Złoty czas

9

Największe wydarzenia – to nie nasze najgłośniejsze,
lecz najcichsze godziny

 Fryderyk Nietzsche  To rzekł Zaratustra

 

 

 

Od jutra będziemy się zajmować kolejno czterema obszarami ludzkiego funkcjonowania: ciałem, emocjami, intelektem i duszą.
Dziś przygotujemy się do tego.

 

Często słyszę pytania: a kiedy ja mam to wszystko robić? Moja odpowiedź: różnie, to zależy od chęci i możliwości. Jedno jest pewne:

 

Trzeba codziennie znaleźć czas i miejsce do tego,
by poświęcić się świadomej pracy samodoskonalącej.

 

Ten czas nazywam złotym czasem – czasem dla siebie. Może to być czas blokowany – trwający na przykład godzinę czy nawet dwie, a może być podzielony na różne fragmenty czasowe.

Można w czasie godziny przeczytać wpis na moim blogu, zrobić polecone tam ćwiczenie, jeśli nie wymaga odchodzenia od biurka czy dłuższego zastanowienia. Można przeczytać coś trudniejszego czy nauczyć się kilku nowych słów w obcym języku. Tutaj można również przeczytać afirmacje czy zapisać cele i zadania na najbliższy tydzień.

W ramach złotego czasu dbamy także o swoją fizyczność czyli czynności takie, jak gimnastyka, spacer…  A tego już nie da się zrobić przy biurku, a niektórych rzeczy w ogóle – w domu.  Można to jednak – przynajmniej częściowo – zrobić w jednym ciągu.
Ja na przykład spędzam około pół godziny po obudzeniu się przy swoim biurku, a następnie robię gimnastykę i czasem idę jeszcze na spacer… Po powrocie wracam znowu do mojego biurka i kontynuuję.  Czytam zawsze po południu i wieczorem lub w pociągu. Rano po gimnastyce, jeśli nie idę na spacer, siedzę sama ze sobą w ciszy.

Kiedy jadę rano gdzieś pociągiem (najczęściej w okolicach godziny 6 rano) to wówczas mój poranny złoty czas w domu to tylko 20 minut skróconej gimnastyki. Resztę robię w pociągu.

Krótko mówiąc: codziennie przynajmniej dwie godziny przeznaczam na złoty czas, jednak najwyżej godzina jest przeżywana jednym ciągiem. Proszę też wziąć pod uwagę to, że wiele moich codziennych zawodowych spraw łączy się ze złotym czasem – przez to jest mi i łatwiej i trudniej.  Głównie jednak… łatwiej.

 

Tak, czy inaczej –  radziłabym zacząć od przeczytania kolejnej części teorii z programu Liczy się dzisiaj, zrobienie ćwiczeń, jeśli jest to możliwe od razu, a potem dalej już tak, jak się da – pamiętając jednak, że to my tu rządzimy.

 

Druga sprawa to miejsce. Miałam kiedyś klientkę, która przychodziła do mnie na konsultacje, chciała się rozwijać, pracować nad sobą, zmieniać swoje życie, a twierdziła, że … nie ma miejsca, w którym mogłaby choćby w pamiętniku popisać czy zrobić jakieś ćwiczenie.  I żeby była jasność: to była zamożna kobieta, mieszkająca w dużym domu.

Czasami tak jest, że ludzie nie mają dla siebie miejsca na złoty czas.
A to bardzo ważne żeby je mieć.

 I to nie wspólne, ale swoje własne, a przynajmniej własne czyli spersonalizowane w momencie, w którym się z niego korzysta.

Trzeba zatem je zorganizować. Może to być stół w kuchni, otwierany sekretarzyk albo biurko z prawdziwego zdarzenia … Może to być nawet fragment stołu w salonie, ale na ten czas przygotowany tak, że tworzy klimat dla naszej pracy.  Ten klimat to nasz ładny zeszyt, może jakiś kwiatek, podkładka pod ten zeszyt, obrazek albo maskotka… Może być też figurka ulubionego aniołka.

Świetną podkładką może być Mapa marzeń-mapa celów…  Nie tylko tworzy klimat ale także programuje podświadomość.

To ważne żeby pracować o przyjemnym otoczeniu, żeby lubić to miejsce.
Ważne też, żeby nie przeszkadzać innym i żeby oni nam nie przeszkadzali.

Jeśli chodzi o gimnastykę, to również będziemy potrzebowali miejsca. Może trzeba kupić karimatę, kolorowe hantle, może jakiś fajny strój, żeby czuć się dobrze i ładnie wyglądać.

O to wszystko trzeba zadbać, żeby lepiej się pracowało ze sobą nad sobą.

 

Zadanie:

  • Ustanowić czas, w którym będziemy się zajmować swoim rozwojem
  • Przygotować miejsce do pracy intelektualnej i do ćwiczeń
  • Zorganizować (może trzeba kupić) potrzebne rzeczy
  • Kupić kalendarz – terminarz, zwracając uwagę na to czy ma wystarczająco dużo miejsca do wpisywania zadań i czy są wolne kartki na zapisanie celów i innych ważnych spraw.

 

P.S. Przypominam, że szkolenie Mój najlepszy rok odbywa się 7 stycznia w Warszawie , 12 stycznia – w Krakowie,
21 stycznia we Wrocławiu.

Zaś Mapa marzeń – mapa celów15 stycznia w Sopocie

 

Uwaga:  Jak widać dołożyliśmy jeszcze Kraków i zapraszamy mieszkańców południa – Krakowa, Katowic i okolic… Chcemy to Państwu ułatwić. Warto.

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

9 KOMENTARZE

  1. ”Złoty czas” pięknie to Pani nazwała. Ja uwielbiam ten czas kiedy pracuję świadomie nad samodoskonaleniem się. Każdy jeśli naprawdę chce to znajdzie tą chwile by popracować nad sobą. Ja wstaje każdego dnia o 3 ran i poświęcam 2 godziny na czytanie książki,przepisanie celów oraz afirmacje z wizualizacją. Na początku było ciężko wstawać i zmobilizować się do tak wczesnej pracy ale robiłem to tak długo aż moje poranne obowiązki stały się nawykami. Uwielbiam ”Złoty czas” Trzeba tylko chcieć a czas do pracy nad własnym rozwojem się znajdzie.

    Pozdrawiam

    • Panie Marcinie, niesamowite :-) wstawanie o 3 na czytanie książek i złoty czas. Gratuję. jak widać można :-)
      Pozdrawiam,

    • Panie Marcinie! Podziwiam i trzymam kciuki za wytrwałość. Tak z ciekawości – potrzebuje Pan mniej snu czy wcześnie kładzie się Pan spać? Pozdrawiam!

      • Witam Pani Ulu,
        Wiem ze ciężko w to uwierzyć, ale ja tak robię mi wystarczy 5 godzin snu. Wychodzę z tego założenia ze jeśli chce się wżyciu osiągnąć sukces, trzeba dać z siebie wszystko. Wystarczy jak pośpię trochę dłużej w Niedziele.
        Pozdrawiam

        • Dziękuję za odpowiedź! Najważniejsze to znaleźć swój system, dobry i dla umysłu, i dla ciała (i duszy, i emocji też :-). Pozdrowienia!

  2. Za każdym razem, kiedy wyznaczam sobie Złotą Godzinę, czuję , że lepiej przeżywam życie i jestem szczęśliwsza. Ostatnio niestety zaniedbałam ją i od razu to odczułam. Ale już wracam na dobre tory. Codziennie rano przeznaczam godzinę na czytanie lub naukę. A popołudniu mam czas na sport i rozmyślanie… Wszystkim serdecznie polecam wygospodarowanie Złotej Godziny – a najbardziej wartościowa jest, kiedy przeznaczamy ją na realizację swoich marzeń.

  3. Zaczęłam czytać tą lekcję i odkryłem, że nie mam tym razem zbyt dużo do odrobienia. Mam swoją „złotą godzinę” dziennie, swoje miejsce w którym się uczę, czytam, myślę, planuję… Zakupiłam sprzęt do ćwiczenia w domu i nawet ostatnio nowy strój do ćwiczeń.
    Brakuje mi tylko tej konsekwencji, aby robić to codziennie, w związku z tym, to jest moje główne postanowienie Noworoczne. Żałuję, że tak późno trafiłam na Pani stronę, ale późno, niż później.
    Zapewne wiele razy to Pani słyszy, ale robi Pani kawał dobrej roboty, a z Pani zdjęć bije niesamowity spokój i ciepło.
    Pozdrawiam serdecznie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here