Przedświąteczne porządki

0

Przyznam szczerze, że przez wiele lat trochę się z tego śmiałam. Widziałam w tym pośpiech, nerwowość, robienie czegoś bo tak trzeba. Widziałam sprzątanie na pokaz, sprzątanie z lęku przed oceną, sprzątanie, które bardziej męczy niż porządkuje. Twierdziłam, że w domu zawsze powinno być czysto.
Dziś mam do tego inny stosunek. Dalej uważam, że w domu ma być czysto, bo warto dbać o to, co nas otacza. Jednak inaczej dziś rozumiem sens takiego spokojnego porządkowania.
Porządki przedświąteczne – a jeszcze bardziej porządki przed nowym rokiem – mogą świadczyć o gotowości, otwartości na nowe; o domykaniu; o robieniu miejsca, o przyjmowaniu.
Takie porządkowanie wokół siebie może zwiększać ład w nas samych. Dzieje się tak jednak tylko wtedy, gdy robi się to w spokoju – bez przymusu i bez listy cudzych oczekiwań, tylko wtedy, gdy towarzyszy mu dobra intencja. To może być intencja odpuszczenia, zgody, zadbania o siebie. To pożegnanie tego, co już mi nie służy:

  • czasem to jest stara rzecz.
  • czasem coś, co miało się przydać.
  • czasem emocja.
  • czasem historia, którą nosimy za długo.

Kiedy sprzątamy z intencją, zmienia się wszystko. Wszak porządkowanie to nie tylko ruch rąk. To także ruch w środku. To już nie jest muszę, ale wybieram; nie bo wypada, ale bo chcę wejść w nowy czas lżej.

A zatem sprzątam!

  • Sprzątam wolno i uważnie. Stawiam pytania: czy to, co zostawiam, chcę zabrać ze sobą dalej? I jestem wdzięczna za Święta, także za to, że mogę oczyścić swoje życie.
  • Zatrzymuję się i na chwilę nazywam swoją intencję. Po co to robię? Co chcę w sobie uporządkować razem z przestrzenią?
  • Wybieram jedno miejsce, nie cały świat. Jedną szufladę, jedną półkę, jeden kąt.
  • Zadaję sobie pytanie przy każdej rzeczy: czy chcę zabrać ją ze sobą w nowy rok?
  • Pozwalam sobie oddać, wyrzucić, pożegnać coś bez poczucia winy i lęku, że może się przydać.
  • Sprzątam w ciszy albo z piękną muzyką.
  • Zwracam uwagę na emocje, które się pojawiają – nie oceniam ich, przyglądam się.
  • Na koniec robię coś, co symbolizuje nowy początek – zapalam świecę, jakiś zapach albo ustawiam jakiś nowy przedmiot.
  • I dziękuję sobie za ten gest troski.
A jak u Ciebie z porządkami?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here