Skąd brać dobrą energię?

10

Im wyższy jest twój poziom energii,
tym bardziej wydaje jest twoje ciało.
Im bardziej wydajne jest twoje ciało,
tym lepiej się czujesz,
bardziej korzystasz ze swoich talentów
i osiągasz nadzwyczajne efekty

Tony Robbins

 

Takie pytanie dostałam. Myślę sobie, że ile ludzi, tyle może być odpowiedzi. I dlatego mam prośbę:

Proszę napisać w komentarzach: Skąd Państwo biorą dobrą energię?

Żeby móc to zrobić, trzeba się najpierw zastanowić co to właściwie jest ta dobra energia. I może jeszcze, kiedy czuję, że ją dostaję lub produkuję, a kiedy jest inaczejwprost przeciwnie? To dobre pytania. Taki wgląd w siebie może spowodować, że sami odpowiedzą Państwo sobie na pytanie skąd ona się bierze i gdzie jej szukać, a jakich miejsc i sytuacji unikać.

 

Nie ulega wątpliwości, że źródłem dobrej energii są różne skupiska dobrych ludzi, czy też ludzi nastawionych entuzjastycznie albo pozytywnie, optymistycznie. W takiej energii można się wręcz kąpać i naładować swoje baterie na dłuższy czas.

Najlepiej jak w czasie takich spotkań jest jednocześnie i dobro powodowane właściwymi wartościami i szczerością ludzi, i entuzjazm wyzwalany przez niektórych z nich, i optymizm płynący zarówno z treści wystąpień jak i z natury ludzi, którzy się spotkali.
Nic mnie tak nie ładuje jak samotny spacer w ładnym miejscu i dobre spotkania, które można nazwać umownie rozwojowymi.

 

Na pewno mnóstwo dobrej energii będzie w piątek i sobotę 7 i 8 września 2012r. na konferencji Akademii Skutecznego Działania  w Warszawie.

To będzie kilka wspaniałych odczuć, doznań i wartości w jednym:

  • Inspiracja
  • Motywacja
  • Wiedza czyli co
  • Instrukcja czyli jak
  • Dobra energia

 

Jeśli ktoś z Państwa jeszcze się waha, zapraszam. To już jutro i pojutrze…  Jeśli  ktoś chce naprawdę, da radę. Niektórzy po prostu wyjdą z domu… Jedyna zniżka jak obowiązuje to 10% na hasło blog. Opłata za konferencję i tak nie pokrywa wszelkich naszych kosztów.  To nasze działania misyjne. Mały dowód na to, że zależy nam na tym, by ludziom żyło się lepiej.

 

PROGRAM I CAŁA RESZTA:)

 

A o innych formach podłączania się do dobrej energii jutro…

 

ZADANIE:

  • Odpowiedzi na pytania podane w tekście. Przynajmniej refleksja.

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

10 KOMENTARZE

  1. !! znowu telepatia!! dziekuje!! od pewnego czasu zapytuje i czekam na obecna tematyke. Obiecuje ostro pracowac z zadaniami :) ostatnie kilka miesiecy, wlasciwie od stycznia, to spadek mojej energii. Rozdalam, powysylalam, powplacalam na konto innych ludzi i zostalam z wyschnietym zrodlem. Przyplacilam to migrenami i symptomami depresji co mnie ostro zaniepokoilo. zrobilam sobie 2 tygodnie wolnego z pracy i zaczelam powolutku to odbudowywac. wszystko dzieki sile woli i wiary ze potrafie sie z tego wszystkiego podniesc i dzieki wczesniej przeczytanym Pani ksiazkom. teraz posilkuje sie Coveyem, staram sie planowac tygodniowo zadania i planowac tez „ostrzenie pily” – w poniedzialek ide na koncert Nigela Kennediego – Bach.
    Ale ale! ciagle probuje rozgryzc jak i gdzie podpiac sie znowu do tej zyciodajnej energii.. Kiedys mialam wyjazdy z franciszkanami, Asyz -spotkania mlodziezy z calego swiata i wymiana kultur/ przedstawienia/ tradycje/ rozmowy przy gwiazdach/ spiew/ modlitwa we wszystkich jezykach naraz – niesamowite przezycie; 3 lata temu zgromadzilam najwiecej energii – Santiago de Compostella, kilka dni na szlaku i tydzien spedzony z Europejska mlodzieza z Franciszkanami zakonu braci mniejszych. Ta energia niosla mnie przez dlugie dlugie miesiace. a potem cos musialo sie stac bo niezauwazalnie obdarowalam i poswiecilam sie dla innych zapominajac o sobie i tak oto znalazlam sie w stanie opisanym na poczatku refleksji.
    Energia – 1.ksiazki i filmy – chociaz u mnie pokazuja tylko te blockbasterowe i malo wartosciowe, rzadko uda mi sie zobaczyc na duzym ekranie cos na prawde podnoszacego na duchu, ostatnio na DVD – kobiety z 6go pietra – rewelacja :)
    2. zaczelam chodzic na joge z relaksujaca atmosfera
    3. rozmowa z przyjaciolka i wzajemne wsparcie
    poza tym ciagle szukam innych zrodel gdzie moglabym sie podpiac :) pozdrawiam

    • Witam
      Santiago de Compostela, tak to jest jedno z moich marzeń. Chciałabym przejść drogą francuską i przeznaczyć na to miesiąc. Najwięcej o tym wiem. Ale jeszcze nie czas, jeszcze nie jestem gotowa. Myślę, że jak przyjdzie ten właściwy moment, to będę o tym wiedziała i samo się ułoży, żebym mogła wyruszyć na ten szlak. jak mówią najważniejszy w życiu.
      Życzę by spełniły się Twoje i moje pragnienia.
      Pozdrawiam

  2. Witam!
    Kiedyś dobrą energię czerpałam z miłości. Z bycia dla Kogoś osobą ważną i rewanżując się tym samym. Osoba ta towarzyszyła mi stale w myślach i czułam jej obecność przy sobie. Były dni, gdy mogłam objąć i przytulić cały świat i z każdym problemem mogłam sobie poradzić.
    Teraz tego nie mam.
    Teraz dużo pozytywnej energii dostaję od przyjaciół. Dobrych przyjaciół, z którymi dzielę się troskami, mogę na nich liczyć. Staram się by Oni czuli to samo.
    Dobrą energię czerpię z wyjazdów. To moja pasja, która została mi zaszczepiona w domu rodzinnym. To są podróże, które wymagają przygotowania i „nakręcają” mnie pozytywnie. Czasami to jest jednodniowy wyjazd w góry, czy do lasu, gdy zaczyna mnie „nosić” i nie mogę sobie znaleźć miejsca. Tam się wyciszam, uspokajam i patrzę na problemy z boku, z dystansu.
    Czasem wystarczy pójście na basen czy na fitness, takie fizyczne zmęczenie, by dostać energii do działania.
    Dobre książki i filmy, które mówią o realnym życiu, albo wesołe, by odreagować codzienność, wprawić się w dobry nastrój, bo wtedy chce się żyć.
    I jeszcze marzenia. Moje marzenia związane są z wyjazdami. To na razie marzenia, nie plany, bo to w dalszej perspektywie czasowej.

    Pozdrawiam Wszystkich

  3. A ja dużo dobrej energii dostaję od moich psów. Właściwie gdybym mogła, przepisałabym każdemu psa na receptę. Pies to wcielenie dobrej energii – cieszy się na Twój widok bez względu na to jaki masz humor, jak wyglądasz i ile Cię nie było. Wyciąga Cię na spacer i zmusza do ruchu, a to kolejny sposób na wytworzenie dobrej energii. Jak Ci się trafi pies nieznośny i pójdziesz z nim do szkoły, to dowiesz się mnóstwa ciekawych rzeczy, a uczenie się to też dobra energia. Wreszcie, dzięki swojemu psu poznasz innych psiarzy, czyli często też ludzi z dobrą energią.
    Idzie zima, a tyle jest bezdomnych psów, które potrzebują ciepłego domu. Weź chociaż jednego, dobry uczynek też produkuje dobrą energię.
    Aha, jakoś tak się składa, że dla psa zawsze można znaleźć czas.

    • Witam
      Tak, to jest bardzo dobre mieć psy w domu.
      Niestety nie mogę sobie na to pozwolić, choć bardzo bym chciała. Prowadzę „cygańskie” życie, a rodzina rozproszona po świecie.
      Nie mogłabym zabierać psa z sobą a nie miał by kto mnie zastąpić.
      Miałam takie myśli i oglądałam już psy w schronisku…
      Pozdrawiam serdecznie

      • a to akurat wcale nieprawda – można mieć psa nawet jak jest się często w podróży. Dobrze kiedy pies jest niewielki i nie ma choroby lokomocyjnej.
        Wiem z własnego doświadczenia, moje psy znają wiele polskich hoteli i nawet niektóre sale konferencyjne.
        Pozdrawiam i namawiam, nic tak dobrze nie robi na jesienne słoty jak psy i koty:)

  4. Energię czerpię od innych osób z pozytywnym nastawieniem, a także z odwiedzania miejsc, które mi ją dają. Ostatnio przejechałam 700km,żeby pobyć 2 godziny na plaży…samej. Szum morza i mewy naładowały mi baterie. Co jeszcze? Zdecydowanie literatura motywacyjna, Pani blog i moja ukochana na wszystko MUZYKA.

  5. Moja energia powstaje we mnie wówczas, gdy udaje mi się zrobić krok do przodu w kierunku moich marzeń, celów. Mam wówczas wrażenie, ze jakaś niewidzialna siła prowadzi mnie po tej właściwej drodze gdzie spotykam osoby, rzeczy , czy też napotykam sytuacje które są elementami pomagającymi mi w osiąganiu marzeń. Często zastanawiałam się nad tym skąd się to bierze? – odpowiedź znalazłam w książkach Pani Iwony. To nasze myśli, przekształcają się w energię wysyłaną w świat i jeśli napotkają to o czy myślimy , przybliżają to nam. Dlatego też staram się myśleć dobrze, bo wiem jak to działa. Dziękuję Pani Iwono za tyle mądrości jaką odnajduję w Pani książkach opisanych w taki przystępny sposób – to jest wielka sztuka. Zachęciłam do Pani lektur moją ponad siedemdziesięcioletnią mamę, która również czerpie wiele mądrości ze słów jakie Pani napisała. I pomimo swojej mądrości jaką ma, widzę jak się rozwija. Pozdrawiam i życzę wszelkiego dobra dla Pani. Ania.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here