S jak spokój sumienia

3


[…] wolno ryzykować przypuszczenie,
że słuchanie sumienia jest w sumie bezpieczniejsze
i że ono mniej nas może oszukiwać aniżeli zasady moralne,
które przecież niemal zawsze potrafimy na naszą korzyść przekręcić.

Leszek Kołakowski Mini wykłady o maxi sprawach.

 

Spokój sumienia, pewność, że jesteśmy wierni zasadom moralnym, którymi chcemy kierować się w życiu jest pierwszym i podstawowym warunkiem dobrze rozumianego sukcesu. Ten nasz wewnętrzny, duchowy obszar najbardziej wrażliwie reaguje na wszelkie nieprawdziwe i niezasłużone zaszczyty, nagrody i zdobycze. Nawet jeśli człowiek na poziomie świadomości nie rozważa moralnej słuszności swoich rozważań, to – zapewniam– sumienie to rejestruje i… No właśnie: I co? Różnie.

 

Czasami dociera do posiadacza sumienia w postaci niewygodnego uczucia trudnego do nazwania… ale nieprzyjemnego. Dochodzi wtedy często do racjonalizacji zachowania: Każdy by tak zrobił na moim miejscu, na biednego nie trafiło, nie miałem wyjścia, nie mogłam inaczej, nie byłam sobą, nie miałem innego pomysłu, zdenerwowałam się… Och, nasza kora mózgowa jest mistrzem w dostarczaniu usprawiedliwień dla niegrzecznych, nieetycznych czy krzywdzących innych zachowań. Nie chcemy czuć się niedobrze. Kiedy prawda jest niewygodna, nasza świadomość gotowa jest te prawdę poświęcić dla spokoju ego… Ego, nie sumienia. To ostatnie spokojne nie będzie. I co zatem? Co będzie się dalej działo?

 

Można nie móc spać. Można – wprost przeciwnie – nie mieć ochoty budzić się do życia, by nie doświadczać siebie, którego w gruncie rzeczy się nie lubi (bo jak lubić takiego nieuczciwca?). Można topić nienazwane (albo i nazwane) wyrzuty sumienia w alkoholu, można oddać się szałowi pracy, zabawy, seksu, zakupów i tak dalej… Można… tak, tak,… chorować. Chora dusza często przenosi to na ciało.

 

Ponadto nie można patrzeć sobie szczerze w oczy i nie można mieć przyzwoitego poziomu poczucia własnej wartości. Działania nieetyczne, nawet nieuświadamiane, bardzo obniżają ten poziom.

To wszystko oczywiście rzutuje potem na dalsze wybory i to, co dzieje się w życiu człowieka. Wierzcie mi Kochani:

 

spokój sumienia to podstawowy czynnik właściwie pojętego sukcesu.

 

I niech nie zwiodą nas obrazki tych, których postrzegamy jako ludzi sukcesu, a wiemy na pewno, że nie maja prawa mieć spokojnego sumienia. Nie znamy ich wnętrza, nie wiemy jak się czują, nie mamy pojęcia jak bardzo pracują nad tym, by właśnie tak wyglądać. No i… ich czas jeszcze nie minął. Nie wiadomo co przyniesie życie.

 

Nie ma sukcesu bez spokoju sumienia.

 

  • Dziś zbadaj swoje motywy.
  • Przyjrzyj się sposobom, w jaki osiągasz zamierzone cele.
  • Znajdź te, które wskazuje Ci sumienie jako wymagające korekty.
  • Jeśli możliwe – zrób korektę, jeśli nie – obiecaj sobie i światu, że już nigdy w ten sposób nie będziesz dostarczał sobie tego, co dla Ciebie ważne.
  • Zacznij inaczej…

 

 

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Jak to dobrze, że mamy taką Iwonę Majewską – Opiełkę, która nam przypomina stare prawdy, pracuje nad nimi i daje wskazówki, a wręcz powiedziałabym, że „zmusza” nas swoją siłą sugestii do zatrzymania się, zastanowienia się nad naszym postępowaniem. Jak często się zdarza, że w pędzie dnia codziennego zapominamy o spokoju sumienia. A przecież to podstawa zdrowia naszej duszy a i ciała uważam. Świat chyba coraz bardziej potrzebuje takich osób, które będą nam przypominały, upominały: halo gdzie jesteś?dokąd idziesz i jaką drogą?bo kto jest nas bez winy w spokoju sumienia niech pierwszy rzuci kamieniem, że tak powiem. Tylko w tym pędzie szalonego, zwariowanego życia musimy się często zatrzymać i sami chcieć to sumienie odszukać i posłuchać co ono nam chce powiedzieć. Po prostu człowieku zatrzymaj się, powiedz stop ja chcę pozbierać myśli, chcę porozmawiać ze swoim sercem, z sumieniem i ono da nam najlepszą odpowiedz. Te odpowiedzi płynące z naszego wnętrza są jak prawdziwy kryształ są szlachetne i czyste, dając nam jednocześnie poczucie czystości i przeźroczystości jak ten kryształ. I nawet jeśli na skutek różnych okoliczności nasz cel nie do końca został zrealizowany po naszej myśli to spokój sumienia pozwoli nam przetrwać trudne chwile. Iwonka dziękuję Ci za wszystkie wskazówki w moim życiu. Jesteś WIELKA.

  2. Od jakiegoś czasu czytam każdy wpis na tym blogu. Czytanie tych tekstów uważam za ważną część mojego dnia. I bardzo chciałabym mieć te wszystkie prawdy i refleksje zebrane w książkę. Oczywiście z komentarzami, które także czytam i które stanowią dla mnie nieodłączny element wpisu :)

  3. Amen. Nic dodac nic ujac. Czyste sumienie, czyli wewnetrzna uczciwosc, to jeden z elemntow koniecznych do dotarcia do tej naszej wewnetrznej inteligencji, czy tez ducha jesli jestesmy ludzmi wierzacymi. Zadziwiajace ile wtedy drzwi otwiera sie przed nami. :):):)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here