Teraz także inni…

3

Zajmuję się szkoleniami dobre dwadzieścia lat, a jeszcze dłużej sama pracuję nad charakterem i kompetencjami psychologicznymi – poszerzam swoją psychologiczną zasobność. Uczestnicy szkoleń lubią mnie słuchać, a Czytelnicy – czytać… Czasami jednak słyszę: Czy mnie się też uda? Pani może ma silniejszy charakter, no i jest pani psychologiem… A ja?
Kiedy opowiadam czasem o tym, co robię, jak żyję na co dzień, niektórzy nie omieszkają mi przypomnieć: No tak, ale pani zajmuje się tym już tyle lat. Albo: Pani ma inne życie, nie ma tylu obciążeń, ile mają młodsi. A wreszcie – robi to pani zawodowo. Wie pani jak zwykła praca wysysa energię? Jak ja mam się zajmować własnym rozwojem, kiedy wracam z niej o 18 albo i później? Wypompowana? A rodzina?
No właśnie!
Widzę czasem wpatrzone w siebie z nieukrywanym podziwem oczy, ale widzę też czający się w nich dystans, zwątpienie. Mój wiek, pozycja jaką zajmuję i liczba napisanych książek powodują, że zrobienie tego, co ze swoim charakterem zrobiłam ja i wielu innych ludzi, nie wydaje się łatwe. Może mój ton głosu – pozbawiony wszelkich wątpliwości na temat konieczności i możliwości zadbania o własny rozwój,  nie zawsze zachęca do naśladowania. Wszak, ktoś, kto dopiero zaczyna swoją drogę, miewa liczne wątpliwości. Jest jeszcze jeden element moich wystąpień, który dla osób chcących złapać wiatr w żagle czy też bakcyla rozwoju osobistego, może być niełatwy: robiąc to przez tyle lat – sama i z innymi – zatraciłam może nieco zdolność oceny czy to, co mówię nie jest zbyt trudne, albo niejasne dla kogoś, kto słucha mnie po raz pierwszy. Może z racji trudności czy nowości wyda się to niektorym słuchaczom… kontrowersyjne? Dziwię się także wewnętrznie, kiedy spotykam ludzi, którzy nie przeczytali nigdy książki na temat rozwoju, nie wiedzą kim są ludzie, których ja uważam za wybitnych, jak choćby Stephen R. Covey, i oczywiście… nie słyszeli o mnie. Popularyzując przez prawie ćwierć wieku ideę samodoskonalenia i troski o charakter  mam czasem wrażenie, że to, co mówię jest oczywiste dla wszystkich, że ludzie tym żyją… podobnie jak ja. Takie przekonanie może powodować, że nie będę mówić o sprawach, które dla tych początkujących mogą być najważniejsze.  Inaczej mówiąc: moja osoba nie daje gwarancji nowym adeptom sztuki życia powielenia zasad czy sposobów działania, tak by w konsekwencji rozwinąć własny potencjał, stworzyć niepowtarzalny styl i zwiększyć jakość własnego życia.

Do rozwoju potrzebujemy wciąż nowych ludzi,
innych osobowości i kolejnych dowodów na to,
że trzeba podjąć te drogę i że jest ona możliwa do przejścia,
sama zaś wędrówka – fascynująca.

Jest jednak pewne wyzwanie przy kontaktach z różnymi trenerami, mistrzami, mentorami… Ich podejście do tematu może być zgoła inne niż droga, którą idziemy. Nieprzygotowanemu jeszcze umysłowi, komuś, kto nie ma jasno sprecyzowanej wizji swojego życia i nie poczuł całym sobą wartości jakiegoś podejścia, ten kontakt z różnymi teoriami, sztukami czy uwodzicielskimi – niby to pewnymi, a jednocześnie prostymi metodami działania – może utrudnić wybór czy znalezienie stałego oparcia w spójnej koncepcji.

Wielu mamy chętnych do wskazywania drogi życia innym,
ale nie wszyscy z nich sami idą właściwą.

Stąd moja idea ASDIMO – firma młodych i bardzo młodych trenerów/mentorów, którzy spędzili ze mną co najmniej rok na intensywnych szkoleniach i poznawaniu koncepcji logodydaktyki i którzy żyją według jej zasad osiągając czasem spektakularne sukcesy. Mają swoje życie zawodowe – wszyscy trenerzy ASDIMO dokładają do treści psychologicznych i filozoficznych nauczanych przeze mnie doświadczenie swojego wykształcenia i zawodu – mają rodziny, wymagające zaangażowania życie; powołują na świat i wychowują dzieci. I w tym wszystkim idą drogą samodoskonalenia i permanentnego rozwoju. Myślę, że tacy ludzie mogą być dla młodych bardziej wiarygodni, łatwiejsi do naśladowania, a także bardziej przystępni, bo bliżsi, w odbiorze niż ja.

Na Dniach Siły zaprezentujemy wspólnie dwudniowe szkolenie, po którym z całą pewnością każdy uczestnik wyjdzie zbudowany, zmotywowany i obdarowany szeregiem pożytecznych informacji, jak lepiej radzić sobie w życiu osobistym i w pracy zawodowej.  Jestem przekonana, że takiej dawki pozytywnej energii i entuzjazmu, jakiej dostarczymy 23 i 24 września bibliotece na Koszykowej w Warszawie, nie było jeszcze na polskich szkoleniach.

Wcześniej podobną okazję, choć z udziałem tylko jednego trenera, mają mieszkańcy Białegostoku i okolic. Sylwia Wilamowska, wspaniała młoda kobieta, menedżer w londyńskiej firmie, z charakterystycznym dla niej entuzjazmem oraz ze zdobytą u mnie wiedzą, zaprezentuje szkolenie Drabina sukcesu. Sylwia żyła według zasad, jakich dziś obie uczymy, zanim się poznałyśmy.  Roczne studium Akademii  Skutecznego Działania dla trenerów udoskonaliło jeszcze jej metody, upewniło w sensie takiego działania i dostarczyło wiedzy i umiejętności, by uczyć tego innych.

Sylwia jest wyjątkowa. Motywuje do działania nawet mnie…

Wyobraźcie sobie młodą dziewczynę, która zaraz po liceum wyjeżdża do Wielkiej Brytanii i bardzo szybko osiąga menedżerską pozycję.  Wyobraźcie sobie kobietę aktywną zawodowo, mającą rodzinę, która przylatuje co miesiąc z Londynu na zajęcia do Warszawy, zawsze przygotowana i gotowa do pracy.  Wyobraźcie sobie kogoś, kto wśród wielu obowiązków znajduje czas na czytanie książek, zajęcia sportowe, troskę o własne ciało i o… przyjaciół.  Czy to nie imponujące?

Taka jest Sylwia.
Jest z Białegostoku i dlatego bardzo chce podzielić się swoją wiedzą z Krajanami.

Sylwia chce pokazać, że każdy może żyć tak, jak pragnie,
że jeśli jej się udało, uda się każdemu
.

27 sierpniaBiałymstoku podpowie co zrobić, by we właściwy sposób poruszać się po drabinie sukcesu.

Ja także tam będę. Potrzebuję doładowania.

P.S. Nie wiem dlaczego na to szkolenie wciąż są wolne miejsca. Gdybym była mieszkanką Białegostoku, a nawet Warszawy, podarowałabym sobie pół dnia z Sylwią.
Może potrzebna jest większa zachęta?
Mam specjalną propozycję: Pary (dowolne dwie osoby), które zarejestrują się do 20 sierpnia dostają 50% zniżki, zaś każda osoba, która będzie na naszym spotkaniu dostanie moją płytę Metamorfoza. Każdemu, kto uczestniczy w zajęciach ASDIMO przysługuje również zniżka na wszelkie kolejne zajęcia z dowolnym trenerem.  Zapraszam!

Jeżeli chcesz skorzystać ze zniżki zarejestruj się na szkolenie wypełniając formularz rejestracji KLIKNIJ TUTAJ i w pole „Uwagi” wpisz imię, nazwisko oraz adres email drugiej osoby z pary, która dokonała lub dokona rejestracji.

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Droga Pani Iwono !

    Droga do siebie jest niewątpliwie trudna … i wymaga wiele wysiłku i poszukiwań, ale jest wyzwaniem. Sama cały czas poszukuję swej drogi i mam też niekiedy wątpliwości. Pani książki i porady pomogły mi w końcu szukać siebie i pracować nad sobą … dały mi siłę i chęć do zmian, szczególnie wtedy, gdy dopadały mnie trudności życiowe i dylematy …
    Dziękuję Pani z całego serca, że pojawiła się Pani w moim życiu, że Pani książki pomagają mi odszukać siebie. Jest Pani taką moją duchową przyjaciółką. Bardzo bym chciała, aby warsztaty i szkolenia ASDIMO miały miejsce również w Poznaniu. Mam nadzieję, że będzie to możliwe. Serdecznie pozdrawiam :)

  2. Witam Pani Iwono,
    dołączam się do prośby Magdaleny – organizację spotkań, szkoleń również w Poznaniu czy Łodzi. Wierni czytelnicy czekają :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here