Pytanie

18

 

Czy wskazanie swoich najsłabszych stron i poprawianie ich jest najlepszym sposobem na uzyskanie wyjątkowych rezultatów?

87 procent badanych odpowiedziało na to pytanie zgadzam się z tym lub zgadzam się z tym zdecydowanie.
Badania robił instytut Gallupa, znany z tego, że robione są one na olbrzymich grupach.

A jakie zdanie mają na ten temat Państwo? Co myślą o tym Czytelnicy mojego bloga? Będę bardzo wdzięczna za wypowiedzi na ten temat?

PODZIEL SIĘ

18 KOMENTARZE

  1. Nie zgadazm sie ( na dzien dzisiejszy ) .Uwazam ze koncentracja na swoich mocnych stronach i ogolnie na pozytywach daje lepsze rezultaty.A negatywne opinie na swoj temat zmieniac za pomoca pozytywnych afirmacji.

  2. W zgodzie z 1 zasada ASDIMO twierdze, ze należy budować na sile i skupiać się na wzmacnianiu kilku cech zamiast na niwelowaniu słabości.

  3. Kiedy skupiam się na swoich słabościach i podejmuję celowe działania w celu ich niwelowania- to po pierwsze nie zawsze mogę uzyskać satysfakcjonujące mnie tempo zmian, mogę się potykać co jakiś czas. Będzie to negatywnie wpływać na moją dalszą motywację i z czasem taki negatywizm może doprowadzić do stanu wyjściowego. Mam takie obszary organizacji swojego życia, w których już kilka razy zaczynałam poprawiać coś, ulepszać …od początku:(
    Znalazłam inne rozwiązanie, bo skupianie się na słabościach powodowało ich wzrost. Skupiłam się bardziej na robieniu tego,co lubię, zwiększam w ten sposób swoją wartość osobistą, zawodową i finansową i jestem w stanie z zarobionych dodatkowo pieniędzy opłacić osobę, która zrobi to za mnie. Tworzę w ten sposób wartość dodaną, gdyż daję komuś innemu możliwość robienia tego, w czym jest lepszy ode mnie. Nie znaczy to jednak że rezygnuję z „walki” ze swoimi słabościami. Wprost przeciwnie, znajduję rozwiązania „pokojowe” – wszyscy zyskują, a moja motywacja jest większa, bo mogę uczyć się tego poprzez naśladowanie, obserwację i przykład i przynosi to dużo lepsze rezultaty.

  4. Bardzo dziękuję. Wygląda na to, że kolejne głosy nie zgdazają się z tym stwierdzeniem. Może jednak ktoś sądzi inaczej?

  5. Uważam ,że nie koniecznie…..choć dla niektórych osób mogą stać się najlepszym sposobem…Pozdrawiam wiosennie…:)

  6. Choć sama do nich nie należę, to jednak znam takie osoby, które pracując nad swoimi słabościami, stały się specjalistami w danej dziedzinie, z którą miały problem i odniosły ogromny sukces. Znajomy, który nie potrafił zarządzać pieniędzmi i popadł w długi -nie dość, że poprzez czytanie i kursy zwiększył swą wiedzę i kompetencje w zakresie inteligencji finansowej to zaczął jeszcze z sukcesem zajmować się doradztwem finansowym i dziś jest cenionym na rynku fachowcem w tej dziedzinie, pokazując swym przykładem, że można zamienić swą słabość w pasję życiową i całkiem nieźle jeszcze na tym zarobić:)

    • Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest niejednoznaczna.Generalnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem zawartym w poście, uważam ,że to promowanie i wzamcnianie swoich mocnych stron jest najlepszą droga do sukcesu. Myśle,że najlepiej wzmacniać swoje słabe strony gdy do naszego dobrego funkcjonowania ich wyższy poziom jest rzeczywiście niezbędny.No i są pewne słabe strony,które mogą osłabiać w człowieku również te budujące,pozytywne np. róznego rodzaju nałogi,wtedy też warto nad nimi pracować.

      • Do MM
        „A negatywne opinie na swoj temat zmieniac za pomoca pozytywnych afirmacji.”
        A jeśli w tych opiniach jest ziarno prawdy?

  7. Odpowiadam na pytanie Michala

    Tym bardziej wtedy jesli jest w nich ziarnko prawdy.Jesli zalezy nam na zmianie.Tak samo jesli ktos jest chory, sa terapie ktore polecaja skupic sie na zdrowiu wtedy przychodzi uzdrowienie. Ja uwazam rowniez ze czasem wady mozna tez zmienic w zalety.Jesli ktos uwaza ze moja wada jest to ze np. jestem powolna to moze to byc zaleta bo to pozwala mi wykonywac moja prace moze i wolno ale dokladnie.Rowniez uwazam ze roznego rodzaju nalogi sa niszczace i to wymaga pracy nad soba,ale ja mysle ze i tutaj trzeba sie skupic na swoich mocnych stronach i je wzmacniac.Lee Jampolsky pisze w ksiazce Leczenie uzleznionego umyslu:” Choc wazne jest , bysmy zauwazyli, ze ktos cierpi, rownie wazne jest to, bysmy dostrzegli, ze jest zdrowy. Jesli umiem dostrzec ,ze druga osoba jest zdrowa i kompletna ja sam czuje sie kompletny”
    Ja jestem za pozytywnym programowaniem podswiadomosci.Trzeba pracowac nad soba podnosic jakosc zycia, ale skupianie sie na slabosciach do mnie nie przemawia.

  8. Rozwinęła się bardzo ciekawa dyskusja. Kiedy pierwszy raz zadano mi to pytanie, odpowiadałam, że praca nad słabymi stronami jest najlepszym sposobem na rozwój. Teraz wiem, że to nie było dobre. Skupiając się na słabych stronach zaniedbywałam poczucie własnej wartości. Jeśli przed oczami mam tylko wady, to jak mogę o sobie dobrze myśleć? Wydaję mi się, że „zdrowa” praca nad słabościami zaczyna się, kiedy zdobędziemy na tyle poczucia własnej wartości, że potrafimy sobie poradzić z negatywnymi ocenami.

    Ciekawą kwestią jest również radzenie sobie ze słabościami innych osób np. w zespole. Interesujący cytat można znaleźć w „8. nawyku” Stephena Covey: „Nie jesteś w zespole po to, aby odkryć słabości współpracowników i na nich się koncentrować czy też obgadywać kolegów za plecami. Masz kompensować ich słabe strony, podobnie jak oni kompensują twoje słabości”.

    Biorąc pod uwagę powyższy cytat uważam, że warto pracować nad słabościami, które utrudniają nam pracę z innymi ludźmi bądź nad tymi rzeczami, które nas po prostu denerwują w nas:) Inne powinniśmy eliminować poprzez dobór odpowiednich partnerów osobistych czy współpracowników. Każdy z nas ma coś wyjątkowego do zaoferowaniu światu – kiedy będziemy się tym dzielić i rozwijać, jeśli skupimy się na słabościach?

  9. Jeśli chodzi o efektywność pracy, to chyba lepiej skoncentrować się na mocnych stronach i rozdzielać obowiązki tak, aby każdy wykonywał swoją pracę możliwie najlepiej.
    Jednak w kontekście pracy nad sobą, to według mnie najlepsze rezultaty daje praca nad słabymi stronami przy jednoczesnym wzmacnianiu silnych stron. Bez świadomości swoich mocnych stron trudno jest pracować nad tymi słabszymi. A pracować na nimi zawsze warto, zwłaszcza jeżeli odgrywają znaczącą rolę w codziennym życiu i utrudniają również życie innym.

  10. Wspaniale. Jakże ciekawy blog mogą Państwo stworzyć, ot tak, dzieląc się przemyśleniami. czeka na jeszcze…

  11. Bardzo ciekawe wypowiedzi,podobnie myś♥lę jak Zuzia,uważam bowiem,że ma mocnych stronach buduwaliśmy nasz charakter,wiarę w siebie lecz gdy słabości dotyczą sfery trudności z zaspokajaniem własnych potrzeb i pragnień to na ich usunięciu jeśli przyczyna jest w nas należy skupić się od razu i na pierwszym miejscu.Inaczej nie ma mowy o zadowoleniu,pójściu do przodu.
    Sa też sytuacje,kóre odkrywają np.nieistniejące w nas uczucie np. nienawiści ,odrazy ,które odczytujemy jako słabość.Mówiła o tym nidawno pani Niezabitowska ,gdy została niesłusznie oskarżona o działalność agenturalną.
    Podjęła czterotygodniową pracę ,żeby oczyścić się z tych uczuć i pęłna wiary że oskarżający powie jednak prawdę stawiła czoło procesom.

  12. Moim zdaniem skupianie się tylko i wyłącznie na swoich najsłabszych stronach nie jest najlepszym sposobem na uzyskanie wyjątkowych rezultatów. To może bardzo zdołować i wręcz zniechęcić. I analogicznie – skupiając się tylko i wyłącznie na swoich mocnych stronach zatraca się obiektywny obraz siebie samej. Jak zwykle potrzebne jest umiarkowanie we wszystkim. Świadomość swoich mocnych stron daje wiarę w siebie i siłę do pracy nad swoimi słabościami, które chcemy zmienić.

    • Kiedyś tak uważałam i ciężko pracowałam nad swoimi słabymi stronami, nawet były tego efekty- słabe strony dociągnęlam do przeciętnego poziomu. Ale do zwiększenia skutecznośi ogólnej to się nie przyczyniło. Nadmierna koncentracja na słabościach nie służy poczuciu własnej wartości, no i to poczucie „walki ze sobą”. Zdecydowanie lepsze efekty daje koncentrowanie sie na swoich najlepszych cechach, talentach itd. Więcej satysfakcji, więcej radości.

      • No właśnie,właśnie te słabe strony można dociągnąć do przeciętnego poziomu (czasami warto) to co dopiero można osiągnąć rozwijając swoje mocne strony!

        MM-dziękuję za odpowiedź.

  13. no cóż, ja mam odmienne zdanie.Mocne strony po prostu zostały nam dane. Ktoś ma intelekt, ktoś urodę, ktoś świetna inteligencję emocjonalną, jest bogaty z urodzenia, w genach ma zdolność do sportu, albo fajnie sie starzeje, jest zawsze szczupły, pieknie spiewa na imprezach itd. itd. Praca nad brakami, przy pełnej świdomosci swoich mocnych stron( nie zawsze wypracowanych, a po prostu podarowanych) to jest to co mnie interesuje.Może nie odważę sie zaśpiewać na imprezie, ale powiem dowcip- pomimo braku odwagi?Może nie będe kierowniczka sklepu, ale najmilszą ekspedientką- pomimo braku formalnego wykształcenia do bycia kierowniczką.Czy to nie jest umiejętnoś do znalezieia sie tu i teraz? do działania w zakresie swoich mozliwości , z pełna świdomością do czego się nadaję i jakie granice swoich braków chce przekroczyć?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here