Dobra inspiracja

7

Entuzjazm i pozytywna pasja biorą się  z pozytywnych myśli, z dobrej inspiracji

 

Nic mnie tak nie napawa chęcią do działania, graniczącą nieraz z entuzjazmem – a często w entuzjazm się przeradzającą – jak moje własne pozytywne myśli na jakiś temat albo czyjaś inspiracja.  

 

Te pierwsze towarzyszą moim spacerom, zwłaszcza powrotom… Mam taki sposób na spacerowanie, że idąc w jedną stronę mówię afirmację i pytam, wracając – słucham.  Nie zapisuję, bo szkoda spaceru, nie dyktuję również telefonowi … Pozwalam aby przetrwały tylko te najsilniejsze, najważniejsze. Jeśli taka myśl przetrwa spacer, to znaczy, że jest naprawdę godna rozpatrzenia.

 

Te drugie biorą się podczas konferencji, kiedy słucham innych ludzi, w czasie rozmów z moimi współpracownikami albo klientami, także z przypadkowo spotkanymi osobami. To pewno dlatego, że bardzo uważnie słucham ludzi. Ci, co ze mną rozmawiają, pewno wiedzą, że choć mogę czasem nie wyglądać na zasłuchaną, to wszystko zauważam i pamiętam.

 

Jednak najwięcej inspiracji mam z książek. Na mnie nic tak nie działa jak słowo pisane. Moje książki są pozaznaczane kolorowymi kartkami, popisane, czasem są w nich komentarze. Czytam książkę zawsze dwa razy: najpierw robię zapiski i zaznaczam, a potem przenoszę je do specjalnych zeszytów, a czasem nawet – bezpośrednio do terminarza…  Znaczy to, że inspiracja była tak silna, że przekułam ją natychmiast na cel.

 

Ciekawe, że inspirujące jest dla mnie również pisanie. Obojętnie czy piszę książkę, krótki tekst, jak ten, czy po prostu  robię zapiski w moim pamiętniku, moje skupione myśli potrafią wtedy tworzyć naprawdę niezwykłe asocjacje i dochodzić do wniosków, które w danym momencie jawią mi się jako genialne. Weryfikuję je później, czasem życie je weryfikuje… Jednak wiele z tych myśli materializuje się później w moim życiu, a także w życiu innych.

 

Czym byłoby życie bez entuzjazmu i pasji?
Skąd brałyby się tony entuzjazmu, gdyby nie było inspiracji?

 

Tak, bardzo wierzę w przydatność pisania dla pobudzania refleksji i inspirowania umysłu – tak własnego, jak i ewentualnych Czytelników. To dlatego codziennie piszę te teksty. Chcę być dla innych inspiracją, ale także chcę wciąż od nowa podsycać w sobie entuzjazm do pracy i do życia.

 

A Ciebie co inspiruje? Napisz dziś jakiś tekst, choćby krótki na temat minionego dnia…
Może znajdziesz jakąś inspiracje. I napisz proszę: czy inspirują Cię moje teksty? Czy bywa, ze udziela Ci się moja pasja?

 

 

 

PODZIEL SIĘ

7 KOMENTARZE

  1. Inspirują? To za mało. Pani Iwono, Pani teksty uskrzydlają moje życie! Codziennie, do porannej kawy… Dziękuje, że pisze Pani tak mądrze. Ja tez lubię spacerować sama. To dla mnie najlepszy moment na modlitwę, rozmyślanie, planowanie. Teraz dorzucę jeszcze afirmacje. Dziękuję.

  2. Dziękuję pani za codzienną dawkę pozytywnej energii. To, co pani robi, to, co pani mi/nam przekazuje, jest bardzo cenne. Zaczynam dzień od lektury pani bloga. W ciągu dnia żyję tym, co zostało we mnie najmocniej. Więc raz jeszcze – dziękuję.

  3. W podobny sposób czytam książki, którymi moim zdaniem, warto w danej chwili się zająć. Są „wypodkreślane”, ale ołówkiem i, jeszcze do tych podkreśleń raz powracam, żeby coś na co poprzednio zwróciłam uwagę mi nie umknęło. Wtedy jest czas, żeby daną kwestię, uwagę lub afirmację przemyśleć, żeby się nią zainspirować. Pani Iwono, to tak, jak u Pani ” w drodze powrotnej ze spaceru”… Podziwiam Panią Pani Iwono, ponieważ zdaję sobie sprawę jak bardzo jest Pani konsekwentna i zorganizowana w tym, co Pani robi i co jest Pani pasją. To właśnie jest dla mnie ogromną inspiracją i do tego w moim skromnym życiu zmierzam. Pani wyśmienite teksty umieszczam na swoim fb i wiem, że się ogromnie podobają.

  4. Mnie wiele rzeczy inspiruje każdego dnia, do tego stopnia,że mój mąż „modli się” bym nie miała jednego dnia,więcej niż 3 pomysły, bo mówi że nie daje rady…hi..hi. Tak Iwonko, Twoje teksty, które czytam coraz częściej, inspirują mnie i pobudzają do myślenia. Czasem trochę irytują, bo zahaczysz trudnego tematu, ale to dobrze, można skorygować swoje poglądy.Czy udziela mi się Twoja pasja ? i Twoja,i innych osób takich, co żyją pełnią swoich zainteresowań,cokolwiek by to było. To się udziela,a ja to chyba cała jestem „pasją”. Tak wiele rzeczy mnie interesuje, im więcej przybywa lat, tym bardziej podoba mi się świat i zwiększa się mój apetyt na życie. Dzisiaj np. Od rana wspaniała wiadomość.Moja córka, która miała blokadę do kontaktów z ludźmi, przełamała się i zareklamowała biznes Flp zupełnie obcemu gościowi. Zrobiła to z takim przekonaniem, że gość od razu zgodził się spotkać ,jest bardzo zainteresowany jej propozycją, a ona zaskoczona swoją skutecznością. (córka broniła się od Forever, jak diabeł od święconej wody……i nagle odważyła się) Tak ,więc lody przełamane, a ja mam z tego powodu oooogromną radość, bo czuję że teraz zacznie się rozwój osobowości.Właśnie to wydarzenie dało mi energię na cały dzień .Mnie inspiruje najbardziej to, kiedy przyczyniam się do zmiany na lepsze.

  5. Ja codziennie staram sie wygospodarowac w ciagu swojego dnia czas na refleksje i regularnie staram sie uchwycic te refleksje. Staram sie tez eliminowac ilosc informacji docierajacych do mnie i wybierac te ktorych potrzebuje w danym okresie w swoim okresie sosbistego rozwoju. Mam tez rozne fajne gruopy do ktorych naleze – ksiazkowy klub dyskusyjny , ktory zalozylam ( spotykamy sie raz na miesiac), grupe kobiet dbajacych o swoje zdrowie z ktora co sobote chodzimy na spacer i kawe, itd itp. Mam zakladke – Moje inspiracje na moim blogu http://uwazne366dni.blogspot.com/ sa wylistowane po lewej stronie moje bloga – zmieniam jej w miare moich potrzeb. :)

  6. Pani teksty zawsze były dla mnie inspiracją. Bardzo mi pomagają w życiu. Dzięki nim bardzo wzmocniłam swój charakter i cały czas pracuję nad sobą. Dziękuję:)

  7. Pani Iwonko , z małym opóźnieniem ( mieliśmy ferie) , ale już nadrobiłam wszystkie teksty i zadania …i po prostu nie mogę wyjść z zachwytu nad Pani Mądrością!!! Wszystko co przeczytałam zgadza się z moim życie . Wydarzenia , które dla mnie były „prawie katastrofą ” sprawiły , że poznałam Panią . Spotkania z Panią , Pani książki , teksty na blogu powodują , że potrafię jeszcze piękniej żyć i nieustannie pracować nad sobą. Nawet jeżeli mam czas ” marazmu i spowolnienia ” to dzięki Pani potrafię się szybko otrząsnąć :) . Och… zawsze po Pani wpisie jestem ” pozytywnie zakręcona ” czasem też sentymentalnie , czasem refleksyjnie . BARDZO, BARDZO Dziękuję za Panią i pozostaję niezmiennie wdzięczna !!!!! Violka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here