Słowo odpuścić nie zawsze dobrze się rozumie. Wiele osób słysząc je, myśli o rezygnacji, słabości albo wycofaniu z życia. Nikt nie chce być tak postrzegany i nie chce tak postrzegać sam siebie. Dlatego… nie odpuszcza.
Tymczasem odpuszczanie nie oznacza ucieczki. Oznacza zmianę sposobu trzymania rzeczywistości – poniekąd to my trzymamy rzeczywistość, zatrzymując jej bieg.
Rezygnacja rodzi się z bezsilności.
Odpuszczanie rodzi się ze świadomości tego, jak działa Rzeczywistość i co może być dla nas lepsze.
Rezygnacja mówi: to nie ma sensu.
Odpuszczanie mówi: zrobiłam, co mogłam, a teraz pozwalam życiu działać dalej.
Wydawałoby się, że to subtelna różnica. Subtelna? Tylko na pierwszy rzut oka. To różnica fundamentalna! Odpuszczanie nie oznacza, że przestajemy działać. Oznacza, że przestajemy napierać tam, gdzie napór niczego już nie zmienia. Przestajemy upierać się, że rzeczywistość ma mieć dokładnie taki kształt, jaki sobie wyobrażamy. Rezygnujemy z kontroli tego, co z natury nie podlega kontroli. Oszczędzamy energię, bo nie walczymy z tym, co już się wydarzyło.
Czasem boimy się odpuścić, bo wierzymy, że jeśli przestaniemy trzymać mocno, wszystko się rozpadnie. Tymczasem często jest odwrotnie, gdyż to napięcie nie pozwala rzeczom ułożyć się naturalnie.
Odpuszczanie przywraca energię, jasność myślenia i wewnętrzny porządek. Pozwala rozróżnić między tym, na co mamy wpływ, a tym, co wymaga zgody. To nie jest bierność. To jest dojrzałość.
To nie jest poddanie się życiu, ale sensowna współpraca z nim.
Czasem największą zmianę przynosi nie to, że trzymamy mocniej,
lecz to, że otwieramy dłoń.
W najbliższej audycji na kanale Żyj, która ukaże się 4.03. 26 opowiem szerzej o różnicy między odpuszczaniem a rezygnacją, o iluzji kontroli oraz o tym, jak rozpoznać moment, w którym puszczenie staje się aktem siły, a nie słabości.
Link do audycji. https://youtu.be/_qT00sNlG1E



Jak to dobrze na poczatek nowego miesiąca przeczytać inspirujace, wzmacniajace słowa. Dziękuję, szczególnie za zdanie : “Odpuszczanie przywraca energię, jasność myślenia i wewnętrzny porządek”. Pozdrawiam ciepło.
Bardzo proszę. Tak jest. Proszę zaobserwować. ❤️
Dobrze tak w niedzielny poranek usłyszeć o odpuszczaniu. Obudziłam się z niepokojem jaki niosą najbliższe dni wzmożonej organizacji w pracy, mimo tylu lat doświadczenia niepokój witych dniach zawsze mi towarzyszy. Po przeczytaniu tekstu odczułam lekkość. Tak sama myśl odpuszczenie dała mi spokój. Dziękuję za przypomnienie. Pięknego dobrego dnia. Pozdrawiam 💕
Miło mi, że sie przydałam… ❤️ Bardzo to lubię.
Bardzo przemawia do mnie puszczanie tego, co nam nie służy, a trzymamy cały czas w dłoni. Dłoń jest zajęta, więc nie może przyjąć tego, co dobre. Już nauczyłam się odpuszczać tam, gdzie nie mam wpływu. Co nie oznacza, że przychodzi to mi łatwo. Natomiast uczę się cały czas odpuszczać to, na co wpływ mam, a jakoś nie chcę tej ręki otworzyć. Bardzo dziękuję za ten wpis i czekam z ciekawością na audycję❤️.
Tak, czasem nie jest to takie łatwe. Ale wcześnej czy później wychodzi nam na dobre.Dziękuję za komentarz Joasiu. To dla mnie bardzo ważne. ❤️