Poczucie obfitości 12

8

 
Szczęście i sukces będą ci wybaczone tylko wtedy,
kiedy będziesz je szczodrze dzielił z innymi.

Albert Camus

 

 

Dziś inaczej. Dziś niespodzianka. Film, który  pokazuje zachowanie dwóch kobiet, przyjacielsko do siebie nastawionych i dzielących się ze sobą i światem z poczuciem obfitości.

 

Przyjaźń wymaga poczucia obfitości.

 

Ludzie, którzy nie posiadają poczucia obfitości zwykle nie maja przyjaciół.

Jak bowiem można się dzielić czymkolwiek, jeśli uważa się, że w zasadzie nie ma się nic…

Stephen R Covey uważa, że poczucie posiadania czegoś musi być pierwotne w stosunku do poczucia chęci dzielenia się. Trzeba najpierw czuć, że się coś ma, by dzielenie w ogóle miało sens. Poczucie, że się ma to nic innego jak poczucie obfitości.

 

 

 

 

Celine DionBarbara Streisand dwie wspaniałe artystki. Nie rywalizują. Każda wkłada do piosenki to, co ma najlepszego.

I proszę zobaczyć jak pięknie siebie nawzajem traktują przy okazji pracy przy nagrywaniu utworu Tell Him.

Przyjemnie popatrzeć. Wszelkie cnoty są piękne, kiedy obserwuje się ludzi, którzy je manifestują.

 

 

ZADANIE:

Proszę odpowiedzieć sobie dziś na pytanie: Czy dzielą się Państwo z przyjaciółmi? W ogóle z innymi ludźmi?
Mają Państwo wokół Siebie ludzi, których mogą Państwo tak nazwać?

 

 

 

PODZIEL SIĘ

8 KOMENTARZE

  1. Ponoc można na mnie polegac. Jak tylko mogę, dzielę się swoim czasem i dobrą radą, ale przede wszystkim słucham. Mam jednak problem z niektórymi ludźmi. Chcą pomocy, ja im ją daję, a następnie zachowują się tak, jakby uważali, że oczekuję coś w zamian. Tak jakby nie umieli przyjąc mojej pomocy, jakby ich przerastała cała ta sytuacja. Uważają,że mają u mnie „dług” i , albo nie chcą go oddac, albo nie potrafią. I uciekają w siną dal. Na szczęście, są to sytuacje incydentalne. Znajomi i przyjaciele, którzy się ostali, potrafią przyjąc pomoc i ja też mogę na nich liczyc…tak zwyczajnie, tak po prostu:)))

  2. Dzień dobry :)
    Z przyjaciółmi dzielę się swoim poczuciem humoru, radością, serdecznością, wiedzą.
    Pozdrawiam serdecznie
    Justyna

  3. dzień dobry :) dzielę się… swoim czasem… dobrym filmem… całuskiem… przytuleniem… pieniędzmi… książką… Mężem się nie dzielę :) hihi… dachem nad głową jeśli jest taka potrzeba… trikami np jak odkamienić czajnik- kwaskiem cytrynowym- rada mojej Babci… ale mam problem czy dzielę się z Przyjaciółmi czy Znajomymi ;/ Stwierdzam że oprócz Męża i 4 Osób (Ja, Mama, Siostra, Kobieta której imienia nie chcę tutaj wymieniać) Przyjaciół nie mam ale za to Znajomych całe mnóstwo… pozdrawiam serdecznie… dobrego dnia!!!

    • dlaczego napisałam o Mężu że się Nim nie dzielę… otóż Mąż pochodzi z rodziny w której nie ma Mężczyzn z powodu śmierci (dziadek), rozwodu (mama), samotnie wychowując 2 dzieci (siostra) decyzji (świadomej lub nie- nie wiem, nie wnikam) nie wychodzenia za mąż (ciotka, kuzynka) I tak się składa że mój Mąż to jedyny Mężczyzna w tej rodzinie i oczywiście każda z ww kobiet- babcia, mama, siostra, ciotka, kuzynka- faceta potrzebuje- bo to półeczkę trzeba przewiercić, cieknący kran naprawić, niesprawny komputer usprawnić, karnisze umocować itd itp… a przecież fachowca wzywać nie będą bo taki kosztuje Mąż sam doszedł do wniosku że nie może być na zawołanie z każdej ww kobiet i zaczął odmawiać lub podawać numer tel. do fachowców. Kobiety się po obrażały i powiedziały że Mąż się zmienił od momentu kiedy zaczął być ze mną więc wniosek- ja zmieniłam im jedynego Mężczyznę w rodzinie i mam na Niego zły wpływ… Na początku mnie to bardzo martwiło lecz bo 7 latach śmieszy :) pozdrawiam serdecznie :) dobrego dnia!!!

  4. Tak, dziele sie z przyjaciolmi, obdarzam ich roznymi malymi niespodziankami, lubie zrobic cos drobnego dla kazdego przyjaciela z osobna, lubie na zakupach pomyslec o kims i kupic jakas „drobnostke” z mysla o innych, to sprawia mi wielká radosc. nie mam zbyt wielu prawdziwych przyjaciol ale przeciez liczy sie jakosc a nie ilosc, prawda? pozdrawiam

    • :) mówiąc o zakupach… bardzo niedawno temu zdarzyło mi się kupić kubeczek obcej Pani ekspedientce. Wykonała dla mnie usługę która kosztowała 10 zł (wymiana nosków przy okularach) i nie miała wydać z 50zł więc poszłam na mini zakupy do Piotra i Pawła i przy okazji-za zaufanie, miłą pogaduchę, kupiłam Pani kubeczek hihi Bardzo się zdziwiła, podziękowała i było nam bardzo przyjemnie. Może to początek nowej znajomości bo mam zamiar do Pani wrócić jak tylko będzie nowy towar i zakupić u Niej nowe okulary. By pomóc Mamie często robię Jej zakupy ale nie żywieniowe a chemiczne- proszki, płyny, papier toaletowy itd itp. Kiedyś dawałam pieniądze ale Mama nie czuła się komfortowo w tej sytuacji więc doszłam do wniosku że mogę pomóc w inny sposób- kupując uniwersalne produkty. Mama inaczej to odbiera. Po ostatnich zakupach wiem że Mama ma święty spokój na minimum 6 m-cy. Super jest pomagać zwłaszcza jak nikt tego nie oczekuje bo jak ktoś mi powie że ja muszę coś zrobić bo „to Twój obowiązek” lub „bo tak” to mnie nerwy biorą i NIC nie robię. Ja muszę czuć że tego czy tego chcę… np. nie każdemu dam pieniądze czy bułkę na ulicy ale czasami mam takie uczucie w środku, taki głos mówiący- DAJ TEJ OSOBIE to o co Cię poprosi… pozdrawiam serdecznie… dobrego dnia!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here