Rozmawiamy dalej

3

Spojrzałem w twoje oczy moimi oczami.
Położyłem serce obok twego serca

Papież Jan XXXIII

 

 

Ta myśl to kwintesencja empatii. Przy okazji szukania najlepszych sentencji wyrażających to, co chcę przekazać, znajduje takie perełki jak ten cytat  i odkrywam kolejnych Mądrych Ludzi.  Kilka dni temu trafiłam na fragmenty wypowiedzi Jana XXIII.  Wszystkie bardzo mi się podobają  i na pewno w różny sposób z nich skorzystam.

Jakże piękna jest ta właśnie, którą zaczęłam ten tekst.  I jak dokładnie  wyraża ideę patrzenia w oczy w czasie rozmowy.

Wszyscy wiedzą, że w oczy trzeba patrzeć. Zasada mówi to wyraźnie:

 

Patrz w oczy

 

Ale czy wiedzą całą prawdę? Czy naprawdę rozumieją o co chodzi?  Czego uczy się na szkoleniach, kiedy mówi się o tym, aby patrzeć w oczy rozmówcy?

Lata pracy w biznesie dostarczyły mi wielu zabawnych ilustrujących niewłaściwe rozumienie tej zasady.
Powody jakie ludzie podają dlaczego w oczy należy patrzeć są różne. Mówią, że trzeba patrzeć aby pokazać swoją pewność siebie, bo jeśli się nie patrzy to ludzie mogą myśleć, że nie ma się tej pewności i wyciągać na tej podstawie różne wnioski. Trzeba też ponoć patrzeć w oczy, by inni widzieli, że można nam zaufać, że nie mamy nic do ukrycia.
Czyli w sumie to takie nieco instrumentalne patrzenie… i nie po to, byśmy my coś zobaczyli, ale aby inni widzieli.

 

To prawda, że szczere spojrzenie w oczy może budzić u rozmówcy zaufanie do danej osoby. I prawdą jest, że może powodować, iż sądzi się, że ów człowiek jest pewnie tego, co mówi.

 

Jednak to nie fakt, że ktoś patrzy nam w oczy,
ale to, co my w nich znajdujemy,
jest przyczyną naszego nastawienia do rozmówcy.

 

 

I odwrotnie: nie sam fakt, że będziemy patrzeć w oczy spowoduje pożądane nastawienie, ale to, co nasz  rozmówca w nich znajdzie.

 

Patrzenie w oczy nie jest tylko dla kogoś, jest przede wszystkim dla nas samych, abyśmy mogli wyczytać coś więcej niż tylko ze słów. Nie po to, by sprawdzać czy mamy do czynienia z rozmówca uczciwym czy nie, ale by zajrzeć w głąb jego serca.

 

Oczy są zwierciadłem duszy

 

W większości kultur jest takie powiedzenie. I takie przekonanie.
Nie jest łatwo włożyć w oczy nieprawdziwe uczucia. Aktorzy po to, aby ich oczy współgrały ze słowami mentalnie wchodzą w graną sytuację, wyobrażają sobie ją tak, by poczuć.

Kiedy patrzymy w oczy drugiego człowieka, mówiąc przekazujemy mu swoje uczciwe intencje, ale jednocześnie widzimy jak nasze słowa odbijają się w jego oczach, jak na to reaguje.  A kiedy go słuchamy  dołączamy do jego wypowiedzi ten niedający się ubrać w słowa element.

Kiedy, jak mówi Jan XXIII położę serce obok twojego serca, będę patrzeć w twe czy bez uprzedzenia i z życzliwością. Nie znaczy to jednak, że nie mogę w nich znaleźć czegoś zupełnie przeciwnego.

 

Empatia to nie jest sympatia.
To, co widzę w oczach wcale nie musi mi się podobać.

 

Chodzi jednak o to, aby naprawdę zrozumieć osobę, z którą rozmawiamy, by wiedzieć co robić dalej. Jak rozmawiać? Jak jej pomóc?  Czy jak żyć dalej z tym, co wynika z naszej rozmowy?

Ludzie nie zawsze patrzą w oczy. Z różnych powodów.
Czasem dlatego, że istotnie mają coś do ukrycia. Częściej jednak dlatego, że czują się jakiegoś powodu niepewnie czy niekomfortowo.

Warunkiem dobrej rozmowy jest także zadbanie o ten komfort naszego rozmówcy.  Także do tego właśnie spojrzenie w oczy może nas zachęcić. Możemy ujrzeć, że nasz rozmówca potrzebuje więcej komfortu, i możemy zechcieć mu go ofiarować.

Także po to warto patrzeć w oczy.

 

ZADANIE:

  • Jak to jest u Państwa z patrzeniem w oczy? Jak Państwo czują się w tej materii?
  • Proszę zapytać o to jak postrzegają to inni.
  • I proszę świadomie patrzeć w oczy rozmówcy

 

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Ja sie czuje znakomicie w Tej materii! Ale nie uczylam sie tego na szkoleniach.Jakos samo zycie i to co ono niesie , moje przezycia to sprawily.Lubie czytac w oczach.Wlasnie zeby sie czegos dowiedziec .Prawdy. Czasem jednak swiadomie unikam takiego kontaktu kiedy np osoba jest natretna.Czasem bywam zaklopotana i wzrok mi ucieka….Ja sama bardzo sobie cenie kiedy ktos chce poznac mnie tak naprawde a nie zablysnac bo na szkoleniu powiedzieli….Szczery kontakt naprawde laczy ludzi i buduje prawdziwa komunikacje.Jak ktos kiedys napisal ” Tworzy mosty zamiast wymachiwania z drugiego brzegu ”
    Pozdrawiam cieplo.

  2. A jeśli ktoś patrzy wzrokiem bazyliszka? też patrzeć i dać się… może nie zabić, ale przynajmniej sfrustrować?

  3. Kochani przecież to sie nie patrzy non stop… :) Zagląda się w oczy… Pozdrawiam serdecznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here