Każdy dzień ma swój delikatny dźwiękowy początek. Zwykle go nie słyszymy. Budzimy się już w pół kroku do życia, z głową w zadaniach, w myślach, w obowiązkach. A jednak gdzieś w tle, pod tym wszystkim, jest tonacja, z którą wchodzimy w świat.
Czasem jest jasna, czasem przygaszona. Bywa drgająca – niczym struna albo spokojna jak tafla jeziora.
To nie jest emocja. To bardziej klimat, w którym dziś zaczynamy życie – subtelna wibracja naszej obecności. Informacja o tym, jak jesteśmy ustawieni na dany dzień. Nie ma niedobrych tonacji. Wszystkie naturalnie wynikają z tego, gdzie jesteśmy i są dla nas informacją: Tonacja przygaszona nie mówi mi o tym, że nie czuję się dobrze. Ona mówi: dzisiaj potrzebuję delikatności. Tonacja drgająca nie oznacza niepokoju. Oznacza, że jest we mnie ruch, napięcie, że coś chce się zmienić. Tonacja jasna nie jest euforią, ale to sygnał, że jestem w harmonii ze sobą.
Powstaje z wielu drobnych elementów:
– jakości snu i tego jak się budzimy
– tego, co dzieje się w ciele,
– tego, o czym pomyślimy czy co wypowiemy,
– tego, co wczoraj w nas się nie domknęło,
– i tego, co od dawna gdzieś w nas czeka na wybrzmienie.
Jeśli zaczniemy dzień bez świadomości własnej tonacji, możemy wejść w świat tak, jak w niedobrane buty. Niby da się chodzić, ale coś uwiera.
Jak usłyszeć czy może poczuć swoją tonację?
Usiądź na chwilę po przebudzeniu. Oprzyj stopy o podłogę. Weź dwa naturalne oddechy. I zapytaj siebie: Jaka jest dziś moja tonacja? Nie analizuj. Nie wymyślaj. Pierwsze słowo, które przyjdzie – jest właściwe. Może być: jasna, spokojna, rozproszona, cięższa, delikatna, drgająca, cicha, napięta, miękka…
Świadomość tonacji spowoduje, że:
– przywitasz się z dniem w najlepszy sposób;
– łatwiej dobierzesz tempo dnia;
– trafniej wybierasz rozmowy, decyzje, zadania;
– nie będziesz robić nic siłowo;
– będziesz bliżej siebie, a nie zadania do wykonania
Możesz zostać ze swoją tonacja a możesz świadomie podnieść tonację o pół tonu. Nie zmieniać na siłę ale podnieść albo uspokoić, jeśli czujesz, że tego potrzebujesz. A oto kilka drobnych sposobów:
– oddechy przez minutę,
– światło dzienne, świeże powietrze
– krótki spacer, nawet po mieszkaniu,
– ciepła herbata, kawa także… a jakże
– cisza zamiast telefonu,
– muzyka,
– taniec,
– dwie minuty patrzenia na coś, co jest naprawdę Twoje: roślina, widok z okna, zdjęcie.
Małe zadanie na weekend
Zapisz rano jedno słowo opisujące Twoją tonację. Wieczorem zapisz drugie i zobacz, co się wydarzyło pomiędzy nimi.
Nie po to, żeby oceniać dzień, ale żeby zrozumieć siebie trochę głębiej



Ależ to jest piękne i pozytywne! Dla mnie to podejście jest takie bliskie, naturalne a jednocześnie nowe i ciekawe. Dziękuję.
Ja też w końcu nazwałam to, co czuję od lat. ❤️
Przepiękne zadanie do wykonania . ❤️