Napisz grudniowy list

0

Listy to jedna z najprostszych i najmądrzejszych form dbania o siebie i o relacje.
Kiedyś pisało się je częściej. Sama robiłam to z wielkim oddaniem – pisałam długie listy do bliskich.
Dziś mało kto je pisze… a szkoda. Wszak listy to sposób, by pozwolić sercu mówić wyraźniej.
Kiedy piszemy, zatrzymujemy czas. Zwalniamy myśli i dajemy im kształt. Chcemy, żeby ktoś po drugiej stronie zrozumiał, żeby zobaczył dokładnie to, co widzimy my. Ten sam krajobraz, ten film. Chcemy żeby poczuł ten sam uśmiech, tę samą łzę, to samo ciepło. Listy do innych są jak zaproszenie do naszego świata.
Można pisać, żeby wyrazić wdzięczność, uporządkować niełatwą rozmowę, powiedzieć coś spokojnie, bez emocjonalnego chaosu i wreszcie wrócić do jakiejś relacji.
List bywa bezpieczniejszy niż rozmowa. Nie przerywa, nie podnosi głosu, a słowa trafiają do adresata wolniej i często łagodniej.

Można też pisać listy do siebie. Na przykład do siebie sprzed lat – wtedy z życzliwością, może czasem przebaczając i kojąc. Do siebie z przyszłości można pisać z nadzieją i planem. A do siebie teraz – ze wsparciem i określeniem, czego potrzebuję. To taki dialog z własnym wnętrzem. Możemy tam zapytać: Jak się masz? I usłyszeć prawdziwą odpowiedź. A ta  może być zaczynem mądrego działania.

Listy można pisać do pamiętnika. To sposób dokumentowania swojej drogi – nie dla świata, ale dla własnej pamięci. Nie muszą być piękne, nie muszą być mądre. Wystarczy, że są prawdziwe.

No i listy do Anioła! Mój Drogi Aniele… tak zaczynam swoje listy. Piszę, gdy chcę podziękować, kiedy potrzebuję wsparcia, rady, podpowiedzi albo kiedy mi tak jakoś niewyraźnie.
Chodzi o to, by poczuć, że po drugiej stronie jest Ktoś, kto czyta każde słowo ze zrozumieniem większym, niż potrafimy sobie wyobrazić.
A odpowiedź przychodzi zawsze. Różnie można ją zauważyć lub poczuć:
Może jako zdarzenie.
Może jako ciepło w środku.
Może jako myśl, której wcześniej nie było.
Może jako światło w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą było ciemno.

Pisząc list do Anioła, uspokajamy się. A odpowiedzią często jest ulga, pomysł, poczucie, że nie jestem sama z tym, co niełatwe. Ja już wiem, że Aniołowie mają swój sposób odpowiadania natychmiast. A Ty? Możesz się o tym przekonać, jeśli jeszcze tego nie doświadczyłaś.

Grudzień to czas podsumowań, wdzięczności, prostowania niedokończonych rozmów i szukania nadziei. Czyż nie jest to świetny czas na listy?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here