć otrząśniecie kwiaty barwnych mitów,

Choć rozproszycie legendowy mrok,

Choć mgłę urojeń zedrzecie z błękitów,

Ludziom niebiańskich nie zbraknie zachwytów,

  Lecz dalej sięgnie ich wzrok.

 

 Każda epoka ma swe własne cele

I zapomina o wczorajszych snach…

Nieście więc wiedzy pochodnię na czele

I nowy udział bierzcie w wieków dziele,

  Przyszłości podnoście gmach!

 

 Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść;

Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,

I miłość ludzka stoi tam na straży,

  I wy winniście im cześć!

 

Ze światem, który w ciemność już zachodzi

Wraz z całą tęczą idealnych snów,

Prawdziwa mądrość niechaj was pogodzi –

I wasze gwiazdy, o zdobywcy młodzi,

  W ciemnościach pogasną znów!

 

To wiersz Do młodych  Adama Asnyka. Ale równie dobrze może być Do żyjących.

 Niesie to samo przesłanie, które chcę tu dziś zamieścić.

 

Lubię dzień 1 listopada w Polsce – Wszystkich Świętych. Lubię wszystko co jest z tym dniem związane: jesienną pogodę, melancholijną muzykę w radiu i wspomnienia w telewizji o ludziach, których już nie ma. Ustają spory. Łączy nas wspólna sprawa – każdy kogoś stracił. Nie ma dorosłego człowieka, który nie miałby bliskiego na jakimś cmentarzu.

Lubię nasze przywiązanie do tradycji, które każe ludziom jechać na drugi koniec Polski żeby zapalić światełko na grobie bliskiej osoby. Czyż to nie piękne? Obojętnie z  jakiego powodu to robimy: czy dlatego, że wypada, czy z przyzwyczajenia czy wreszcie z autentycznej chęci zapalenia światełka i pomyślenia o bliskich, jest to bardzo dobre. Tak czy inaczej – myślimy o nich, przywołujemy ich pamięcią, i – choć na ten jeden dzień – wracają.

 

Kiedy idę na cmentarz przy ładnej pogodzie jest oczywiście bardziej przyjemnie, ale kiedy jest mgliście, siąpi albo jest zimno, tym bardziej dumna jestem z siebie i z nas wszystkich – z naszego szacunku dla tej daty, z potrzeby uczczenia pamięci naszych bliskich.

I nie jest to smutne święto. Nie jest radosne, jednak bardzo ciepłe, pozytywne i dobre. Tego dnia często spotykają się dalekie rodziny i znajomi, którzy nie widują się latami. Pamiętam z dzieciństwa takie spotkania przy grobach. Jako dziecko zawsze zapalałam też światełko na opuszczonych grobach. Dziś nie widuję takich miejsc.

 

Tak, ten dzień ogrzewa serca. Pozwala też żywić nadzieję, że kiedyś, kiedy już mnie nie będzie, ktoś zapali dla mnie światełko.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. A ja najbardziej lubię rozmowy i wspomnienia o ludziach, którzy odeszli. Wyciąganie starych zdjęć, opowieści rodzinne, anegdotki, często śmieszne historyjki … Przywoływane wspomnienie dzieciństwa, dawnych obyczajów, kultywowania tradycji. Czuję się bliżej swoich korzeni, swojej tożsamości, czuję się bliżej tego, kim naprawdę jestem, bliżej siebie. Mam nadzieję kiedyś też zostać bohaterką jakiejś miłej historii.

  2. Renata Nikonowicz napisał(a):igoogle wparwodziło zmiany by temu zaradzić, proszę wpisać adres mailowy w swf3j znak zodiaku i horoskop codzienny trafiać będzie do skrzynki mailowej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here