PROSTOTA

7

Jednym z objawów szczęśliwego życia jest życie w prostocie. To kolejne niełatwe do zdefiniowania słowo, ostatnio bardzo popularne. Dominique Loreau i inne osoby popularyzują ideę prostoty w książkach. Najczęściej piszą o zewnętrznym stylu życia… A to nie tylko to…
Prostota to przede wszystkim sposób bycia.
To szczególny rodzaj szczerości i ekspresji.

To spójne życie we własnej prawdzie.

Tylko Ty wiesz, co jest w Tobie prawdziwe, co płynie z Twojego serca, z Twojej prawdziwej jaźni. Kiedy jesteśmy szczęśliwi, nie mamy potrzeby udawania nikogo innego, kłamania, zwodzenia ludzi czy oczarowywania ich dodanymi sobie zachowaniami. Nie mamy też potrzeby imponowania ni rzeczą, ni słowem.
Ktoś, kto często czyta moje prace, widzi zapewne jak bardzo znowu zbliżamy się do poczucia własnej wartości. Tak. Znacznie łatwiej żyć w prostocie, kiedy ma się poczucie własnej wartości…

Szczęście jest łatwiejsze do odkrycia, kiedy mądrze się siebie kocha. 


Mówisz prostymi słowami, kiedy jesteś szczęśliwy. Piszesz także jakby prościej. Nie masz potrzeby chować swoich uczuć za zasłoną zbyt wielu słów ani dodawać tych dla większości niezrozumiałych, aby wydać się mądrzejszym. Mówi się mniej. Po co tyle słów, kiedy w sercu jest spokój i harmonia? Szczęście nie potrzebuje mówienia o tym. Radość – tak, zadowolenie z życia – również.

Prostota pozbawiona jest kombinowania, strategii psychologicznych, zachowań mających na celu uwiedzenie innych, przekonanie ich do siebie czy do tego, co się robi. Nie da się namówić szczęśliwego człowieka do stosowania technik socjologicznych dla osiągnięcia swojego celu. Prostota to uśmiech, to płacz, kiedy tak właśnie się czuje, to przyznanie się do tego, że się czegoś nie wie, nie rozumie… ale także proste proszenie o pewne rzeczy.
Umysł nieszczęśliwego człowieka jest pokręcony, szczęśliwego – prosty.

Tak, prostota objawia się także na poziomie fizycznym, materialnym. Nie ma nic wspólnego z biedą, z oszczędzaniem czy utrzymywaniem czystości, choć w wyniku redukcji sprzętów i i innych rzeczy, na pewno robi się czyściej i jest większy porządek, a zaprzestania bezsensownego kupowania prowadzi do oszczędności.
Kiedy nie jest się szczęśliwym, często podnosi się poziom radości poprzez kupowanie. Jest nawet takie żartobliwe powiedzenie: Pieniądze szczęścia nie dają… dopiero zakupy.
Otóż i zakupy szczęścia nie dają, mogą dać radość, podnieść nastrój, sprawić chwilowe wrażenie, że dbamy o siebie, że jesteśmy dla siebie dobrzy.

Prostota charakteryzuje się mniejszą liczbą rzeczy. 
Mamy tylko to, co jest nam potrzebne i to, co kochamy, co nam się ogromnie podoba, co cieszy nasza duszę.
Pierwszy raz zrobiłam selekcję tego, co miałam, po przeczytaniu książki sztuka prostoty. Nie zrobiłam wszystkiego, co radzi Autorka, nie pozbyłam się na przykład moich pamiętników, kartek z życzeniami od dzieci i innych kochanych drobiazgów. Mają one swoje miejsce, swoją skrzynię, w której spoczywa ta energia uczuć i emocji. Pozbyłam się jednak wielu rzeczy i od tego czau robię to regularnie. Zostawiam to, co jest mi potrzebne, albo to, co kocham.

Byłam zawsze pełna energii i radości, długo jednak nie odkryłam drogi do szczęścia. Wiem, jak inaczej się zachowuje człowiek który na nią wkroczy. Wiem też, że jest to ta część naszej charakterystyki, która pojawia się, gdy już naprawdę jesteśmy gotowi zanurzyć się w szczęściu.
Niełatwo rozstać się z niektórymi rzeczami, ze stylem życia niby na bogato, z lansowaniem swojej osoby poprzez delikatne czy całkiem masywne mijanie się z prawdą.
Najpóźniej zrezygnowałam z posiadania kilkunastu flakonów perfum. Kocham zapachy, dlatego cokolwiek mi się podobało – kupowałam. Nie byłam ich w stanie wszystkich używać, nawet codziennie powąchać. Ale stały!
Kiedy jest mniej rzeczy łatwiej się w tym poruszamy, częściej nosimy jakieś ubrania czy korzystamy z różnych rzeczy. Więcej widzimy.

  • Prostota jest jest tym objawem szczęścia, od którego można je również zacząć budować.
    Postaraj się zapanować nad rzeczami, nad ich kupowaniem. Zastanów się zanim kupisz: czy naprawdę jest ci to potrzebne, czy kupiłbyś (czy kupiłabyś to), gdyby nikt inny oprócz Ciebie tego nie zobaczył
  • Przejrzyj płyty, książki, bibeloty ale także wszelkie mające upiększyć mieszkanie czy ciebie drobiazgi. Zrezygnuj ze wszystkiego, do czego nie uśmiecha się twoje serce.
PODZIEL SIĘ

7 KOMENTARZE

  1. Pani Iwonko,
    Bardzo dziękuję za wskazówki do prawdziwego życia, a prostota to dla mnie swiadomość bogactwa umiaru, co daje mi spokój i tak upragnioną harmonię.
    Pozdrawiam :)

  2. Ja również doszłam nie tak dawno do wniosku, że przecież nie jestem w stanie fizycznie mieć wszystkiego, co mi się podoba, co lubię :) Dlatego przystaję na moment, cieszę oczy i duszę daną chwilą i idę dalej.
    Prostota to dla mnie posiadanie tego, co naprawdę potrzebne i czego faktycznie używam. Trochę to się ociera o ascetyzm. Prostota to również relacje bez manipulacji, szczerość, prawdomówność, życie w zgodzie ze sobą.
    Pozdrawiam!

  3. Prostota daje spokoj a dusza sie cieszy. Od dwoch lat doswiadczam SWIADOMIE tegu zjawiska I jest mi coral lepiej. Potwierdzam, ze bez wzmocnienia poczucia wlasnej wartosci nie dala bym rady. To musi isc w parze.

  4. Prostota daje również przestrzeń dla czegoś nowego. Porządkując swoją przestrzeń, pozbywając się niepotrzebnych rzeczy ( darując je innym – potrzebującym), mogę wybrać dla siebie coś nowego, bardziej aktualnie potrzebnego. Np kupić nową książkę, która spowoduje nowe spojrzenie na pewne sprawy, nową sukienkę, w której pomimo odrobiny zbędnych kilogramów będę się czuła elegancko i komfortowo zarazem. Uwielbiam robić porządki w ubraniach, naczyniach, dokumentach itp. Lubię minimalizm. Ważna jest dla mnie również jakość wszystkiego co mam. A że dzisiaj jest sobota zaczynam sprzątanie:) pozdrawiam wszystkich gorąco:)

  5. Zaczęłam od ubrań w tym roku kupuje jedynie to co mi jest potrzebne i mi się podoba. Jaka radość jest z tej jednej jedynej torebki czy bluzy. A nie kolejna do kolekcji. Bardzo trafny artykuł. Pozdrawiam Agnieszka

  6. Dzień dobry :)
    Pani Iwonko , proszę nigdy nie przestawać pisać…przepełnia mnie radość po przeczytaniu pani wpisu i komentarzy wszystkich Pań . Moje zaoszczędzone pieniądze z życia w prostocie ( np: mam tylko dwie torebki – wersja zimowa i wersja letnia ) wydaję na podróże ( moje marzenia , o których przypomniałam sobie również dzięki Pani ) . Żeby tak żyć trzeba jednak ciągle , jak napisała Pani Joanna wzmacniać poczucie swojej wartości . Osobiście dzięki Pani weszłam na tę Drogę i nawet jak zabłądzę to znowu ” COŚ” Pani napisze i wracam na właściwe tory ! Przy okazji dzielę się zdobytą wiedzą i wzbogacam tym życie moich najbliższych , którzy przesyłają słowa podziękowania i pozdrowienia . Dobrego Dnia !! Podoba mi się życie w prostocie w każdej dziedzinie !

  7. Mam problem z drobiazgami i minimalizmem w mieszkaniu. Dużo różnych przydasi, z których nie korzystam od lat. Jest pani kolejna osoba od ktorej slysze o minimalizmie w mieszkaniu,ktory przekłada sie na lepsze życie. Czas porządkowanie zacząc😊

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here