Uświadomiona Komunikacja

7

Najpierw poznaj znaczenie tego, co mówisz, następnie mów.  

Epiktet z Hierapolis

 

Dzień Dobrego Słowa. Znowu! Wszak dziś 13 dzień miesiąca.
Świetnie się składa, bo nie będę niczego zmieniać w moim cyklu. Dzisiejszy temat bardzo do tego święta pasuje. Rozmawiamy dzisiaj o tym dlaczego komunikacja musi być uświadomiona i co się składa na tę świadomość. Temat ten bardzo łączy się z Dniem Dobrego Słowa, choćby przez to, że ustanowienie (nieco samowolne) tego dnia jest właśnie budzeniem świadomości wagi słowa.

Są ludzie, którzy nie lubią wszelkich specjalnych dni. Czasami nawet ktoś mi mówi lub pisze: dlaczego tylko dziś ma być Dzień Dobrego Słowa? A co z innymi dniami? Innym wydaje się to sztuczne.

Sztuczne jest – fakt – bo niestety nie każdy w sposób naturalny zwraca uwagę na słowa jakie wypowiada i jakie przyjmuje do swojej świadomości i podświadomości.

Słowo bliskoznaczne do sztuczne to między innymi  uświadamiane. Wszak wiele aktów naturalnych, zatem niesztucznych, to nieuświadamiane, automatyczne  zachowania.

Wątpię czy ktoś świadomie wypowiada wulgarne słowa w towarzystwie dzieci  a nawet innych dorosłych i czy świadomie wypluwa z siebie różne słowa, które zmieniają zupełnie treść tego, co napisał albo powiedział ktoś inny

Wątpię nawet czy ktoś świadomie umieszcza krytyczną uwagę pod komentarzem kogoś pozytywnie zakręconego albo w taki właśnie sposób pohamowuje zapał  innych do zrobienia czegoś.

Ot, używa słów jakie mu do głowy przychodzą, czy jakie cisną się na język… A dlaczego te właśnie przychodzą a nie inne? Bo jego podświadomość tak jest zaprogramowana, na takie słowa i takie myślenie… a świadomie nic ten człowiek nie robi, aby to zmienić.

Mówi o sobie: bo taki jestem. Ale to nie jest prawda. Nie jest taki, takiego z siebie pozwala robić niewłaściwie programowanej podświadomości.

 

Dzień Dobrego Słowa jest po to, by zrozumieć,
że żeby decydować  świadomie o  tym jakich słów używamy,

trzeba włączyć tę świadomość.
Trzeba ją włączyć w ogóle po to,
by komunikować się świadomie i odpowiedzialnie ze światem
i tak też go odbierać.

 

Dlatego to inne – właściwsze podejście do przekazywania informacji o sobie  oraz do odbierania ich od innych…nazywamy Uświadomioną Skuteczną Komunikacją

 

Wiele jest osób, które uważają, że samoświadomość niszczy komunikację. Są zwolennikami tej spontanicznej, nieuświadamianej czasem, emocjonalnej… Jest to popularne szczególnie wśród Polaków i Południowców ale nie brakuje również takiego podejścia wśród Amerykanów.

Nikt nie mówi o tym, że trzeba cały czas nad tym pracować. Przeciwnie, jeśli popracuje się w momentach, w których to jest ważne i w taki sposób, w jaki należy to podświadomie, spontanicznie i automatycznie będziemy się komunikować dobrze i właściwie. Przecież spontanicznie nie musi znaczyć brzydkimi słowami czy językiem, który zabiera siłę innym czy nawet nam samym.

 

Uświadomiona komunikacja  to znaczy:

  • Znam siebie i swoje potrzeby. Wiem co chcę wyrazić i świadomie wybieram najlepszy sposób, żeby to zrobić. Dotyczy to nie tylko słów ale także stroju i innych sposobów komunikowania się.
  • Mam kontrolę nad emocjami i wypowiadanymi słowami. Kontrolę proaktywną czyli wcześniej dbam o to, by moje emocje w stosunku do różnych osób były jak najlepsze a jeśli pojawiają się negatywne, wyciągam z nich odpowiednie wnioski. Reaguję ale w zgodzie z zasadami, które chcę widzieć w swoim życiu.
  • Świadomie programuję podświadomość, także wtedy, kiedy nie komunikuję się z innymi. Myślę o nich dobrze, mówię o nich dobrze. Używam  w odniesieniu do rzeczywistości takich słów, jakimi mogę ja w każdym momencie opisać przed innymi. I tak o niej myślę.

 

Zachęcam aby zająć się świadomie komunikacja. Choćby dziś właśnie. To dobry początek. Jeden dzień może zmienić się w życie.

 

ZADANIE:

  • Proszę dokładnie przyjrzeć się dziś swojej komunikacj1. Zatrzymać się co pewien czas i zastanowić co komunikujemy. Proszę wziąć pod uwagę wszystko: strój, gesty, zachowanie, mimikę, słowa… Wieczorem warto to podsumować w Swoim pięknym zeszycie.
  • Proszę podzielić się swoimi refleksjami na pytanie: Co chcę zakomunikować swoim strojem?

 

P.S.

W uzupełnieniu proszę przeczytać tekst  Trzy sita z 8.11.2011 roku

 

 

Bardzo tez proszę o polubienie Dnia Dobrego Słowa na Facebooku

DZIEŃ DOBREGO SŁOWA

 

oraz

 

ASDIMO, które jest inicjatorem tej akcji

ASDIMO

 

I niech Państwo łaskawie zaglądają na te strony… Tam się zawsze coś dzieje :)

 

 

Zdjęcie.

PODZIEL SIĘ

7 KOMENTARZE

  1. Jest taka stara dobra zasada:
    Najpierw pomyśleć , potem mówić.
    Oj , jaka cisza byłaby wokół , gdyby ją zastosować ;)))
    Pozdrawiam

  2. Musze przyznac ze odkad czytam bloga – czyli od kwietnia – gdzies tam to ziarno uswiadomionej komunikacji sie zasialo, i juz wypuscilo piekne zielone liscie. nie tylko bardziej swiadomie sie komunikuje ale tez rozkladam problemy na czynniki pierwsze i szybko analizuje w poszukiwaniu najlepszego rozwiazania. jesli rozwiazanie sie nie pojawia, albo jestem ze tak powiem ” w pol drogi” to zatrzymuje sie wlasnie w tym punkcie i czekam az jakies nowe mysli sie pojawia i podpowiedza rozwiazanie. juz wiem ze nie jestem w stanie zmienic swiata ale moge zmienic siebie – co odmieni poniekad swiat :) – nie znaczy to ze nie mam zalaman i smutkow ale nie stresuje sie juz tak bardzo jak dawniej. pozdrawiam slonecznie :)

  3. Nie zdajemy sobie sprawy, że komunikacja, dobra komunikacja, to podstawa w życiu społecznym. Każdy ma „swoją” prawdę, ilu ludzi, tyle zdań na każdy temat. I dobrze, każdy wnosi „inność”. Lecz gdy popadamy w egocentryzm, żemy wiemy najlepiej, inni muszą się dostosować, to może spowodować więcej złego niż dobrego. Strach wtedy otworzyć usta, wypowiedzieć się… może to być nie tak zrozumiane, prowadzić do dalszego wikłania się w konflikty…

  4. W uzupełnieniu przeczytałam sobie tekst „Trzy sita”. Troszeczkę czasu mi zajęło zanim go odnalazłam-link z tej strony zaprowadził mnie na tę samą stronę, no i rok się nie zgadza, bo tekst jest z 2011 roku,ale warto było poświęcić chwilkę by go przeczytać:)

    • Ojej, dziękuję za wiadomość. Nieprecyzjnie to odczytałam i potem przekazałam. Proszę bardzo : przykad jak znalazł do komunikacji pisanej: jak ważne jest zadbanie, sprawdzenie, upewnienie się. Przepraszam. Faktycznie robię to szybko. Jak powinien byc zatem własciwy link?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here