Serce roście
Serce roście, patrząc na te czasy… pisał w pieśni Kochanowski. Te słowa przyszły mi do głowy, kiedy wychodziłam dziś po wykładzie z głównego gmachu Politechniki Warszawskiej. Wiedziałam, że nimi zacznę to,...
Z perspektywy Nowego Jorku
Jestem znowu w Polsce. Prowadziłam szkolenie, gdzie spotkałam Wspaniałych Ludzi – otwartych, pozytywnie nastawionych do Siebie i świata, pragnących poprzez własny pozytywny wpływ poprawiać gorszą stronę rzeczywistości. Odbyłam kilkanaście dobrych rozmów...
Wiosenne prace w ogródku
Kochani Czytelnicy mojego bloga. Jestem w Warszawie i jeszcze dziś napiszę felietonik. Najpierw jednak refleksja na temat komentarzy Aktywnych Czytelników.
Jak słusznie zauważyła kiedyś Pani Iza, ten blog to mój ogródek i ja...
Poraniona Ziemia
Jeszcze to chciałam przesłać. To właśnie rzeźba kuli ziemskiej zniszczona spadającymi częściami tego, co kiedyś było budynkami World Trade Center, Jak bardzo potrzebujemy miłości! I pracy z miłością i dla ...
1 Maja w Nowym Jorku
Sobota w Nowym Jorku. Piękna pogoda. Ludzie różnie odpoczywają. Parki i wszelkie miejsca kojarzące się raczej z relaksem niż z pracą pełne są ludzi. Byłam tego dnia na promie do Staten Island....
Pozdrowienia z Nowego Jorku
Nowy Jork jak zwykle tętni życiem. To miasto faktycznie nie śpi. Jest w nim tyle siły, że jest w stanie znieść kryzys czy wielką tragedię. Czerpię energię z tego miejsca. Pozdrawiam serdecznie...
Refleksja pod wpływem nowego Mentora
Czytałam wczoraj biografię księdza Józefa Tischnera. Wspaniały człowiek, wielki myśliciel i – jak mówi jego biograf Wojciech Bonowicz – połączenie dobrej aury z wielkim formatem intelektualnym.
O Swoim mistrzu Romanie Ingardenie mówił, że uprawia myślenie w pogodzie...
Właściwa cena
Wanda Wiłkomirska prowadząc swoje warsztaty mistrzowskie gry na skrzypcach czasami mówiła:
Zapłacisz zbyt wysoką cenę, za to, że chcesz zapłacić tak mało.
Dowiedziałam się tego z książki Remigiusz Grzeli Hotel Europa – zbioru ...
WYGRANA-WYGRANA… Raz jeszcze.
Życie przerwało rozważania na temat wygranej. Choć boli… toczy się dalej.
27 kwietnia lecę do Nowego Jorku. Jeśli będą wpisy, to - lakoniczne. Może prześlę zdjęcie, na pewno pozdrowienia. Chcę zatem zakończyć rozpoczęty...
Za dużo na komentarz
Dziękuje Pani Izo, że się Pani odezwała. Trzeba wyjmować z siebie emocje, które w nas powstają, a nie służą nam specjalnie. Rozumiem, że kierowała się Pani również tą samą ideą dokonując poprzedniego...




