POKOCHAĆ KOBIETĘ

2

Dziś Dzień Kobiet. Jednych to cieszy, innych złości, kogoś smuci a  część pozostaje obojętna.  Należę do tych, których to cieszy.

Moim zdaniem każda okazja jest dobra, by docenić kobietę w człowieku i każdy dzień właściwy, by przypomnieć sobie o własnej kobiecości.

Kiedy mówię o kobiecie mam na myśli nie fakt, że urodziłyśmy się  kobietami, ale to wszystko, co jest w nas potwierdzeniem tego faktu. Można urodzić się kobietą, a żyjąc w sposób, który kobiecości nie wykorzystuje, zniszczyć w sobie ten cudowny potencjał. Wiele osób to robi. Przykro mi, kiedy widzę wulgarne, pozornie zimne czy bezemocjonalne kobiety, zachowujące się tak, jak wydaje im się powinny zachowywać się w biznesie czy w innym obszarze życia społecznego. Nie lubię patrzeć na zajadłe, wojujące panie bez względu na to jakiej idei bronią. A szczególnie jest mi przykro, kiedy te ich działania kierowane są niby w obronie kobiet. Piszę niby, bo jakich kobiet i czego w kobiecie bronią te Panie,w sposób kobiecie obcy ?

Wydaje mi się iż prawo – dzięki działaniom kiedyś potrzebnych właściwych ruchów feministycznych –  broni słusznego interesu kobiety; rzecz w tym, by z tego korzystać.

Dlatego ja bronię kobiety w kobiecie…
Bronię tej naszej niepowtarzalnej, inaczej u każdej z nas manifestowanej  natury, która nadaje kobiecie charakterystyczny, inny niż męski, rys.
Bronię delikatności, ładnego języka i rozsiewania piękna, wszędzie tam, gdzie to możliwe.

Jestem za łzami, kiedy cisną się do oczu, za uśmiechem, gdy dusza się śmieje i za odruchem serca w miejsce nadmiernej kontroli emocji, twarzy sfinksa i skalkulowanych decyzji. Jestem za spódniczką, sukienką, ładnym makijażem, zadbanym ciałem, kobiecą fryzurą i nutką perfum. Nie po to, by ktoś mnie postrzegał jak obiekt pożądania, ale dlatego, by uhonorować swoje ciało, dopieścić i ozdobić, by się nim cieszyć.
Jestem za miłością i jej przejawami, w stosunku do siebie, dzieci, mężczyzn, innych ludzi. Jestem za  ciepłym stosunkiem do kwiatów, zwierząt, przyrządzania potraw i dopieszczania miejsca, w którym się żyje czy pracuje. Jestem za dmuchaniem w ognisko domowe, bo tylko kobieta może zrobić to naprawdę dobrze.

Kobiecość nie wyklucza działania w życiu społecznym: w polityce, biznesie czy w innych jego obszarach.
Przeciwnie.
Świat bardzo potrzebuje kobiety w każdym obszarze.

Potrzebuje miłości, naszej zdolności do współpracy i współdziałania, naszej empatii i inteligencji emocjonalnej do lepszego prowadzenia ludzi i wykorzystywania ich talentów. Świat wręcz wymaga kobiecej zdolności do jednoczesnego zajmowania się wieloma sprawami, intuicji i szerszego oglądu niż prosta koncentracja na celu czy zadaniu.
Może nie jesteśmy tak logiczne, jak mężczyźni, ale to nie logika jest dziś najbardziej potrzebna, może nie jesteśmy tak zadaniowe, ale za to bardzo ludzkie. Może nie chcemy tak bardzo wygrywać, ale właśnie dzięki temu coraz częściej dzięki nam wygrywają inni. Choć wciąż wypowiadamy się – z różnych powodów – rzadziej i mniejszy mamy dostęp do wszelkich sterów, to jednak my jesteśmy mądre.

Pokochajmy kobietę w sobie Drogie Kobiety i pozwólmy się kochać.
Panowie zaś, proszę, pozwólcie nam być kobietami w pełni, wspierajcie w nas kobiecą siłę, nie zmuszajcie do działań wbrew naszej naturze.

Kobieta to nie tylko macierzyństwo, fizjologia i obiekt seksu.
Kobieta nie kończy się na pierwszo- i drugorzędnych cechach płciowych. Ona dopiero się tam zaczyna.

Wszystkim kobietom życzę miłości dla siebie i świata oraz mądrego wspierania innych kobiet.
Bądźmy sobą i razem.
Przyjmujmy dziś z dumą kwiaty i życzenia. Same je sobie ofiarowujmy.

P.S. Miałam nadzieję, że ukaże się już dziś moja najnowsza książka Siła kobiecości. Niestety jeszcze jej nie ma. Ma być jednak w tym miesiącu.
Dlatego w zastępstwie polecam taki oto prezent. Ach, pomyślcie, czyż nie byłoby wyjątkowo…

http://desistarsclub.blogspot.com/2009/12/five-high-heels-shaped-bathtub.html

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. O TAK !!!!!! Piekne slowa za ktore dziekuje! Ja rowniez zycze Pani i wszystkim zagladajacym tu kobietom oraz sobie takiej wspanialej kobiecosci i siostrzanej milosci.

  2. Kobiecości uczę się każdego dnia. Tak jak Pani napisała – często stajemy się podobne do mężczyzn, bo uważamy, że dzięki temu przedostaniemy się do ich świata biznesu. Ale kto powiedział, że nie możemy tworzyć własnego otwartego na każdą płeć środowiska?

    Czasem nie jest to łatwe – sama widzę po sobie. Trzeba mieć silną wolę i poczucie własnej wartości, aby nie czuć się źle w „męskim” biznesie i starać się w nim odnaleźć. To wymaga pracy zarówno po stronie kobiet, jak i mężczyzn. Chociaż wydaję mi się, że to my kobiety musimy dbać o to co w nas najpiękniejsze – kobiecość. Nie wstydzić się jej w pracy i nie traktować jako słabość. Bądźmy dumne i uczmy tego inne kobiety.

    Już nie mogę doczekać się Pani Iwonko książki! Dla mnie lektura obowiązkowa:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here