SPÓJNOŚĆ WEWNĘTRZNA

4

Poczucie własnej wartości jako dyspozycja psychiczna zależy od kilku innych cech ludzkiej psychiki. Jest z nimi połączona i współzależna. Różnie można ujmować te cechy. Ja,na przykład, stworzyłam teorię rozwoju indywidualnego opartą na budowaniu czy rozwijaniu kilku cech charakteru: poczucia własnej wartości, proaktywności czyli prawdziwej odpowiedzialności, spójności wewnętrznej, pozytywnego myślenia i poczucia obfitości. Proponowałam przede wszystkim życie ze świadomością siebie i swojej misji do spełnienia zamienionej na cele, a to we współpracy z podświadomością – zarówno przy doskonaleniu poszczególnych cech charakteru jak i realizacji celów. Nathaniel Branden mówi w zasadzie o tym samym (bez podświadomości), a to, co ja nazywam cechami charakteru (jak proaktywną odpowiedzialność czy spójność wewnętrzną) bądź kompetencjami psychologicznymi (jak umiejętność budowania celów), on uważa za filary poczucia własnej wartości.
Poczucie własnej wartości jest u niego pojęciem nadrzędnym, podstawą kondycji psychologicznej człowieka. To podejście skłoniło mnie do nieco innego myślenia o rozwoju. Chyba nie będę poczucia własnej wartości nazywać cechą charakteru, uznawać je będę raczej za efekt właściwego życia.
Wysokie, zdrowe poczucie własnej wartości to podstawowa charakterystyka człowieka żyjącego świadomie i w sposób celowy doskonalącego siebie.

Spójność wewnętrzna (integralność osobista) jest kolejnym wymogiem posiadania wysokiego poczucia własnej wartości i jak wszystkie jej filary z jednej strony jest jego manifestacją, z drugiej – ma wpływ na jego poziom.
Jest to posiadanie zasad, wartości, przekonań moralnych oraz postępowanie w zgodzie z nimi. To także zgodność tego, co myślimy z tym, co mówimy i co robimy.
Zachowując się niezgodnie z naszymi przekonaniami, nawet jeśli potrafimy to wytłumaczyć i usprawiedliwić, tracimy we własnych oczach, mniej siebie szanujemy lub nie szanujemy w ogóle. Jeżeli ktoś postępuje w taki sposób prze dłuższy czas, wręcz traci do siebie zaufanie. To zaś odbija się niekorzystnie na wierze w siebie i na efektach działania. Są one gorsze niż mogłyby być, gdyby towarzyszyła im wiara we własne siły.
Chcąc mieć wysokie poczucie własnej wartości, trzeba zatem dbać o zachowanie wewnętrznej integralności. Przejawia się to między innymi pozytywną odpowiedzią na następujące pytania:
Czy jestem naprawdę uczciwy/a?
Czy dotrzymuje danych obietnic?
Czy ludzie mi ufają?
Czy mówię prawdę?
Czy robię to, co pochwalam i nie robię tego, co czym gardzę?
Czy postępuję w zgodzie z tym, co mówię (choćby dzieciom)?

Każdemu z nas zdarzają się odstępstwa od tego, co uważamy za słuszne i właściwe. Rzecz w tym czy staramy się wrócić na kurs, który te wartości wyznaczają.
Pamiętam, jak bardzo ucierpiało moje poczucie własnej wartości, kiedy miałam okres popalania papierosów. Obiecywałam sobie, że już nie będę palić i nie paliłam… do momentu, kiedy nie spotkałam przyjaciół, którzy palą. I tak to trwało miesiącami. Proszę mi wierzyć, bardzo źle odbijało się to na całości mojego życia. Nie pochwalam palenia papierosów, zatem nie mogłam pogodzić się z ta czynnością we własnym wykonaniu. Podobnie można reagować w różnych sytuacjach: krzyczenia na bliskich ludzi, kłamania, dopuszczania się drobnych nieuczciwości, zdrady czy innych czynów uznanych przez nas za złe.
Poczucie winy jest przypomnieniem, że być może gwałcimy istotne dla nas normy.
Potrzebne jest jako sygnał, ale tylko jako sygnał. Trzeba się przyjrzeć własnym zachowaniom. Kiedy uznajemy, że robimy coś nie tak, jak powinniśmy – przepraszamy, staramy się zadość uczynić pokrzywdzonej osobie i od tego momentu postępujemy inaczej. Jeśli nie możemy przeprosić czy wynagrodzić krzywd, wystarczy jeśli będziemy inaczej postępować. Pielęgnowanie w sobie poczucia winy nie ma sensu – niszczy zarówno poczucie własnej wartości jak i zwykłą radość z życia.
Znowu ważne jest tu to, by nie uważać, że jesteśmy odpowiedzialni za wszystko. Mamy też prawo do negatywnych emocji: gniewu, złości, żalu, zazdrości. Chodzi jedynie o to, by odczytać te uczucia właściwie i nie kierować ich przeciwko innym ludziom, a raczej zamienić na właściwe zachowania własne. Tutaj przydaje się inny filar poczucia własnej wartości – świadome życie. Takie zachowania nie spowodują obniżenia poczucia własnej wartości, mogą je jedynie podwyższyć.

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

  1. Taki sposób postrzegania poczucia własnej wartości/integralności wydaje mi się być bardzo powierzchowny.
    a wytłuszczone zdanie o poczuciu winy? Koszmar. Dla przykładu: człowiek terroryzowany przez rodzinę, która umniejsza jego wartość. Nienawidzi tych ludzi, ale odczuwa poczucie winy które zainstalowano w nim porzez kulturowe wzorce.

  2. Nie piszę tutaj o poczuciu własnej wartości tylko o spójności wewnętrznej. Spójność wpływa na poczucie własnej wartości, jednak nie jest z nią tożsama.
    Chętnie poznam Pani/ Pana zdanie na ten temat. Dziękuję za komentarz, choć przyznaję, że wyrażenie zdania słowem „koszmar” nie jest dla mnie specjalnie pomocne. Nie wiem też, o które zaznaczone zdanie chodzi. Bardzo proszę o bliższy kontakt. Może na adres mailowy biuro@asdimo.pl Bardzo zależy mi na tym, aby moje wypowiedzi były jasne i aby wnosiły dobre przemyślenia. Chętnie zatem dowiem się czegoś więcej o Pani/Pana poglądach na ten temat. Pozdrawiam serdecznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here