Dobrze, że…

2

Czasami warto znaleźć dobra stronę tragicznych wydarzeń,
albo zamienić cierpienie na twórczą energie
i przeciwdziałać cierpieniom innych ludzi

 

Wyzwaniem ludzi jest to, że mogą patrzeć na życie tylko w zgodzie ze swoją zdolnością rozumienia świata.  Nawet najlepsi z nas patrzą na wydarzenia na świecie jedynie z ludzkiej perspektywy. Osobiście jestem przekonana, że jest jeszcze inna perspektywa – uniwersalna, może boska, ta, której nie jesteśmy w stanie pojąć, ale której trzeba czasem zawierzyć i nie buntować się przeciwko czemuś, na co i tak nie mamy wpływu. Wszystko, co może zrobić człowiek dotknięty  tragedią czy choćby bolesnym doświadczeniem, to zdobyć mądrość  – jak ustrzec siebie i innych przed podobnymi wydarzeniami i najlepiej jak potrafi dobrze przeżyć to, co się wydarzyło.

To dobrze, że ten tekst pojawi się na krótko przed Świętami Bożego Narodzenia. Może Komuś pomoże… W takie dni zwykle wspominamy Tych, co odeszli, także w wyniku tragicznych wydarzeń. Cierpimy, czasem rozdzieramy ledwo zabliźnione rany, oskarżamy siebie i innych i zastanawiamy się co by było gdyby. Dobrze, że wspominamy.

 

Ludzie żyją tak długo, jak dobra pamięć o nich.

 

Jednym z darów, jaki możemy dać i im i sobie, to ciepła pamięć o tym, co dobrego wnieśli w nasze życie, za co możemy im być wdzięczni, co możemy pamiętać zawsze.   Tęsknota, melancholia, nawet okazjonalny smutek nie może nam jednak przesłonić szczęścia, jakim był udział Tych ludzi w naszym życiu.

Czasem dzieją się rzeczy, których nie sposób określić inaczej niż straszne, dramatyczne czy okrutne… walą się domy,  giną ludzie w zdarzeniach wywołanych zaniedbaniem innych czy wręcz są zabijani. Nie jest łatwo myśleć dobrze o pijanych kierowcach, terrorystach czy nieodpowiedzialnych politykach będących przyczyną tragedii. I nawet do tego nie namawiam. Nie myślmy o nich, ale skoncentrujmy się na tym, na co mamy wpływ, co możemy zrobić, aby podobne sytuacje nie miały miejsca.

Może trzeba o coś zadbać, na przykład o zdrowie, lepsze bezpieczeństwo dzieci, domu, obiektów; może trzeba się czegoś nauczyć, albo nauczyć innych.

 

Bywa, że jedno dramatyczne wydarzenie chroni przed innym znacznie gorszym,
albo jest w nim coś, co dobrze się skończyło i co upoważnia do tego,
aby jednak móc powiedzieć: dobrze, że…

Na pewno też zawsze w sytuacjach dramatów i czarnych łabędzi – nieprzewidywalnych zdarzeń o negatywnych skutkach – zawsze potrzebna jest zwiększona dawka miłości i wybaczenia. Nie jest łatwo czasem wybaczyć… A trzeba – dla siebie, jeśli nie dla nich. Trzeba wybaczyć sprawcom.

Jest jeszcze jedno. Wiele różnych dramatycznych wydarzeń nie miałoby miejsca, gdyby w ludziach – w każdym z nas – było więcej miłości. Nie takiej rezerwowanej dla najbliższych, do których jesteśmy przywiązani, ale dla obcych i innych niż my, religijnie, kulturowo, obyczajowo…

 

Może będziesz miała, może będziesz  miał dziś okazję  przełączyć się na miłość w relacji do innych, do tych których nie jest Ci  łatwo miłością obdarzać? Zrób to.

 

 

 

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. „Dobrze, że…” jest Pani, Pani Iwonko, swoim słowem wytłumaczy Pani tak, że przekaz trafia prosto do mojego serca, tak pozytywnie, chociaż to trudne tematy, ale wtedy robi się na duszy dużo lepiej, pomimo zmartwień, pomimo tej sytuacji w naszym kraju. Wszystko jest po coś, cokolwiek się dzieje, tylko musimy być silni i zrozumieć to, co nam los przynosi. Nie zapomnieć, ale pogodzić się z tym. Ja staram się tak żyć. I tak bym chciała, żeby ludzie byli lepsi, kochali innych ludzi. Chciałabym, żeby ten nasz świat i my w nim żyjący byli piękniejsi wewnątrz, radośniejsi i myśleli nie tylko o sobie ale trochę szerzej spojrzeli bez egoizmu i nienawiści. :)

  2. To niesamowite, że właśnie teraz porusza Pani ten temat. Właśnie niedawno straciliśmy bliską osobę w tragicznym wypadku. Jest w nas złość na kierowcę, który był sprawcą, ból i smutek. Czy będziemy w stanie mu wybaczyć? Chciałabym, żeby wreszcie poczuć spokój.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here