Poczucie obfitości 4

4


Spacer w obfitości tego, co Bóg dla mnie przygotował,
to nie tylko mój przywilej,
to moja odpowiedzialność…
taka sama jak odpowiedzialność przeżycia reszty mojej prawdy.

Jan Denise


Często na zajęciach proszę aby wypisać jak najwięcej rzeczy, spraw, stanów i sytuacji za które jesteśmy wdzięczni. Rzadko kto pisze więcej niż dwadzieścia takich rzeczy, a zdarzają się nader często osoby, które piszą tylko kilka.

Pytam potem: Dlaczego tak mało?

No mówiła pani, żeby napisać takie, za które jestem wdzięczny.

No tak  odpowiadam  I dlaczego znalazła Pani/znalazł Pan tak mało takich zjawisk?

Wie pani, wdzięczność to duże słowo.

 

Tak, wdzięczność to duże słowo,
ale słowo ze wszech miar właściwe w wielu momentach życia.

Najlepsi z nas mówią je zawsze.

 

Kiedy mówię potem za co ja jestem na przykład wdzięczna, choćby za to, że mogę napić się rano pysznej kawy w ślicznym kubku, słyszę czasem… za to zaraz wdzięczna? A nieraz ktoś jeszcze powie: No fajnie, ale żeby to we mnie miało budzić wdzięczność?

 

Obudzi, jeśli na to pozwolimy, albo – lepiej – jeśli to zainicjujemy. Właśnie na tym polega ta cecha charakteru, że to my potrafimy uruchamiać w sobie wdzięczność i doceniać to wszystko, co dostajemy od życia.

 

Poczucie obfitości to świadomość tego wszystkiego, co się ma
– tak materialnego jak i niematerialnego,
to umiejętność koncentrowania się na dostatku.

 

Mentalność dostatku to zdolność do częstego odczuwania wdzięczności: w stosunku do ludzi, za sprawą których doświadczamy pewnych dóbr, do przyrody, do Boga…  Mentalność obfitości to docenianie tego, co się ma.

 

Człowiek, który potrafi to zrobić zawsze czuje się bogaty, spokojny, nawet szczęśliwy. W każdym bowiem momencie ma wiele powodów do tego, by tak właśnie się czuć.

Specjaliści od rozwoju osobistego radzą, by nawet za rzeczy, których się jeszcze nie ma już raczej dziękować niż o nie prosić. To kieruje bowiem nasz umysł ku obfitości, prośba – w stronę braku.

Dziękowanie, wdzięczność, zachwyt, zadowolenie, docenienie, dzielenie się… To wszystko sprzyja budowaniu poczucia obfitości.

 

 

ZADANIE:

  • Bardzo proszę aby dzisiaj od rana dostrzegać wszelkie skarby tego świata: małe i duże. Proszę tak bardzo się koncentrować na wszystkim co jest Państwa udziałem, żeby wieczorem można było napisać chociaż 40 pozycji.

Ja zaczynam na pewno tak: Dziękuję za dobry sen, wygodne łóżko i wspaniałą wełnianą pościel…

 

 

P.S. Bardzo podoba mi się ten obraz. Znakomity na uświadomienie sobie obfitości  już o poranku. Chciałabym mieć coś podobnego zrobionego ręką malarza, który czuje obfitość.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

  1. To prawda… Często narzekamy jak jest nam źle i co jest nie tak w naszym życiu a nie doceniamy tego co mamy. Osoby które to tracą wtedy zauważają wartość najdrobniejszych sytuacji. Kiedyś miałam okazję przeżyć na własnej skórze Ramadan. Ciekawe doświadczenie. Jesz raz dziennie mimo że lodówka pełna;) Proszę mi wierzyć że smak jabłka czy kubek kawy wtedy docenia się podwójnie;)

  2. Pani Iwonko, piękny obraz od razu przykuł mój wzrok i uruchomił wyobraźnie, jestem wdzięczna, że Pani go umieściła. Pozdrawima serdecznie.

  3. Dziś rano o 5.30 moja czteroletnia, napędzana atomowo Córeczka wyciągnęła mnie z łóżka, żebym poszła z Nią na balkon posłuchać jak ptaki śpiewają. Było pięknie. Spokojnie. Dzieci ciągle przypominają, na ile rzeczy przestaliśmy zwracać uwagę, traktując je jako ” oczywiste oczywistości”. Są wspaniałymi nauczycielami zachwytu i wdzięczności. Pozdrawiam Panią i Współczytaczy Bloga.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here