Zachwyt 46: Różowa sól

0

Mój dzisiejszy zachwyt jest bardzo prosty: zachwyciła mnie sól. Tak, sól. Może nie taka zwykła, bo jeszcze kilkanaście lat temu nie wiedziałam, że jest różowa sól. Moja babcia, która pewno w czasie swojego długiego życia zużyła jej kilkaset kilogramów, pewno by się zdziwiła. Zawsze mi się podobała, ale kiedy dzisiaj rozpakowując kolejne pudło – tym razem z napisem przyprawy plus – wzięłam ją do reki, po prostu mnie zachwyciła. Jaka piękna! pomyślałam – i jak ładnie prezentuje się w tym słoiku. Lubię sól i uważam, że głosy na temat jej szkodliwości są mocno przesadzone. To jedna z najstarszych przypraw świata, potrzebna do pewnych procesów naszego ciała. Staje się lepsza, kiedy dosypując jej myślimy o tym, że dosypujemy … miłości. Od lat tak robię. A kiedy od Sylwii – osoby pełnej miłości i życzliwości – dostałam ten słoiczek z serduszkiem i napisem love… No powiedzmy, kiedy już zjadłam pyszne masło orzechowe własnej roboty, które tam było… wsypałam do słoika sól. Najpierw była biała. Można jeszcze zobaczyć ślad ostatniej porcji. Potem wsypałam różową… I tak już będzie zawsze. Różowa sól, podobno himalajska, jest zachwycająco piękna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here