DZIEŃ DOBREGO SŁOWA KWIECIEŃ 2017

5

Dwóch patrzy przez kraty
I cóż widzą oto?
Jeden widzi gwiazdy,
Drugi widzi – błoto.

W.Blake w moim tłumaczeniu

Kwietniowy Dzień Dobrego Słowa wypada dziś w Wielki Czwartek. Postanowiłam wykorzystać fakt, że nie jest to dzień radosny w historii człowieka i posmucę trochę.

Ostatnio dość często spotykam ciepłe, dobre osoby, które chętnie pomogą w potrzebie, zaangażują się w akcję na rzecz jakiejś godnej tego sprawy, wysłuchają ze zrozumieniem, a na spotkanie przyniosą ciasto, nierzadko – własnej roboty. Najczęściej są to kobiety. Ich twarze – często bardzo ładne – noszą jakby odciśnięty komunikat: Na świecie nie dzieje się dobrze. Nie, to ja bym tak mogła powiedzieć, ich twarze krzyczą: Na świecie jest bardzo źle, w zasadzie wszystko jest do chrzanu. Te ich twarze są raczej bez blasku, w oczach widać zatroskanie, a uśmiech – jeśli się pojawia – jest smutny.  Jakby mówił: Nadziwić się nie mogę, że jestem taka dzielna, że po tym wszystkim, czego doświadczam, potrafię się jeszcze lekko uśmiechnąć.

Kiedy wchodzą do mojego mieszkania, ciągnie się za nimi smutek… Nie, nie ciągnie, wszak odcięłabym go zamknięciem drzwi… On je wyprzedza.  Snuje się przed nimi. I w ten sposób nie można mieć gościa bez jego smutku. Po pierwszych uśmiechniętych słowach z mojej strony i pytaniu Co słychać zaczyna się opowieść o przeciwnościach tego losu.  Charakterystyczne jest i to, że często takie osoby opowiadają o tym ile to wysiłku kosztowało je zrobienie czegoś dla kogoś. Jeśli mówi się to właśnie do tej osoby, a nie ma ona poczucia własnej wartości i właściwego zrozumienia co się w tym momencie dzieje, poczuje się z pewnością nie najlepiej. Myślę, że jeśli robi się coś dla kogoś, jeśli się na to zdecyduje, to nie ma potrzeby opowiadać o tym ile nas to kosztowało.

Dlaczego tak się dzieje? Nawyk! Lata koncentracji na tym co niedobre, trudne, czy chociaż gorsze. Jeżeli nawet jest dobrze, to mówi się jaka wyboista była do tego droga, a jeśli pogoda jest ładna, to można się pomartwić, że już niedługo, bo na skraju Polski czyha niż z opadami i chłodem. A jak jest kiepska pogoda, to zanurza się w niej z dziwną satysfakcją i nie daje wiary komunikatom, że to jednak kiedyś się zmieni. Zresztą… Co z tego? Skoro Święta nie będą słoneczne.

Mówię wtedy, że Wielkanoc jest tak radosnym Świętem, że co tam chłód i deszcz, patrzmy w serce. Cieszmy się rodziną, wolnym czasem, urodą stołu z pysznościami a nade wszystko tym, że oto znowu możemy zacząć na nowo.

Może tym razem słowa Chrystusa do nas naprawdę dotrą?
Radujcie się!

No… w sumie, tak – mówi bezbarwnie mój gość.

Są dwa rodzaje słów niedobrych: te o natychmiastowym negatywnym wydźwięku oraz te, które są neutralne, ale ułożone w taką konfigurację, że ich znaczenie jest również negatywne. Z gatunku pierwszych jest słowo zły, straszny, makabryczny (na przykład… ziąb)  A te drugie słowa to opisywanie co to się dzieje niedobrego, niby beznamiętnie, niby operując faktami, ale wybierając je tak, że wszystkim robi się gorzej.

W zasadzie i mnie robi się smutno. Zauważyłam niestety, że po godzinnym słuchaniu kogoś takiego, sama zaczynam koncentrować się raczej na tym, co niedobre. Na szczęście szybko mi to mija, bo moje nawyki są inne. Od lat staram się mówić dobrymi słowami i koncentrować na tym, co lepsze.

Czujesz smutek tego tekstu? A przecież to tylko moje słowa donoszące o – na szczęście rzadkich -sytuacjach z mojego życia.  Oto jaką moc mają słowa. Przepraszam, że zamiast uskrzydlać słowami jak motylami, daję dziś taki tekst.  Czasem trzeba i tak, żeby naprawdę uświadomić wagę jakichś spraw.

Uważajcie dziś nie tylko na słowa ale i na to, co wybieracie widzieć i o czym chcecie mówić. Dobrego Dnia Dobrego Słowa.

PODZIEL SIĘ

5 KOMENTARZE

  1. Mogłaby pani wyjaśnić, dlaczego pani sądzi, że Wielki Czwartek nie jest to dzień radosny w historii człowieka, bo ja zgłupiałam.

  2. Myślę, że radosna jest dopiero Wielka Niedziela. To tego dnia Judasz zdradził. I tego dnia ujęto Jezusa. W sumie nic wesołego. Czyn Judasza nie jest czynem szlachetnym.

  3. Rozumiem……
    „Dwóch patrzy przez kraty
    I cóż widzą oto?
    Jeden widzi gwiazdy,
    Drugi widzi – błoto”
    Pogodnych Świąt

  4. Pani Iwonko i jak pani postepuje gdy pojawiaja się tacy „smutasy”? Co robic gdy tacy są w najbliższym gronie rodzinnym?

  5. „oraz te, które są neutralne, ale ułożone w taką konfigurację, że ich znaczenie jest również negatywne” a obok tego w zestawie jest długie milczenie, które potrafi być bardzo wymowne…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here