ZMIANA

16


Ten, który stale jest szczęśliwy, musi się często zmieniać

Konfucjusz

 

Zaraz na początku pytanie, na które chciałabym żeby Państwo odpowiedzieli, ale wcześniej naprawdę się zastanowili jak to jest.

Czy lubią Państwo zmiany?
Jeśli nie, to dlaczego, jeśli tak, to dlaczego?

 

Zapewne niektórzy powiedzą w tym wypadku: zależy jakie zmiany? Czy na lepsze czy na gorsze? Pytam w ogóle o zmiany. W sumie rzadko kiedy wiadomo czy dana zmiana zaowocuje dla nas polepszeniem czy pogorszeniem sytuacji. W dużym stopniu to, jak będziemy odbierać to, co się dzieje zależy właśnie od naszego nastawienia  do samej zmiany i od działania w momencie jej zachodzenia.

 

I nie chodzi mi także o sytuację, w której ktoś nagle dowiaduje się, że już tu nie pracuje, albo wchodzi do mieszkania skąd usunięto jego ulubiony fotel…

Nikt nie lubi takich przykrych niespodzianek. Mówię o sytuacji, kiedy wiadomo, że trzeba będzie zmienić pracę, mieszkanie czy meble i pytam o reakcję na taki fakt, o to, co się dziej w Państwa sercach i głowach, jak się Państwo do tego zabierają.

 

Ile czasu zajmuje Państwu przyzwyczajenie się do nowej sytuacji? Jak się Państwo w takich momentach zachowują? Jakiego rodzaju rozmowy prowadza ze sobą i z innymi?

 

Zmiana jest stałym elementem życia. Zmieniają się pory roku i pory dnia; zmienia się człowiek – najpierw rozwija i wzrasta, a potem się… zwija, bez względu na to jak bardzo nie dbałby o siebie.

Zmienia się otoczenie wokół nas, co i rusz wyrasta gdzieś nowy dom, pojawia się nowa wersja znanego nam urządzenia, a autobus zmienia trasę.

 

Zmiana to jest definitywnie coś, co trzeba polubić,
i do czego trzeba mieć pozytywny stosunek
.

 

Chętnie zajmę się tym zagadnieniem w umieszczanych tu tekstach. Najpierw zapraszam jednak do wypowiedzi w komentarzach, może do zadawania pytań. To pozwoli mi zająć się tematem tak, by mieli Państwo z tego jak najwięcej korzyści.

Bardzo proszę zatem o wykonanie dzisiejszego zadania.

 

 

ZADANIE:

  • Proszę odpowiedzieć na pytanie zaczynające ten tekst. Proszę napisać o tym w komentarzach.
  • Proszę zapytać innych ludzi – rodzinę, znajomych – jaki jest ich stosunek do zmiany.
  • Proszę o sformułowanie pytania dotyczącego omawianego tematu.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

16 KOMENTARZE

  1. Nie lubię monotonii i rutyny, więc zmiany są, moim zdaniem, okej. I tak przyjdą, więc czemu mam się z tego powodu zamartwiać? Zmiany są obecne w naszym życiu przez cały czas.

  2. 17 lat temu zmiany w moim zyciu zaczely tak lawinowo nastepowac, ze myslalam, ze dostane bzika.Wpadlam w panike. Z kazdej strony i w kazdej sferze zycia zmiany…w jednym momencie! Na poczatku nie mialam pojecia od czego zaczac ukladac te porozrzucane klocki…To jednak mnie zahartowalo i dzis nawet najwieksza zawierucha zmian nie jest w stanie mnie zaskoczyc.Stalam sie odporna i elastyczna. Polubilam zmiany

    Moje pytanie na obecnym etapie mojej kariery w mlm (inne obszary mojego zycia sa spokojne:): jak pomoc naszym klientom, ktorzy boja sie zmienic aby podjac trudy bezpiecznej pracy w mlm (ze jest najbezpieczniejsza noga finansowa moge latwo udowodnic). Jak ich przekonac, ze warto?

    Dziekuje za dzisiejszego bloga i pozdrawiam.Milego dnia!
    Joanna M.

  3. Kiedy coś się dzieje, zmienia nie zależnie ode mnie (nie ja prowokuje zmiany) dość łatwo sie spinam i działam. Jest gorzej gdy ja mam świadomie dokonać zmian, wtedy ze strachu? działam wolniej, szczególnie te które maja duży wpływ na najbliższych. Ale ogólnie zmiany lubię:) lubię gdy coś się dzieje. Zmiana jest siłą napędową naszego życia. Pozdrawiam.

  4. Lubię zmiany które chcę przeprowadzić sama : zmiana mebli, trasy powrotu z pracy, styl ubierania. Ale nie wiem jak zaplanować zmiany tzw. życiowe czy np. kierować się doświadczeniem innych i robić burzę mózgów czy są jakieś uniwersalne przykazania? Nie boję się zmian pod warunkiem że jestem o nich choć teoretycznie poinformowana i przygotowana.

  5. Zmiany wprowadzają mnie w stan niepokoju w różnym natężeniu. Nierzadko nawet wielki stres. Tracę wówczas poczucie bezpieczeństwa. I właśnie wczoraj na spotkaniu KSD w Zielonej Górze przeżyłam kolejne AHA w związku ze swoim podejściem do zmian. Bezpieczeństwo wypływające ze stabilizacji nie ma racji bytu we współczesnym świecie więc moje oczekiwania w związku z tym są chybione i będą mnie zawsze wprowadzać w dyskomfort. Chcę to zmienić :). Chcę znaleźć w sobie poczucie bezpieczeństwa bez względu na okoliczności :).
    W moim otoczeniu w wielu osobach zmiany wzbudzają niepokoje, obawy. Uogólniając – czym ktoś jest starszy, tym bardziej boi się zmian. Dla młodych ludzi zmiany to codzienność. Oczywiście są wyjątki.
    Pani Iwonko – baaaaardzo dziękuję za wczorajsze spotkanie KSD w Zielonej Górze :). Doświadczyłam kolejnych AHA i jeszcze bardziej chce się chcieć :).

  6. Nie lubię zmian. To rodzaj zaburzenia, zwłaszcza jest to domeną kobiet. Kiedy żona zmienia coś w domu, to jest to ,,ładniejsze”, ale zwykle (dla mnie, oczywiście) mniej praktyczne, mniej wygodne, a więc mniej sensowne.

    Widzę jednak sens zmian – odświeżają, pozwalają poruszyć skostnienie, także poglądów. Stąd poddaję się ćwiczeniom. Pytanie w związku z tym: jak polubić zmiany?

  7. Osobiście nie lubię zmian, napawają mnie lękiem, przechodzę na ogół zmianę jak słoń w składzie porcelany, trwa to długo i mam doła przeważnie, ale jak przejdę pierwsze etapy potem jest lepiej , nie lubię zmian, bo wiem ,że nie będzie tak jak prrzed, kojarzą mi się z jakąs stratą, no ale to takie neurotyczne podejście.Staram się jednaak dostrzegać pozytywy w zmianach, wiem,że są nieuniknione, bo jak się nie zmienia nic w naszym życiu – to stoi się w miejscu i jest stagnacja. Życie jest zmianą.

  8. Ja również nie lubię zmian. Już samo słowo budzi we mnie niepewność. Zmiana to zachwianie poczucia stabilności, stabilizacji a to budzi u mnie stres. Dlatego nie lubię zmian. Chyba, że jestem w sytuacji nie do wytrzymania i muszę jej dokonać. A zmian tych nieprzewidywalnych po prostu się boję.

  9. Ja bardzo lubię zmiany i uważam że każda zmiana jest na lepsze nawet jeżeli w pierwszej chwili na to nie wygląda.
    Ostatnio jednak podjęłam decyzję o wielu zmianach w moim życiu:
    -zmiana zawodu ( niestety chwilowo musiałam zrezygnować z trenerstwa i wrócić do handlu, który też lubię)
    -zmiana formy zatrudnienia ( z etatu na dział. gosp.)
    – zmiana pracy ( w nowej pracy przez pierwsze miesiące musiałam być za granicą)
    – zmiana miejsca zamieszkania
    – zmiana z mieszkania samemu na mieszkanie z partnerem

    i to wszystko nastąpiło w tym samym czasie…

    I przyznam że mimo iż lubię zmiany, ruch aktywność to taka liczba zmian w tylu obszarach w tak krótkim czasie zdecydowanie odbiła się na moim zdrowiu i samopoczuciu ale po 2-3 miesiącach mogę powiedzieć że na początku nie było łatwo ale już się „synchronizowałam” z energią mojego nowego życia i jestem bardzo zadowolona a nawet dumna z siebie że przez to wszystko tak dobrze przeszłam :)

  10. Wolę stabilizację…
    Nie lubię zmian w wielu obszarach życia. Wkurza mnie gdy wchodzę do swojego ulubionego sklepu a asortyment jest poukładany inaczej niż tydzień wcześniej. Nie lubię zmian w zaplanowanych elementach dnia, nie przepadam za niezapowiedzianymi odwiedzinami nawet bliskich mi osób.
    Jednakże zdaję sobie sprawę, że dzisiejszy świat wymaga ciągłych i szybkich zmian. Staram się za nim nadążyć :-) Szkolę się, stale się rozwijam, dużo czytam … Od 12 lat prowadzę własną firmę i zauważam, że gdy „osiadam na laurach” to szybciutko zostaję z tyłu za konkurencją – więc staję w szranki i dużym wysiłkiem wyprowadzam firmę na prostą.
    Ale wolałabym chyba poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa z czasów przed „komórką” i „internetem”
    Jak polubić zmiany ? Bo nie da się ich uniknąć ..
    p.s.
    Osiągnęłam sporo – więcej niż kiedyś marzyłam !
    Chciałabym żeby tak zostało i nie pałam chęcią zmian :-)
    lubię swoją cieplutką strefę komfortu …

  11. Uwielbiam- lubię . Tak to ujmę zmiany mnie nakręcają , wywołują lekkie poczucie że „muszę” , bardziej mi się chce i to uczucie ze ktoś mi powierzył nowe , ze we mnie uwierzył . Dam rade i to zgłębianie nowego , poznawanie , wezwanie zarazem mam pytania , zwątpienia mam to tez . ale lubię zmiany. W w jednej firmie pracuje 29 lat obecnie mam 13 stanowisko pracy i 7 szefa. Za każdym razem mnie to pozytywnie nastawiało. W życiu tez nie lubię stabilizacji nie lubię wczasów stacjonarnych , wakacje spędzam przenosząc się z miejsca na miejsce przez dwa tygodnia samochodem , rowerem na nogach – nowe miejsca , nowi ludzie . A zmiany w domu przemeblowania , to już frajda na całego . jestem projektantem , szefem , wykonawca i potem poczucie zachwytu z samego siebie ze mam coś fajnego , nowego.

  12. Potrzebuje zmian.Ale przyznam ze im starsza jestem tym bardziej sie ich boje i tym bardziej czuje potrzebe stabilizacji. Kiedy patrze w przeszlosc to czasami zastanawiam sie jak to mozliwe ze dokonalam tak wielkich zmian z moim zyciu. Czasem bezmyslnie pod wplywem emocji. Z jednej strony widze jak bardzo wplynelo to na moj rozwoj i jaka samodzielna osoba sie stalam z drugiej …jakas tesknota za okresem w moim zyciu kiedy wszytko bylo tak bardzo poukladane, bezpieczne , przwidywalne. Wiem ze czekaja mnie kolejne zmiany w zyciu.I dobrze bo nie jestem w miejscu w ktorym chcialam byc, nawet nie wiem czy takie miejsce istnieje . Czasem ludzie w wieku ok czterdziestki zmieniaja swoje zycie.Mowi sie wtedy ze to kryzys wieku sredniego.Ja uwazam ze to naturalna kolej rzeczy. Lubie zmiany ale takie plynne .Jakis etap sie konczy przechodzi sie do nastepnego.

  13. Uwielbiam zmiany! Nie lubię rutyny i monotonni. Mam poczucie, że w każdej sytuacji sobie poradzę i w związku z tym nie obawiam się inicjować zmian oraz nie boję się tych, które mogę nadejść z zewnątrz. Mam poczucie, że w każdej sytuacji mogę decydować, wybierać. Jeśli coś mi nie odpowiada, mogę próbować to zmienić lub wyjść z tej sytuacji a wejść w inną. A zastanawiam się co wpływa na to, że lubimy zmiany lub nie…Z mojego doświadczenia wynika, że na pewno poczucie własnej wartości pomaga odnaleźć się w zmianie oraz pozwala uniknąć lęku i zbędnych obaw. Może trochę nasz temperament ma wpływ na szukanie zmian lub ich unikanie…Pani Iwono, jak pani sądzi?

  14. Czasami myślę, że najbardziej bym chyba lubił zmiany gdyby można było zasnąć a po przebudzeniu już by było tak jak chcę :-) No oczywiście tak się nie da. Zmiany nieoczekiwane jeśli są znaczące i na gorsze (w moim przypadku poważna choroba rodzica-choć jeszcze bez poważnych objawów) mnie przerażają.No cóż, chcę zmienić sposób myślenia i widzenia tej sytuacji chociaż to niełatwe mimo że cenne. Jedne zmiany mogą być bardzo pociągające i podniecające inne mogą być niechciane i wymagać zmiany perspektywy. To trochę można porównać do niewygodnej pary butów, trzeba tak zadziałać, (plastry,wkładki itp.) żeby dało się w nich mimo wszystko iść naprzód.Ja wiem,że to się łatwo pisze jednak tak właśnie sadzę.

  15. Ja polubiłam zmiany, nawet te, które są obiektywnie niezbyt przyjemne. A stało się tak dlatego, że przekonałam się na własnej skórze, że zmiany, które wydawały mi się katastrofą, tak naprawdę okazały się błogosławieństwem, tylko że przekonywałam się o tym dopiero po upływie czasu. Teraz gorąco wierzę w to, że każda zmiana jest na lepsze, wzbogaca nas, rozwija i zmusza do cennych refleksji, daje szansę na nowe doświadczenia. Cokolwiek się nie zmieni, dla mnie na pewno okaże się to najlepsze, co mogło mnie w życiu spotkać.

  16. Według mnie zmiany są stałym elementem naszego życia i nie można ich zatrzymać. Nawet jeśli postanowimy zostać w tym samym miejscu – wszystko wokół się zmieni, więc i tak zmiany nas dotkną. Poprzedni rok był dla mnie bardzo trudny. Nawarstwiło się bardzo dużo zmian – zmiana miejsca pracy, miejsca zamieszkania, poza tym wynikło wiele nieprzyjemnych sytuacji życiowych, wiele osób musiało odejść z mojego życia. Mimo że były to rzeczy mało przyjemne, przyniosły wiele korzyści – oczyściła się atmosfera wokół mnie, nauczyłam się nowej profesji, poznałam nowych ludzi i przede wszystkim ze wszystkim sobie poradziłam. Ta lekcja dała mi poczucie własnej wartości i siły, nauczyłam się pokory, tolerancji i akceptacji dla siebie i innych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here