Proaktywność w działaniu 22

5

Akcja!

Hasło z planu filmowego  

 

 

Z pewnością wszyscy Czytelnicy tego bloga już rozumieją czym jest proaktywność. Jak wygląda ta aktywna odpowiedzialność za siebie i swoje najbliższe otoczenie – to, na które mamy wpływ i chcemy go wywierać.

 

Chcemy! To ważne.  

 

 

Proaktywność to nie jest mus. Nie musimy dbać o świat, o dzieci, o siebie… Nie musimy z uwagą traktować swoich myśli i słów.
Nie musimy…  ale możemy wybrać właśnie takie zachowania, nawet jeśli nie bardzo nam się chce.

Wiedza, wartości, wolna wola (ale wola), wybór, wpływ,  to pięć słów charakteryzujących proaktywność.
Wszystkie zaczynają się od w – łatwiej zapamiętać. To słowa kluczowe.

 

Jak zachowuje się człowiek reaktywny?

 

  • Ma pretensje do wielu ludzi i zjawisk (rodzice, rząd, pogoda, korki na drodze i inne okoliczności)
  • Uważa, że jego życie to splot okoliczności, na które w zasadzie nie ma wpływu
  • Często patrzy na życie jak na spisek innych
  • Sądzi, że ma jakiś charakter i w związku z tym nie może inaczej postępować
  • Sądzi, że lepiej jest być spontanicznym i w taki właśnie sposób reaguje na to, co się dzieje:
    – krzyczy na ludzi, w tym dzieci
    – mówi, co mu ślina na język przyniesie
    – nakręca się na różne tematy (negatywnie albo pozytywnie ale bezmyślnie), bo akurat coś się zadziało, ktoś coś zrobił czy powiedział
  • Rozpamiętuje przeszłość
  • Przesiaduje przed telewizorem i żyje życiem serialowych bohaterów lub politycznego serialu sensacyjnego w programach informacyjnych
  • Plotkuje, obmawia innych czy omawia ich zachowania bez widocznej potrzeby (czasami trzeba mówić o innych, bo inaczej nie można się uczyć ani nawiązać intymnego połączenia z drugim człowiekiem)
  • Narzeka gdzie się da i komu się da
  • Krytykuje innych, zwłaszcza wtedy, kiedy tego nie słyszą
  • Nie mówi co jest dla niego ważne w relacji z drugim człowiekiem
  • Nie podejmuje akcji w sytuacjach, które są dla niego nieprzyjemne czy wręcz niedobre, a kiedy kropla przepełni dzban reaguje z nieproporcjonalnymi emocjami
  • Przenosi swoje niezadowolenie na innych
  • Skarży się na pogodę (za zimno, za ciepło, wieje, deszcz, susza,)
  • Często choruje, szczególnie się przeziębia
  • Szuka powodów, dla których czegoś nie może zrobić zamiast sposobów jak to zrobić

 

Ja się zachowuje człowiek proaktywny?

 

  • Rozumie, że to on ma przede wszystkim odpowiedzialność za swoje życie, szczęście, dobrobyt i co tam jeszcze
  • W każdej sytuacji patrzy czy może tutaj zrobić coś on sam, szuka własnego wpływu, wyciąga dla siebie wnioski z tego, co się dzieje czy co się działo
  • Przyjmuje odpowiedzialność za miejsce, w którym się znajduje, wie co go do niego doprowadziło.
  • Opuszcza sytuacje, na które nie ma wpływu i zajmuje się tym, gdzie go ma
  • Ubiera się odpowiednio do warunków atmosferycznych i koncentruje na tym, jak może je najlepiej wykorzystać czy jak umilić sytuację (świeczka i kolorowy parasol oraz takież kalosze gdy deszcz, piękne parero, nawet w domu, gdy gorąco i mrożona kawa  i tak dalej)
  • Rozumie, że zawsze może wybierać własną reakcję na wszelkie okoliczności życia
  • Spontaniczność nie przeszkadza mu w tym, by zanim zrobił ruch zadał sobie właściwe pytanie albo użył dobrej myśli. Dzięki temu:
    –  rzadziej krzyczy,
    – częściej mówi to, co naprawdę chce powiedzieć,
    – nie pozwala sobie na to, by myśleć o innych niedobrze
  • Jeśli nie czuje się dobrze w jakiejś sytuacji, stara się ją zmienić albo z niej wychodzi
  • Nie narzeka
  • Nie mówi o innych bez potrzeby niedobrych rzeczy; czasami stara się być adwokatem nieobecnych
  • Kiedy ma niezbyt dobry nastrój sam stara się go sobie jakoś poprawić
  • Sam trzyma ster swojego życia; czasem – na przykład, gdy jest burza – prosi o pomoc w dojściu do portu tych, co znają okolicę albo mają lepszy sprzęt.
  • Prosi o pomoc także wtedy kiedy jest mu potrzebna. To też jest proaktywne zachowanie: sprawdziłem co mogę, zrobiłem wszystko, co mogłem i teraz proszę o pomoc.

 

I tylko tyle.

 

ZADANIE:

 

  • Proszę sprawdzić jak to u Państwa wygląda. I może jakieś postanowienie? Plan akcji?

 

 

PODZIEL SIĘ

5 KOMENTARZE

  1. Witam Pani Iwono. Moim zdaniem (podkreślam) wielu z nas zostało wychowanych przez ludzi w mniejszym, czy większym stopniu „reaktywnych”, którzy też mieli wzorce takiej postawy. itd. Wielu z nas również miało to szczęście wychować się i być otoczonym ludźmi proaktywnymi, ale jakieś zdarzenia życiowe, silne przeżycia, czy-użyję tu delikatnego określenia-przykrości jakich doznali od innych ludzi mogą sprawić, że człowiek stanie się reaktywny. Najważniejsze jest to, że każdy kto źle się czuje w danej sytuacji, nie widzi się dalej w jakimś otoczeniu (w każdym kontekście) i będzie chciał to zmienić naprawdę, to to zmieni. I może się tak zdarzyć, że taka zmiana pociąga za sobą lawinę wspaniałych zdarzeń, bo zmienia się podejście człowieka do wielu spraw (może przede wszystkim do siebie samego), nastawienie do innych a co za tym idzie ani się spostrzeże i jest człowiekiem proaktywnym – bierze w pełni odpowiedzialność za swoje życie, każde doświadczenie jest nauką z której wyciąga wnioski na przyszłość i jest za tę naukę wdzięczny, jest elastyczny, czujny i dostosowuje się do zmian- wykorzystuje nadarzające się okazje, by realizować swoje zamierzenia/marzenia, nie ocenia innych ludzi, szanuje ich odmienność, ale też nie zgadza się i mówi otwarcie i szczerze/reaguje na zachowania, które są krzywdzące dla niego czy też dla innych, podróżuje przez życie z radością i przekonaniem, iż każdy dzień może być miłą niespodzianką.
    Ps. PROAKTYWNOŚCI MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ:)
    Pozdrawiam

    • Jes dokładnie tak, jak Pani pisze. Naturalnie, że można się proaktywności nauczyć. I to jest to, co my tu robimy. :) Tak jest idea tych wpisów, akcji Liczy się dzissiaj, idea mojej codziennej pracy i idea tego bloga.
      Większości rzeczy można sie nauczyć. Mozna zmienic swój charakter, ujkształtowac siebie i swoje życie.
      Pozdrawiam serdecznie :)

  2. Pani Iwono, bardzo dziękuję za prosty i mocny początek: Akcja! Nie czytając dalej wykonałam dwie rzeczy, z którymi zwlekam od dawna. Dziękuję :)

  3. Chyba zachowalam sie dzis proaktywnie. Kolega z pracy zwrocil mi na cos uwage , kolega nie przelozony. Poczulam sie urazona bo uznalam jego uwage za krzywdzaca i jakos intuicyjnie czulam ze zaspakaja swoja potrzebe domnacji. Zmienilam swoje zachowanie z mieszanymi uczuciami.Przemyslalam ta sprawe jeszcze wiele razy czy przypadkiem nie mam problemu z przyjeciem krytyki….uznalam ze nie tym razem. Po kilku godzinach owy kolega zaprezentowal dokladnie to samo zachowanie za ktore mnie skrytykowal na dodatek na przerwie podczas mojej nieobecnosci nie omieszkal podzielic sie zajsciem z innymi. Przez nastepne kilka godzin bilam sie z myslami, poczuciem urazy, wsciekloscia, krzywda ( reaktwnie wiec )……ale zapanowalam nad tym .Pod koniec pracy poprosilam go na slowko i powiedzialam ze nastepnym razem jesli bedzie mial mi cos do zarzucenia bardzo prosze zeby dal mi dobry przyklad swoim wlasnym zachowaniem .Oczywiscie na poczatku chcial mnie zbyc mowiac „tak tak dam ci przyklad „, ale ja kontynuowalam mowiac ze w przciwnym razie gotowa jestem pomyslec na to ze ma w stosunku do mnie nieszczere zamiary .Odpowiedzial nie nie ale…. ( tutaj padla ocena mojej osoby )Ja nigdy z nim nie pracuje wiec zapytalam na jakiej podstawie to stwierdza skoro nigdy razem nie pracujemy. Powiedzialam kilka slow. Poczulam sie lepiej i poszlam do domu z lekkim… a na pewno lzejszym sercem.
    Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here