Skarby wnętrza

0

Jest taka opowieść – dostępna w kilku wariantach – o najcenniejszym skarbie, jaki Bogowie chcieli ukryć przed człowiekiem i szukali miejsca, którego on nigdy nie znajdzie, które będzie bezpieczne. Byli przekonani, że ni głębiny, ni szczyty gór ani też podziemne groty nie schronią ich skarbu – człowiek tam dotrze. Wymyślili przeto, że schowają go w samym człowieku, w jego wnętrzu, jako że tam szukać na pewno nie będzie. Mieli rację – człowiek najpierw zdobywał głębie wodne, przestrzeń, szczyty gór nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że zdobywa to wszystko za sprawą skarbu, który nosi w sobie. Skarżył się Herbert ustami Pana Cogito:
zbadano słońce
księżyc gwiazdy
zgubiono mnie

Jednak człowiek zwraca się co jakiś czas w stronę siebie. Dziś wydaje się nawet, że niektórzy z nas doskonale rozumieją, że największy skarb jest w naszym wnętrzu. Ten skarb to z pewnością zamknięty w mózgu potencjał rozwoju intelektu, biologiczny zapis, kobiecości i męskości ale również charakter, oraz jego zewnętrzny wymiar – osobowość. Coraz częściej i różnymi sposobami próbujemy dotrzeć do tego skarbu – do naszej siły. Chcemy ją nazwać, zdefiniować i znaleźć najlepszy sposób na korzystanie z niej. Robią to zarówno mężczyźni jak i kobiety. Coraz częściej kobiety.
Poszukują rad i wskazówek tych, którzy się zatrzymali i pochylili nad tym zagadnieniem, którzy zajmują się też weryfikowaniem wszelkich ustaleń. Ludzie chcą rady. Tylko rady, która by do nich przemawiała, którą mogliby znaleźć w swojej duszy.
Pan Cogito też chciał rady:
Tyle książek słowników
opasłe encyklopedie
ale nie ma kto poradzić

Szczególnie kobiety pragną takiej właśnie rady. Żaden poradnik nie jest jednak lekiem na współczesne problemy. Jest tylko receptą. I nie będzie działał, jeśli nie skorzysta się z niego, nie zrobi tego, co radzi. Nie zadziała również, gdy zamiast samemu zastosować zawarte w nim rady – odda się komuś innemu. Rady są potrzebne, tylko mądre, sięgające zarówno prawdziwej natury człowieka jak i odnoszące się do współczesności.
Świata nie zmieni się ustawami, nakazami i zakazami. Żaden krzyk ideologii nie zmieni też biologii.
Klucz do rozwiązania wielu współczesnych problemów, do tego lepszego świata jest w naszym wnętrzu. Można go zmienić, jedynie zmieniając siebie. Codziennymi wyborami myśli, słów i zachowań. Kształtowaniem nawyków, które potem będą kształtować nas. Od tych małych aktów charakteru tak naprawdę zależy jaki użytek zrobimy z mózgu i wiedzy, a zatem w jaką stronę pójdzie świat

P.S. To ostatni fragment mojej książki, którą wczoraj skończyłam, a jutro wysyłam do Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego. Mam nadzieję, że moi Czytelnicy – i Ci wierni i Ci nowi – znajdą w jej czytaniu taką radość, jaką mnie dawało jej pisanie. I że im w czymś pomoże…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here