Poczucie własnej wartości w działaniu 6

0

Zbyt wielu ludzi przecenia to kim nie są i nie docenia kim są

 

Malcolm S. Forbes

Często jestem proszona o szkolenie w firmie z powodu…  zbliżającej się zmiany, szansy na to, że pracownicy będą robili coś po raz pierwszy. Musi być jakiś tego powód.

 

Zmiana ma miejsce ciągle, tylko nie zawsze jest zapowiadana i nie zawsze jest spektakularna.  Wciąż się wszystko zmienia i my sami się zmieniamy – fizycznie i psychicznie – a życie wciąż wymaga od nas robienia czegoś nowego. Czasem jest to jednak tak oczywiste i wkomponowane w codzienność, że tego nie zauważamy. Od czasu do czasu zdarza się coś specjalnego, co robi się po raz pierwszy, czasem jedyny.

 

Każdy odczuwa przed tym tremę – czasem leciutką, jeśli generalnie jest zwolennikiem uczenia i poznawania nowych rzeczy i  ma poczucie własnej wartości, większą – jeśli jest z tym różnie – i wręcz boi się, kiedy poczucia własnej wartości nie ma.

Brak wysokiej samooceny może uruchamiać serię wątpliwości, które będą podnosić poziom aktywacji, poziom napięcia aż do szkodliwego. Do tego dołączać się może jeszcze zwątpienie natury: A kim ja jestem, żeby mógł to mieć

 

Pewien poziom stresu jest potrzebny do życia.
Napięcie, nawet lekka trema mają uzasadnienie.

 

Nie wyobrażam sobie pracy bez ich towarzystwa. Jednak zaznaczam: lekkie napięcie czy  trema – uczucie podniecenia połączone z ciekawością i oczekiwaniem co też przyniesie doświadczenie, w które właśnie za chwilę się zanurzymy.

Przemotywowanie, zbyt wysoki poziom tremy czy lęku powodować może zaburzenia w procesach myślowych czy innych i wtedy poziom wykonania spada.

 

Powszechnie wiadomo, że dzieci, które mają poczucie własnej wartości i ten sam poziom wiedzy (a czasem nawet niższy) lepiej sobie radzą  na egzaminach niż te lepiej przygotowane merytorycznie ale… z brakami w kwestii charakteru, nie mający bowiem poczucia własnej wartości.
Nie inaczej jest z dorosłymi.

 

Osoby mające poczucie własnej wartości zdecydowanie
lepiej radzą sobie w nowych sytuacjach
i na egzaminach, mniej się też obawiają oceny innych ludzi.

 

 

Ich podświadomość zaprogramowana właściwymi informacjami na ich temat, a także szeregiem prawdziwych i pozytywnych stwierdzeń w rodzaju: zawsze mogę spróbować po raz drugi, nic się nie stanie jeśli mi się nie uda, trzeba próbować, mam prawo do pomyłek, mam prawo czegoś nie wiedzieć, próbuje – zawsze się czegoś nauczę, jak to wspaniale, że mam możliwość poznania czegoś nowego… i tak dalej.
Dzięki temu podświadomość wytwarza nastrój sprzyjający działaniu i panuje nad odpowiednim dla danej osoby poziomem napięcia.

 

To zaś powoduje również, że człowiek skupia się raczej na zadaniu niż na sobie i swoich nieprzyjemnych uczuciach.
A to, w sposób oczywisty, sprzyja skuteczności działania.

 

Jeśli ktoś ma poczucie własnej wartości a w takim razie również przyzwoitą i adekwatną samoocenę, jego podświadomość nawet w zupełnie nowej sytuacji uruchamia  zestaw pomocniczy: wszelkie ogólne pozytywne informacje, typu:

Jestem inteligentna i sobie poradzę, lubię się uczyć, już tyle razy udało mi się w podobnych sytuacjach zakończyć sprawę sukcesem, skoro inni to robią, to ja także potrafię, nawet jeśli tylko spróbuję, to już jakaś korzyść i tak dalej…
A kiedy nawet się nie uda, traktują to jako lekcję, jako informację w jaki sposób nie należy podchodzić do tego tematu, szukają innej drogi lub drugiej szansy, a czasami… innego zajęcia.

 

Są ludzie, którzy znakomicie funkcjonują na poziomie wykonania. Udaje im się zrobić wszystko za co się biorą, jednakże… płacą wysokie koszty. Poziom stresu powoduje bowiem wydzielanie substancji, które wpływają niekorzystnie na zdrowie, a ponadto pogarszają stan psychiczny.

Zadbanie o poczucie własnej wartości powoduje, że owe koszty skuteczności są niższe – właściwe.
Tak naprawdę dopiero w takiej sytuacji można mówić o skutecznym działaniu.

 

ZADANIE:

 

  • Proszę zatem zastanowić się i powiedzieć:

Jak bardzo denerwują się Państwo w sytuacji jakiegoś nowego zajęcia, zmian , spotkania , od którego wiele zależy czy egzaminu.

1  – zupełnie się nie denerwuję; lubię to

2 – denerwuję się nieco, ale raczej mobilizuje mnie to do działania

3 – denerwuję się, ale nie sądzę aby miało to wpływ na moje działanie

4 – bardzo się denerwuję i możliwe, że wpływa to niekorzystnie; obserwuję nawet czasem luki w pamięci, drżenie rąk czy pocenie się

5 – denerwuję się tak bardzo, że nie mogę myśleć; paraliżuje mnie lęk: jak to wypadnie

 

  • Proszę zrobić listę wszystkich ogólnych pozytywnych cech i innych informacji na własny temat – takich, które mogą pomóc w opisywanych tu sytuacjach.  Nie może ich być mniej niż 10. Przez 30 dni proszę czytać przynajmniej raz dziennie te cechy.
  • Proszę zrobić listę własnych sukcesów: nowych sytuacji, w których sobie Państwo poradzili. Proponuję zacząć od młodości. I znowu: nie mniej niż 10 pozycji.

 

Ważne!

 

To powinna być przyjemność.
Jeśli nie jest, to … tym bardziej trzeba to zrobić.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here