Szczęście jest dla wszystkich

2

Każdy zasługuje na wszystko, co w życiu człowieka dobre:
na miłość innych ludzi, godne życie i dobrobyt.
Każdy zasługuje na to, by być szczęśliwym.

 

Zawsze mnie zastanawia co ludzie myślą i o co im tak naprawdę chodzi, kiedy mówią: chcę być szczęśliwa, albo dążę do szczęścia. Pytam. Najczęściej okazuje się, że łączą to z posiadaniem jakiś rzeczy, obecnością konkretnych osób i układem zdarzeń i sytuacji, jakiego sobie życzą.
Będę szczęśliwa jak będę miała nowe mieszkanie
Będę szczęśliwa jak dzieci będą szczęśliwe, kiedy poukłada im się w życiu tak, jak tego pragną
Będę szczęśliwy jak spłacę kredyt
Będę szczęśliwa jak on mnie będzie kochał

 

A tymczasem szczęście to stan umysłu.
To otwarte serce, otwarte na miłość, na radość, na dobrobyt…

 

Nie zależy ono od okoliczności, powiedziałabym raczej, że bardziej okoliczności zależą od szczęścia. Szczęście nie może leżeć w rękach żadnego człowieka, a tym bardziej rzeczy. A człowiek szczęśliwy z przekonaniem sięga w życiu po to, co dla niego ważne.

 

Dla mnie szczęście to radosne odczuwanie życia, możliwości patrzenia, widzenia, czucia… pisania. Cieszę się bardzo kiedy uda mi się coś dobrze zrobić, raduje mnie każdego rana i zawsze, kiedy do niego wracam moje mieszkanie, wypełnia mnie miłość do dzieci i radość przebywania z nimi, kiedy jesteśmy razem i ciepła melancholia, kiedy myślę o nich, co robią i jak się czują. To radość nie szczęście.

Szczęście odczuwam najsilniej, kiedy patrzę na zachód słońca, kiedy czuję zapach bzu albo choćby zbliżającej się wiosny, kiedy moje ciało wciąż odpowiada właściwym ruchem na moje życzenia,  kiedy wzruszam się pięknem czy jakąś historią, kiedy czytam, gdy piję poranna kawę, siedzę w pociągu a nawet w gabinecie dentystycznym, kiedy pomyślę o którejś z moich córek albo o nieżyjącej mamie czy babci. Odczuwam szczęście, kiedy zapalam świeczki, także te na grobach, kiedy spoglądam na zdjęcia bliskich, których już nie ma, a także wtedy, kiedy dzwoni do mnie nieznośny brat, który jednak jest.  Byłam szczęśliwa nawet wtedy, kiedy żegnałam się na zawsze z Mamą. Teraz, kiedy spoglądam na zaśnieżony park pod moim oknem też jestem szczęśliwa.  Szczęście zależy ode mnie i ma wielki związek ze zdolnością do uczucia wdzięczności i zdolnością koncentrowania się na jaśniejszej stronie życia, na dostrzeganiu wszelkich darów.

 

Człowiekowi szczęśliwemu łatwiej jest zadbać o siebie i innych. Mniej mu potrzeba. Szybciej odczuwa radość. Dobrze postrzega siebie i innych, co w konsekwencji zjednuje mu ludzi. Kochają go, ale przede wszystkim on kocha i nie zastanawia się specjalnie nad tym czy jest kochany. Do głowy mu nie przyjdzie, że miałby specjalnie zasługiwać na miłość, godne życie czy dobrobyt. Z radością wykonuje to, do czego się zobowiązuje, wkłada miłość w to, co robi i dobrą energię: pracuje, zajmuje się domem, dziećmi czy innymi ważnymi sprawami. Jeśli robi to chętnie, z radością, bez kalkulacji i przekonania, że musi na coś zasłużyć, dostaje dobry zwrot swojej pracy czy energii.

 

Ostatnio młoda kobieta powiedziała mi: Może marzenia są nie dla mnie…   Dla Ciebie, dla każdego.
Jeśli płyną z serca i jeśli serce jest otwarte na przyjmowanie wszelkiej dobrej energii , zasługujesz na wszystko o czym marzysz.  Tylko…bądź szczęśliwa.

 

Dziś bądź szczęśliwa, bądź szczęśliwy… w każdej chili. Pokaż sobie, że to zależy od Ciebie.  

 

 

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Pani Iwono, dziękuję z całego serca za ten artykuł. Przepiękny. Jestem poruszona.
    Pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here