Żarcik

8

Nic nie jest piękne z każdego punktu widzenia

Horacy

 

Dziś nieco inaczej. Dwie nie moje prace:  żarcik krążący na Facebooku i odpowiedź Pana Michała, który i u nas na blogu czasami gości. Najpierw żarcik.

 

 

I oczywiście dużo komentarzy, że tak, trzeba uważać na myśli,  że dostaje się to, na czym się koncentruje oraz że człowiek przyciąga do siebie często to, czego nie chce.

Oczywiście. Pod każdym komentarzem podpisałabym się sama.

 

A Pana Michał na to:

Jedzie facet w tramwaju i myśli: Żona – wspaniała, Przyjaciele – oddani, Szef – wyrozumiały i hojny, Praca – moja pasja, Życie na medal.
Anioł Stróż zapisuje i myśli: Fajnie, spełnię.
W jego (Anioła) kieszeni odzywa się komórka, dzwoni jego Szef: Czyś ty oszalał? Chcesz, żeby ten biedak niczego się nigdy nie nauczył?

;-)))))))
To taki żart, oczywiście :-)

 

A to mój komentarz:

Może żart Panie Michale, ale ja myślę, że to dokładnie tak jest. Pewne sprawy, które uznajemy za niepowodzenia są po to byśmy się uczyli, rozumieli, wzrastali. Jak inaczej byłoby to możliwe?

I kurcze, czy naprawdę chcielibyśmy aby nie trzeba było się nic a nic wysilać, nic a nic smucić i nic a nic cierpieć? Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo Panu za to dziękuję. Chętnie to wykorzystam. Może na blogu.

 

I Pan Michał:

Bardzo proszę.
Myślę, że nie jest tak, że chcielibyśmy, żeby wszystko szło, jak po maśle – wydaje mi się, że człowiek z natury rzeczy lubi wyzwania, one go kształtują: uczą i pozwalają w zdrowy sposób kształtować poczucie własnej wartości (czasem się udaje – wówczas to jest szalenie budujące, czasem nie – żebyśmy też za bardzo nie obrośli w piórka). Natomiast fajnie byłoby, gdyby między sukcesami i niepowodzeniami, między łatwością a trudnością istniała pewna równowaga.

No to wykorzystałam!

I jeszcze  ja, już tutaj, na blogu:

 

Właśnie o tę równowagę w życiu  chodzi.

 

Po to mój blog, by łatwiej było o te równowagę. Po to ASDIMO, by częściej w było dobrze i po to, by umieć właściwie interpretowac to, co się dzieje.

I to wszystko.

 

ZADANIE?

I co Państwo na to?  Proszę napisać. I w Swoim pięknym zeszyciku do odrabiania pracy domowej i może tutaj…

 

 

PODZIEL SIĘ

8 KOMENTARZE

  1. Ludzie tzw. ‚trudni’, których spotykam, są obecni w moim życiu, to dzięki nim wiem chociażby to, jaka nie chcę być.
    Pozdrawiam
    Justyna

  2. Iwonko, jesteś chyba czarownicą!
    Dołączony dziś rysunek doskonale wyjaśnia mój punkt widzenia wszystkiego, co mi się w życiu przydarza ( albo co sobie sama przydarzam ) bardzo dosłownie – od zawsze mam przezwisko Żyrafa. Ale to jeszcze nic: opublikowałaś go dokładnie w moje urodziny. Dziękuję za taki fajny prezent :). Przepraszam, że uprawiam prywatę, ale dzisiaj jakoś tak na luzie, co nie przeszkadza, że wcale niegłupio ( czyli jak zwykle ). Pozdrawiam poświątecznie.

  3. prywata: Pani Joasiu w dniu urodzin sto lat. . . wszystkiego czego Pani pragnie i o czym Pani marzy by spełniło się.

    Moje życie . Kurcze pieczone wypisz wymaluj. Teraz jest mi dobrze odkad polubiłem szefa on sie stał mi tak bliski i jest fajny gość. a nie lubiałem go 20 lat , okazało sie ze jest naprawde dobry człowiek. I teraz nie wiem czy ja sie zmieniłem czy on sie zmienił , wiem jedno ide z radoscia do pracy i czuje sie w niej bardzo dobrze .

  4. W zyciu jak w zyciu ….smiech i lzy.Najwazniejsze zeby samemu sie nie pograzac w ciemnosciach . ” A moze szczescie to rowniez umiejetnosc znoszenia bolu, rozczarowan i smutku , umiejetnosc zycia z nimi , zajmowanis sie innymi sprawami zamiast nieustannego plawienia sie w cierpieniu ”
    Serdecznosci dla Pani Joasi.

  5. Zgadzam się z przedmówcami.Te zwierzatka na rysunku są bardzo sympatyczne. To mi przypomniało jak to niedawno zagadnąłem swojego ojca – gdyby mógł wybrać to jakim by chciał być zwierzęciem?
    Kręcił i mówił coś w rodzaju „ludzie uważają…” przyciskany przeze mnie w końcu stwierdził, że mógłby być słoniem bo słonia ludzie poważają.Natomiast jeśli chodzi o mnie nie mam z tym kłopotu – koala.Choć teraz myślę,że i trochę Tygryskiem mógłbym być bo Tygrysek lubił czasem bryknąć:).

    Pani Joasiu ja także życzę Pani spełnienia marzeń:)

  6. pierwsi ktorych modelujemy sa rodzice , a pozniej mozemy dowolnie konstruowac swoje ja, dobre stwierdzenie ze dzieki jakiemus trudnemu czlowiekowi wiesz jaki nie chcesz byc

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here