Zmień tę myśl

2

W ramach projektu „Szczęście” zaczynamy pracę nad pozytywnym myśleniem. Wypracowanie tej cechy może zmienić życie.
Wyzwaniem dla wielu osób są pojawiające się negatywne myśli, obawy, zniechęcające do działania wątpliwości czy w ogóle permanentne zwracanie uwagi na to, co nie jest dobre. Czasem jest to wręcz stały i uparty głos w czyjejś głowie. I niektórzy go słuchają.
Po co? Dlaczego w ogóle pozwalamy mu mówić? Przecież to nam nie służy. Łatwiej radzą sobie z tym głosem osoby, które mają poczucie własnej wartości: zbyt ważne są same dla siebie, aby pozwolić zabrać sobie urodę życia.

Ucząc się zamiany tych myśli na lepsze,
ćwicząc koncentrowanie się na czymś pozytywnym lub rozprawiając się natychmiast z pojawiającymi się rzekomymi problemami
czy niby obiektywnymi prawdami, stajemy się coraz bardziej pogodni.

A to sprzyja szczęściu. Po pewnym czasie zachowania te stają się nawykiem. Możemy wtedy powiedzieć, że opanowaliśmy sztukę pozytywnego myślenia.
To podejście jest powszechnie stosowana praktyką również w terapii poznawczo – behawioralnej i bywa nazywane nauką oduczania.

Kiedy zorientujesz się, że twoje myśli są negatywne, zatrzymaj się i zastanów czy to, co myślisz jest rzeczywiście prawdą czy tylko wyobrażonym, gorszym scenariuszem rzeczywistości. Czy istnieją obiektywne dowody na potwierdzenie tych negatywnych myśli, czy są to jedynie domysły, obawy, albo zasłyszane od innych teksty? Bardzo często okaże się, że nie tylko nie znajdziesz dowodów potwierdzających twoje negatywne myśli, ale wręcz przeciwnie – znajdziesz dowody na to, że często bywa inaczej.

Wszystko czego wymaga ta praktyka to zatrzymanie się,
zastąpienie nawykowego, automatycznego myślenia, które w jakiś sposób stało się twoim udziałem, przerwą wypełnioną myśleniem intencjonalnym.

Zachęcam do tego, aby w kolejnych dniach, gdy tylko pojawi się taka negatywna myśl,  skoncentrować się na szukaniu dowodów na to, że jest jednak inaczej – lepiej niż myśleliśmy i przewidywaliśmy.
W taki sposób można zmienić myśli osłabiające wiarę w siebie czy zadowolenie z miejsca, w którym się żyje lub pracuje, negatywną ocenę wszelkiego rodzaju instytucji i ludzi.
Ludziom nie można ufać. To zdanie negatywne i… nieprawdziwe. Skąd ta opinia? Poszukaj w historii swojego życia ludzi, którym zaufałeś i okazało się, że miałeś rację. Nawet jeśli Janek czy Ala zawiedli twoje zachowanie, nie znaczy to, że wszyscy ludzie na nie nie zasługują.
I tu wkraczamy w drugi często szkodliwy sposób myślenia – generalizacja, uogólnianie.
Jestem do niczego. Młodzież jest rozpuszczona. Brzydka jesień. Życie w Polsce jest ciężkie. Ludzie są zazdrośni. To wszystko uogólnienia, które nie są prawdziwe.
Coś ci nie wyszło, ale wiele rzeczy ci się udało. Nie uogólniaj własnego wizerunku.
Może widziałeś scenkę, w której jakiś młody człowiek zachowywał się jakby był rozpuszczony. Ciągle jednak nie wiesz jak jest naprawdę, a nawet jeśli on jest rozpuszczony, to nie stanowi przecież całej młodzieży. Poszukaj pracowitych, skromnych, odpowiedzialnych młodych ludzi. Znajdziesz ich wielu.
Brzydka jesień? W tej chwili jest nieprzyjemnie. A może tak samo było wczoraj? A czy przedwczoraj nie było słońca i nie było ciepło? Czy w ogóle nie było ładnych dni? Nie zapominaj o nich. Życie w Polsce jest ciężkie? Co konkretnie kosztuje cię tyle trudu? Na czym polega ten ciężar? Czy na pewno określa to całość życia w Polsce? A może możesz to jakoś zmienić, czegoś uniknąć? 
Ludzie są zazdrośni? A czy ty jesteś zazdrosny? Nie? To dlaczego mówisz – ludzie. Wszak znasz przynajmniej jedną osobę, która nie jest zazdrosna… A może podobnie jest z innymi osobami? Może to tylko twoje uogólnione wyobrażenie powstałe na podstawie zachowania konkretnej osoby?
Taka refleksyjna postawa w zamian reaktywnych, szybkich stwierdzeń, może spowodować oduczenie negatywnego uogólniania.
Sprawdź to sam.

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Negatywne myśli, które pojawiają się -w mojej głowie-często dotyczą utraty zdrowia (czy wręcz życia) przez moich bliskich oraz braku bezpieczeństwa finansowego (utraty pracy). Walczę z nimi z różnym skutkiem. Jest lepiej, ale wciąż nad sobą, i swoimi myślami, pracuję.Bardzo chciałabym, aby pozytywne myślenie stało się dla mnie czymś naturalnym, było we mnie, było integralną częścią mojego charakteru, osobowości.

  2. Zgadzam się z Panią i choć trudna to sztuka , udaje się, gdy potrafimy zapanować nad własnymi myślami. To jest do zrobienia, wydaje się, że nigdy się nie uda aż tu nagle przychodzi taki dzień, kiedy zauważamy zmiany na lepsze w swoim postrzeganiu świata, jakimś cudem jestem na tej drodze. Ciągle trzeba dbać o pogodę ducha, bo to proces dynamiczny, ale warto – życie staje się przyjemniejsze i lżejsze :-) Moja recepta na odpędzanie złych myśli – uśmiechnąć się do losu, życia, ludzi…, być wdzięcznym za dobro, które każdego dnia otrzymujemy i najlepiej z rana zacząć dzień od kilku pochwał i westchnień afirmujących życie, od wyrażenia wdzięczności za dar przeżycia kolejnego dnia i za to, co już mamy a także za to, czego jeszcze nie potrafimy, czy nie doświadczamy, bo to sygnał , że przed nami jeszcze wiele ciekawych życiowych przygód :-)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here