Dla rodziców w dzień dziecka.

1

Wstawaj, bo się spóźnisz.
Umyłaś zęby?
Pośpiesz się.
Nie teraz.
Przestań.
Odrobiłaś lekcje?
Uważaj.
Mówię do ciebie.
Przykro mi, takie są zasady.

Czasem, gdy spojrzymy na jeden dzień życia dziecka, może się okazać, że większość naszych rozmów z dorosłymi brzmi właśnie tak. Ach i jeszcze ta zachęta do wypowiedzi – jak było w szkole?
Dzieje się tak, nie dlatego, że nie kochamy dzieci. Kochamy je przecież najmocniej na świecie. Tyle tylko, że jesteśmy zmęczeni, zajęci, odpowiedzialni za tysiąc spraw i często bardziej próbujemy ogarnąć życie niż naprawdę je przeżywać. Dochodzi do tego jeszcze i to, że nie odkryliśmy Miłości, zatem kochamy, jak potrafimy. Sami jesteśmy zagubieni… często bardziej niż dzieci.
A dzieci – choć potrzebują zasad – jeszcze bardziej potrzebują ludzi, którzy będą dla nich inspiracją. Ta zaś możliwa jest tylko wtedy, kiedy prowadzi się ciepłe rozmowy i z miłością raczej wskazuje kierunek niż stawia znaki drogowe. Bardziej niż domowego menedżera dzieci potrzebują lidera. Wszak uczą się życia nie wtedy, gdy słyszą:
posprzątaj,
– pospiesz się,
– nie rób tego, a to – zrób.

Uczą się wtedy, gdy widzą:
jak rozmawiamy z ludźmi i z nimi,
jak reagujemy na niełatwe sytuacje,
jak traktujemy samych siebie,
jak odpoczywamy,
czy przepraszamy i jak to robimy,
jak okazujemy czułość
i
jak zachwycamy się światem.

Widzą, słyszą i czują więcej, niż nam się wydaje. Widzą, czy potrafimy słuchać, czy odkładamy telefon – w ogóle, ale zwłaszcza, kiedy jesteśmy z nimi. Czują, czy jesteśmy naprawdę obecni. I… czy jesteśmy szczęśliwi.
Czują czy dom to dobrze zorganizowane miejsce, czy także ciepła obecność, rozmowy, śmiech i spokój, kiedy jest najbardziej potrzebny.

Dzieci nie potrzebują idealnych rodziców. Potrzebują rodziców prawdziwych.

Takich, przy których można czuć się widzianym, ważnym i kochanym. Pragną być widziane – nie tylko wtedy, kiedy coś jest nie tak, ale także wtedy, gdy może być potrzebne wsparcie lub… pochwała. Chcą czuć zawsze, że są kochane.

Może zatem w ten Dzień Dziecka warto życzyć także czegoś rodzicom?
Życzę Wam, Rodzice, abyście wśród obowiązków nie zgubili radości bycia z dziećmi; abyście rzadziej wydawali polecenia, a częściej rozmawiali i prowadzili przykładem; abyście umieli odróżniać to, co naprawdę ważne, od tego, co jedynie pilne albo wymyślone przez społeczeństwo… w celach dziś już nieaktualnych.

Najlepszym wyposażeniem dzieci na życie nie są zasady, ale miłość.
Ważne jest i to, że nawet, kiedy są już dorosłe, potrzebują naszej mądrej miłości.

 

1 KOMENTARZ

  1. Tak sobie myślę, że w każdym naszym działaniu, żeby było ono dobre, służące nam i innym, niezbędne jest zatrzymanie, zauważenie, wrażliwość i refleksja. A w kontaktach z dziećmi w szczególności, jeśli chcemy, żeby one pięknie przeżywały własne życie. Teraz mam okazję wykazać się jako babcia. Wiem, że to, co robię, jak widzi mnie mój wnusio, wpłynie na jego obecne i przyszłe życie. Jest też druga strona kontaktów z dziećmi – to, co my od nich czerpiemy, a naprawdę możemy czerpać od nich mnóstwo pięknych, dobrych i radosnych inspiracji.
    Dziękuję bardzo❤️.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here