O mądrej pracy

7

Niczego, niczego na świecie nie można przyrównać do radości płynącej z pracy, która się toczy po myśli.

Maria Dąbrowska

 

Ciężką pracą ludzie się bogacą. Nawet takie powiedzenia ludzie tworzyli, by zwrócić uwagę na to, co jest najważniejsze w aspekcie pracy i zdobywania pieniędzy. Tylko czy dobrze robili?

Pieniądze zarabia się wtedy, kiedy jest się produktywnym, czyli dostarcza się tego, czego wymaga dane stanowisko. Oczywiście zwykle wymaga się jeszcze, aby koszty tej pracy nie były zbyt duże, żeby się to opłacało i najczęściej myśli się o kosztach dających się przełożyć na cyfry, czyli o – materialnych. Rzadko kto zdaje sobie sprawę, że bardzo istotnym kosztem jest zmęczenie pracownika, jego wypalenie, wyczerpanie czy stres wynikający z pracy. Więcej, on sam nie zdaje sobie z tego sprawy, albo przynajmniej nie w wystarczającym stopniu, bo nader często słyszę od ludzi wyznania o ciężkiej pracy. Czasami mówią to z dumą, nieraz dla wytłumaczenia się z posiadanych pieniędzy, a czasami wprost przeciwnie – dziwią się, że ich nie mają mimo owej pracy. Już to samo wyraźnie wskazuje na fakt, że to, na ile praca jest ciężka, nie ma się zasadniczo do uzyskiwanego za nią wynagrodzenia. Więcej – jestem przekonana, że ci, którzy je zarabiają, wkładają w pracę znacznie więcej niż tylko… no właśnie co? Co wkłada człowiek do pracy, o której mówi, że jest ciężka?

Z czym kojarzy się Państwu słowo ciężka? Mnie – z wybiedzonym koniem poganianym batem, który ciągnąć musi wyładowany wóz.
Jest zaprzężony i uzależniony od swojego woźnicy. Nie ma wpływu na to, co się dzieje. W każdym razie – niewielki.
Czy odpowiada to współczesnym warunkom pracy i jej samej idei? No raczej nie. Myślę, że Państwa skojarzenia, nawet inne też nie będą faktycznie opisywać dzisiejszej pracy.

Wyraz ciężka jakkolwiek odmieniany i w jakimkolwiek innym zestawieniu nie kojarzy się z niczym dobrym: choroba, wyprawa, burza, a nawet torba. I w tym wszystkim – praca, coś co zajmuje nam niemal jedną trzecią życia! Jak możemy się z niej cieszyć? Nic dziwnego, że czekamy na weekend, urlop czy emeryturę.

Pisałam już na blogu nie raz o zakresie emocjonalnym większości wyrazów. O tym, jakie emocje dołączone są do wielu słów: zarówno pozytywne jak i negatywne. Do wspominanego tu (zdecydowanie za często) wyrazu dołączone są emocje nieprzyjemne. Zatem czy warto? Czy warto kojarzyć czynności związane z naszym codziennym zajęciem z negatywnymi emocjami? Chyba nie!  Tymczasem używając takiego słowa, bezwiednie to robimy i w naszej podświadomości powstaje obraz pracy mający niewiele wspólnego z przyjemnością. A przecież chcemy ją lubić!!!

Dlatego od dziś, proszę, nie używajmy tego słowa w odniesieniu do naszej codziennej pracy.

 

Pracować trzeba mądrze.

 

Co to znaczy? Ano to miedzy innymi, żeby robić to, co ważne, co potrzebneco przynosi najlepsze efekty i jednocześnie tak, by optymalizować własne koszty.

 

Praca – każda – wymaga myślenia.

  

Trzeba zatem kłaść nacisk na to, co najważniejsze, poświęcać więcej czasu i uwagi tym sprawom, które w największym stopniu przyczyniają się do postępu w pracy i najwięcej wszystkim dają. Pracować mądrze to nie robić wszystkiego samemu ale korzystać mądrze ze współpracy, powierzać zadania, delegować wręcz uprawnienia. Oczywiście trzeba przy tym dzielić się pieniędzmi z innymi, ale taka jest idea podziału pracy i w ogóle życia w społeczeństwie. Można w konsekwencji w jakimiś czasie zarobić mniej, ale za to… z przyjemnością. Warto robić tylko to, czego nikt inny nie zrobi i temu w pełni się oddawać.

To, co piszę dotyczy również matek wychowujących dzieci. Ileż to rzeczy niepotrzebnie robią same, nie pozwalają sobie pomóc albo nie oddelegują jakiś prac choćby tatusiowi dziecka, babci, czy niani. Zajmują się sprawami, o których w każdej książce przeczytać mogą, że nie jest to potrzebne dobru dziecka… Po co? Po to, by potem narzekać, że macierzyństwo jest meczące.

 

Mądra praca, to praca,
w której dba się odpowiednio o producenta – o to,
by mógł wykonywać swoją pracę…
I  aby chciał to robić.

 

Zmęczony człowiek nie będzie chciał pracować, zatem to, że wciąż może to robić nie jest wystarczające do tego, by otrzymywać zamierzone efekty. Pracuje coraz gorzej, a dodatkowo jego zmęczone ciało, aby odpocząć… w końcu choruje. Tak bowiem organizm po swojemu próbuje o to zadbać.

Oczywiście są to rady nie tylko dla tych, którzy odpowiedzialni są za pracowników ale również dla wszystkich, którzy chcą lubić pracę i mieć w niej zamierzone efekt.

 

To my sami jesteśmy odpowiedzialni
za swoją moc produkcyjną,
za to byśmy chcieli i mogli
.

 

Wciąż zatem trzeba odnawiać siły, ale także dbać o cztery obszary ludzkiego funkcjonowania: ciało, emocje, intelekt i ducha. Ta troska bowiem zapewnia nam synergię w organizmie, która owocuje wysokim poziomem dobrej energii. Trzeba również zadbać o siebie w wymiarze psychologicznym. Do pracy mądrej potrzebna jest zarówno wiedza merytoryczna, którą można zdobyć poprzez szkołę lub doświadczenie jak i ta wiedza, którą się tutaj dzielę.

 

Trzeba wiedzieć nie tylko to,
jak obsługiwać maszynę
czy klienta,
ale jak obsługiwać siebie
.

 

Żeby praca była przyjemnością potrzebujemy pięciu cech charakteru oraz przyjaźni z podświadomością z którą będziemy współpracować, tworząc w sobie odpowiednie nastawienie.

Mądra praca charakteryzuje się tym, że inwestuje się w narzędzia, w nowe ułatwiające prace technologie i w… siebie. Najpierw się planuje, potem sprawdza jak to działa i wprowadza zmiany… I przez cały czas się myśli.

 

Sądzę, że jeśli ktoś odczytał przesłanie tego tekstu, wie już, że mówienie o ciężkiej  pracy jest stawianiem siebie w niezbyt dobrym świetle.
Może zatem z tym skończmy.

 

A kiedy już ktoś bardzo chce zaznaczyć, że dał z siebie więcej niż wszystko, to niech mówi:

 

Ostro dziś pracowałem.

Małe słowo… wielka różnica!

 

Zadanie:

  • Proszę przyjrzeć się sposobowi własnej pracy: czy mogą Państwo zrobić coś więcej, aby pracować mądrzej? Może warto zacząć to robić
  • Od dziś nie używamy słowa ciężka w odniesieniu do pracy… W ogóle zastanówmy się czy naprawdę chcemy go użyć do czegokolwiek…

 

 

PODZIEL SIĘ

7 KOMENTARZE

  1. Teraz wiem, dlaczego w kopalnia jest pod ziemią. Tam górnik, nie postawi siebie w dobrym świetle. Oj! Ludzie. Pozdrawiam

  2. Pani Beato, bardzo dziękuję za ten komentarz. Jest on bardzo potrzebny.
    Nie jestem górnikiem, ale nie wiem czy byłoby mi lżej gdybym mówiła, że ciężko pracuję. Albo gdyby Pani tak nazywała moją pracę. Wolałabym mówić o sobie, że moja praca jest pożyteczna, że wymaga wyjątkowego hartu ducha i ciała. Wiem, że wymaga też wiedzy i lepiej radzą sobie ci, co tę wiedzę posiadają.
    Wyobrażam sobie również, że nawet w tej pracy można pracować bardziej skutecznie lub mniej i kłaść nacisk na różne czynności. Natomiast na pewno rolą ludzi zajmujących się kierowaniem takimi pracami i zarządzaniem kopalniami jest to, by kłaść nacisk właśnie na ulepszanie tej pracy, na tworzenie nowych sposobów ułatwianie jej, na właściwy stosunek do pracy i odpoczynku pracujących tam ludzi. Słyszałam, że właśnie lekceważenie mądrego stosunku do pracy powodowało wypadki. A poza wszystkim i te pracę wolałabym nazywać „ostrą pracą”… właśnie po to, by lepiej się czuć.

    Natomiast moją intencją nie było odnoszenie się do pracy, która z założenia wymaga hartu ducha, staminy czy siły fizycznej. Chodziło mi o pracę wykonywaną przez większość ludzi „chodzących do pracy” , którzy dlatego czują się w pracy często bardziej zmęczeni, że idą przez życie bez ładowania akumulatora i często bezmyślnie. Robią rzeczy, których robić nie muszą, wykonują więcej ruchów niż z trzeba i nie uznają za stosowne, by zapoznać się z wiedzą, która jest na usługach wszelkich zawodów. I o tych ludziach mówiłam, że nie stawia ich to w dobrym świetle. Wszak trzeba czasem pomyśleć albo zainwestować nieco czasu w coś , co w konsekwencji ułatwi nam życie.
    Gdyby nie było takiego sposobu myślenia u wystarczającej liczby ludzi nie byłoby automatyzacji i w ogóle szeregu ułatwiających życie przedmiotów. Na szczęście ludzie myślą o tym jak mądrzej popatrzeć na pracę.
    Ja nie chciałabym mówić o sobie, że ciężko pracuję. Wolę się zastanawiać jak to zrobić żeby było mądrze. Znam wielu ludzi, którzy tak pracują, bo nie lubią się dzielić pieniędzmi albo nie maja poczucia obfitości. Od moich współpracowników również wymagam raczej mądrej niż ciężkiej pracy czyli kładzenia nacisku na właściwe rzeczy.
    Nawet w górnictwie istnieje mnóstwo ergonomicznych usprawnień a zautomatyzowanie procesu wydobycia węgla znacznie wpływa na ulżenie w tej pracy.

    Nie wiem w jakimi nastroju czytała Pani ten tekst. Może akurat potrzebuje Pani sama odpoczynku. Wiem jedno natomiast na pewno. Nazywanie pracy „ciężką” nie powoduje, że staje się ona lżejsza albo… bardziej wartościowa czy lepiej płatana. Natomiast na pewno powoduje , że możemy odczuwać bardziej dotkliwie wszelkie jej niewygody. I to chciałam przekazać. Serdecznie Panią pozdrawiam. Zwróciła mi Pani uwagę na ważna sprawę.

    • Cieszę się, że mogłam przydać się. Takie mam zdolności, że wiem kiedy pojawić się. Wszystko zgadza się, co Pani napisała, ale jest też proste określenie – ciężka praca. Każdy człowiek wie co to znaczy – ciężka praca. Po co kombinować? Jak nazywa się sprawy po imieniu, to szybciej można rozwiązać problem. Miłego wieczoru.

  3. Pani Beato skoro tak Pani to podsumowuje, prawdopodobnie nie zna Pani większości moich wpisów, a w tym znaczenia emocjonalnego słowa dla programowania podświadomości. Zachęcam Panią do zapoznania się z moją pracą, bo z takiego jednostkowego tekstu można wyciągnąć niedobre wnioski.
    Właśnie o to chodzi, że nie ma sensu mówić o ciężkiej pracy, bo niczego dobrego to nie wnosi. I nie o komplikowanie chodzi, tylko o takie kierowanie sobą i innymi ludźmi, żeby pracowali lżej, skuteczniej i z większą przyjemnością. Język jest podstawa naszych myśli.
    Nie jest łatwo wyjaśnić swoje myśli w krótkich tekstach, dlatego możemy nie móc się tutaj dogadać.
    Ja nie komplikuję, ale raczej staram się uprościć ludziom życie i kontrolę nad nim. W moim odczuciu to raczej właśnie takie proponowane prze Panią – jednostkowe i wybiórcze potraktowanie tego tekstu komplikuje całą sprawę. Przecież Pani może tego nie przyjmować.
    Natomiast ja znam mnóstwo ludzi, którzy tak właśnie do sprawy podchodzą i są z tego bardzo zadowolenia. Ja sama tak robię.
    Nie chce mi się więcej na ten temat wypisywać, ale nie każdy człowiek rozumie co to „ciężka praca”. Każdy rozumie to po swojemu, a jedno co jest wspólne to to, że każdemu łączy się to z nieprzyjemnym uczuciem. Jest sporo racji w tym, że nazywanie rzeczy po imieniu ma wpływ na lepsze stawianie czoła wyzwaniom, jednakże w tym cała idea skuteczności, by to imię było właściwe. Nie zawsze „ciężka” w odniesieniu do „praca” pełni tę rolę. I ja życzę Pani miłego wieczoru.

  4. Od kilku ładnych lat moja praca jest czasem trudna, czasem prosta, czasem wymaga zwiększonego wysiłku. Dla mnie nie jest cieżka.Tylko ja mam wpływ na to jak wygląda moja praca. Mam wpływ na to jak wygląda praca w mojej firmie. Co jakiś czas (średnio co 7-8 miesięcy) próbuje przyjrzeć sie pracy swojej i pracowników, i o ile z pracownikami sprawa jest w miarę prosta(każdy ma swój zakres, swoje kompetencje i obowiązki ) , to przy mojej pracy zawsze albo bardzo często mam poczucie, ze ja sama mogłabym pracować mądrzej. Myśle , że im wiecej nabwyam wiedzy i doświadczenia, tym więcej/bardziej od siebie wymagam. To co wydawało mi sie mądre i najlepsze miesiąc tem rzeczywiście wtedy takie było. Tyle że dziś znów wiem troche wiecej i znów zaczynam odczuwać chęć „poprawienia ” mojej pracy, i pewnie za jakiś czas znów coś poprawie. Piszę za jakiś czas, bo potrzebuję tego czasu żeby dobrze przemyśleć co wymaga poprawienia. Dziękuję Pani Iwono za sugestie w ajki sposób swoją pracę traktować/kształtować… są bardzo pomocne.

    • Bardzo dziękuje Pani Agato. Tak praca jest różna w różnych momentach. I A my mamy moc optymalizowania podejścia do niej . Wspaniałego dnia.

  5. Znać coś w teorii, a doświadczać to dwie różne rzeczy. Ostatnio coraz bardziej uświadamiam sobie i doświadczam „Warto robić tylko to, czego nikt inny nie zrobi i temu w pełni się oddawać.” i właśnie myślę w jaki sposób i komu zdelegować sprawy, które można wykonywać wg ustalonego schematu i są powtarzalne. Uświadomiłem sobie, że bez tego nie pójdę ani o krok dalej.

    Odnośnie wymiany zdań pomiędzy Panią BeataG, a IMO dodam od siebie:
    Zbyt często ludzie używają słowa „CIĘŻKA PRACA” w stosunku do pracy właśnie trudnej, wymagającej odpowiedniego przygotowania czy nawet prostej, a czasochłonnej. Zazwyczaj pytając tych osób czy lubią swoją pracę odpowiadają „Nie” lub „Muszę to robić”. Osoby , które tą samą pracę lubią wykonywać nie używają do jej nazywania słowa „ciężka”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here