Proaktywność w działaniu 13

3

Boże obdarz mnie spokojem
pozwalającym zaakceptować to, czego zmienić nie mogę;
daj mi siłę zmienić to, co mogę zmienić.
I daj mi mądrość odróżniania jednych spraw od drugich.

Św. Franciszek  

 

Wielu osobom przypisuje się stworzenie tej modlitwy, w tym na przykład Thomasowi MorusowiMarkowi Aureliuszowi.
Ja wierzę, że to Święty Franciszek. Jest to modlitwa ludzi spotykających się w grupach Anonimowych Alkoholików.

 

Odkąd zrozumiałam, że niczego nie muszę w życiu robić, że zawsze to mój wybór decyduje o tym, jak postąpię a także to, że mam wpływ tylko na pewne rzeczy… często modlę się tymi słowami.

Nawet wczoraj to robiłam. Zależało na to, bym koncentrowała się w relacjach z dziećmi na tym, na co naprawdę mam wpływ i… żebym potrafiła oderwać się całkowicie od tych pomeczowych dywagacji w Polsce.

 

To ważne, aby koncentrować się przede wszystkim na tym,
na co mamy wpływ.

Tylko tutaj – tak naprawdę – możemy coś zdziałać.

A jeśli na tym się koncentrujemy, nasze poczucie wpływu wzrasta. Wpływ, w wymiarze faktycznym, również robi się większy: możemy coraz więcej.
Dzieje się tak dlatego, że psychicznie dodajemy sobie siły, czujemy sprawczą moc i w zgodzie z tym dokonujemy wyborów zachowań.

Na tym etapie włącza się prawo naturalne:

 

Jeśli działa się w kręgu własnego wpływu, osiąga się efekty.
Nie może być inaczej.

 

Przesunięcie działań na własne pole wpływu daje nam lepsze samopoczucie. Osiągane efekty powodują, że sami lepiej siebie postrzegamy, a i środowisko widzi naszą skuteczność. Możemy coraz więcej… Różnie się to objawia. Albo dostajemy więcej zaufania, albo władzy, albo odpowiedzialności, albo stajemy się bliżsi, albo więcej ludzi nas zna… To zależy od pola naszej działalności i wyborów dokonywanych w sferze wpływu.

 

No i ile czasu oszczędzamy! I niepotrzebnych emocji!

 

Świat ludzi proaktywnych czyli dokonujących własnych świadomych wyborów umieszczonych w strefie własnego wpływu jest światem początkowo niełatwym. Jednak kiedy zacznie się tak postępować, nie chce się już inaczej.

 

ZADANIE:

  • Proszę pomyśleć na co tak naprawdę mamy wpływ wokół siebie i spróbować przeżyć dzisiejszy dzień tylko w tych obszarach.
  • Proszę przypomnieć sobie swoja wizję życia i zajrzeć do  misji. To one powinny nas prowadzić.
  • Tworzymy listę spraw, na które mamy wielki wpływ, największy… Czekam na propozycje.

 

 

I jeszcze dwie sprawy:

We wpisie z 3 czerwca  ogłosiłam konkurs .

TU KONKURS

Czekam na odpowiedzi. Jak dotąd dostałam ich tylko sześć. Dlaczego? Mam naprawdę cenne nagrody w zanadrzu :)
Piszcie Kochani na adres asd@asdimo.pl  Pytanie brzmiało:

Proszę zastanowić się jaki związek istnieje pomiędzy poczuciem własnej wartości i poczuciem obfitości.

 

A druga to zaproszenie:

 

Dziś prowadzę w Warszawie spotkanie Klubu Skutecznego Działania.
Temat: Pozytywne myślenie.

Jest nas dużo… Myślę jednak, że jeszcze możemy przyjąć kilka osób.

Zapraszam. Szczegóły na marginesie bloga.

 

28 czerwca jestem w Rzeszowie i prowadzę spotkanie na temat podświadomości

5 lipca w Krakowie, gdzie też mówić będziemy o podświadomości.

 

 

Zapraszam!

 

 

 

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Jeśli w naszej podświadomości istnieje obraz nas samych „obdarzonych” niskim poczuciem własnej wartości, to podświadomość każe nam sądzić, że nie zasługujemy na obfitość we wszystkich domenach w naszym życiu, w których chcielibyśmy ją gościć. A więc pracując nad własną wartością oraz własnym jej poczuciem pracujemy również nad obecnością obfitości w naszym życiu!…to takie proste…

    A największy wpływ mamy na nas samych! Na przykład dzisiaj chcę i będę miała wpływ na to, ze rozpocznę czynne wykonywanie ćwiczeń w zeszycie, który kupię zaraz po skończonej pracy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here