Zachwyt 71: Petra Conti

0

Kilka ostatnich dni spędziłam głównie – w łóżku. Niezbyt dobry to dla mnie czas na chorowanie, ale na chorobę nigdy nie ma dobrego czasu. Znowu dopadły mnie dobrze znane mi objawy: wysoka gorączka, ból nerek, zero apetytu, słabość ciała i dolegliwości przewodu pokarmowego – pewno jako opór organizmu przed antybiotykiem… którego branie w końcu przerwałam. Nie może naprawdę pomagać ciału coś, przed czym się ono tak broni.
Dziś po południu pierwszy raz poczułam się jako tako… co już samo w sobie było zachwycające. Nie zachwyca Was moment, w którym coś, co bolało, nagle przestaje? Choćby moment, kiedy wreszcie zdejmie się niewygodne buty? Ta ulga jest wręcz zachwycająca. No to dziś po południu przeżyłam taki zachwyt.
I niedługo potem pojechałam zobaczyć balet GisellePetrą Conti w tytułowej roli. Nigdy nie widziałam Petry Conti ani jej partnera (na scenie i w życiu) Erisa Nezha, wiem jednak, że to wielcy, uznani artyści… szłam z wielkimi oczekiwaniami. Oni tańczyli w największych i najpiękniejszych salach świata. Bluma Appel Theatre nie jest zbyt duży, przedstawienie było popołudniowe, nie wieczorne… Nie było pełnej sali na parterze, a balkony w ogóle były puste. Zrobiło mi się przykro. Szkoda mi było artystów – to nie jest miłe, patrzeć na pustą salę. Miałam tylko nadzieje, że nie osłabi to ich motywacji, ich zaangażowania w taniec.
Nie wiem jak było, ale przeżyłam wielki zachwyt postacią Giselle – jej pierwszym tańcem. Nie tylko lekkość, precyzja i wdzięk primabaleriny ale aktorstwo na wysokim poziomie w grze twarzy i ciała urzekały mnie w każdej sekundzie. A przy tym Petra Conti to piękna kobieta. Przez cały pierwszy akt uśmiech zachwytu nie schodził mi z twarzy. 
Drugi akt jest w poważnym tonie; może dlatego mimo wspaniałych momentów na mojej twarzy nie było uśmiechu. Nie otworzyłam też ust… Zatem… chyba nie było zachwytu.

Nie daję zdjęcia Petry Conti ale podsyłam link do filmu na YouTube. Zdjęcia mogą być objęte prawami autorskimi. Dbam o to, aby dawać tu tylko takie zdjęcia, na publikowanie których jest pozwolenie. To filmy sprzed 10 lat. Balet ten sam i patrząc na nie widzę Petrę Conti i… może dziś jest jeszcze bardziej zachwycająca.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here