Nic błahego

14

Kiedy tak patrzę na życie Karola,
dochodzę do wniosku,
że w jego życiu nie było nic błahego.

 

Jerzy Kluger – przyjaciel Jana Pawła II

 

 

Mamy wizję, misję i cele. Wiemy czym jest dla nas sukces, wiemy jakie role społeczne pełnimy i co jest dla nas w zakresie tych ról ważne. Wiemy, że chcąc mieć udane życie, trzeba przenieść się z nim głównie do czwartej ćwiartki – spraw ważnych i niepilnych. Tam jest wszystko, co najpiękniejsze i co pozwala nam realizować cele i po prostu pięknie być.

 

Skąd wziąć na to czas?
Uświadomiliśmy już sobie jakie to sprawy pilne i nieważne, a nawet nieważne i nie pilne, zabierają nam czas. Trzeba je wziąć pod kontrolę: wyeliminować i ograniczyć. To stąd przede wszystkim pochodzić będzie solidna porcja czasu do zagospodarowania.
A jak zagospodarować ten czas wyłącznie ważnymi sprawami?
No, cóż nie jest to może najłatwiejsze, ale możliwe, a sposoby są różne.
Przede wszystkim  trzeba zwolnić nieco. Może niekoniecznie w wymiarze fizycznym (choć często także), ale w  wymiarze psychicznym.

 

Chodzi o to, by zanim się coś zrobi, pomyśleć
jak dana sprawa ma się do naszej misji i wizji czyli na ile jest ważna.
Wtedy sama pilność sprawy nie zwodzi.  

 

 

A potem?
Niektórzy ludzie na przykład po prostu nie włączają telewizora po wejściu z pracy i nie zasiadają przed nim, to im wystarczy. Inni – znam takich – pozbywają się telewizora z domu, żeby nie kusił.

Zwykle trzeba się nauczyć odmawiania  udziału w imprezach, a nawet rozmowach, które uważamy za błahe, niepotrzebne. To ważna czynność.

Komputer trzymamy raczej wyłączony, włączając go na potrzebny okres czasu. Jeśli trzeba można nawet ustawić budzik, aby dał nam sygnał, że minął już czas jaki daliśmy sobie na przebywanie w sieci. Wiem, że niektóre osoby rozprasza (przez co zwiększa się czas potrzebny daną czynność) Facebook. Cóż, trzeba to wyłączyć. Mnie, nie rozprasza i często, kiedy piszę –  choćby teksty na bloga – jednocześnie reaguję na niektóre zmiany w statusach moich znajomych.  Jest to dla mnie tym bardziej istotne, iż uważam swoją obecność na blogu za możliwość oddziaływań mocno związanych z moją misją.

 

W czwartej ćwiartce znajdą się wszystkie nasze sprawy związane z misją

– to jak i dla kogo chcemy żyć.

 

Jeśli zadba się o poziom energii i będzie jej się miało wystarczająco dużo, nie będzie pokładania, polegiwaniasnucia się po domu, co najwyżej – jeśli ktoś tak lubi – będzie krótka regeneracyjna drzemka.

 

Żeby być pewnym, że na pewno zadbamy o ważne dla nas spawy, na które brakuje nam czasu można  nadać niektórym rangę spraw z ćwiartki I czyli spraw ważnych i pilnych.

Jak?
Poprzez  spowodowanie, że będą miały konkretny termin. Kiedy zapiszemy się do jakiejś grupy spotykającej się regularnie o określonej porze i uprawiającej jakiś rodzaj gimnastyki czy ruchu, stanie się to naszym obowiązkiem. Można także umawiać się z prywatnym trenerem. W podobny sposób można potraktować naukę obcego języka – zapisać się na zajęcia. Można także zastąpić czytanie raczej płytkich książek , czytaniem ich w obcym języku.  Przyjemność wątpliwej rangi zostanie wzbogacona o naukę języka.

Niektóre sprawy warto zaplanować, wpisać do kalendarza i… zapowiedzieć  je innym osobom, które będą brały w nich udział. To także zobowiązuje, staje się pilne. Jest to zaplanowane spotkanie w określonym terminie. Stephen Covey umawiał się na planowe randki z dziećmi. Można także umawiać się na taką randkę z partnerem i zaplanować ją na długo przed czasem i pięknie przygotować.  Dla przyjaciół również warto znajdować czas  w taki sposób.

Jeżeli ważny jest dla nas kontakt z piękną muzyką na żywo – kupujemy karnet do filharmonii. Jeśli zależy nam na czytaniu, zapisujemy do koła czytelniczego omawiającego określoną książkę w określonym czasie.

I tak dalej i tak dalej. To są punkty w kalendarzu, które mobilizują siły.

 

Tak naprawdę chodzi o to, żeby w pierwszej kolejności wyeliminować pożeracze czasu oraz to wszystko, co postrzegamy jako bezwartościowe w naszym życiu i zastąpić je tym, co ma dla nas wartość.
Nie znaczy to, że nie możemy obejrzeć kolejnego odcinka serialu… Możemy, ale świadomie.  Możemy też nagrać go i obejrzeć nie wtedy, kiedy zabiera nam czas przeznaczony na coś innego, ale w wolnym czasie, który tak chcemy zagospodarować.

 

Oczywiście nie znaczy to także, że musimy sztywno trzymać się takich zasad i nie pozwolić sobie na odstępstwa… Zawsze możemy. Niechże będzie to jednak świadomy wybór, nie przypadkowy i nie mimowolny. I w żadnym wypadku nie wybierajmy jednak takich zachowań, które wpędzałyby nas później w poczucie winy.  A jeśli wybierzemy coś, co może się niektórym wydawać błahe… Cóż, mamy prawo robić ze swoim życiem, co chcemy… Z czasem także.
Tylko wielcy ludzie mogą przeżyć swój czas tak, żeby nie było w nim nic błahego. Kiedyś nawet zatytułowałam w ten sposób swoją misję i bardzo chciałam tak żyć… Doszłam do wniosku, że nie jestem wielka… Może kiedyś.

 

ZADANIE:

  • Proszę zastanowić się w jaki sposób mogą Państwo znaleźć czas dla spraw ważnych a nie pilnych i jak mogą wprowadzić niektóre z nich w tygodniowy harmonogram.

 

P.S. Później niż zwykle umieściłam ten tekst. Wczoraj dostałam doroczna prestiżową nagrodę PNSA dla najlepszego trenera. Byłam bardzo szczęśliwa i zamiast pisać kolejny tekst na bloga, cieszyłam się sukcesem.   Mam nadzieję, że mnie Państwo zrozumieją…

 

 

PODZIEL SIĘ

14 KOMENTARZE

  1. Cieszę się bardzo i gratuluję!
    To mobilizujące również dla mnie-odnalezienie swojej misji i życie zgodnie z nią,co widać na pani przykładzie Pani Iwono daje to co w życiu ważne-szczęście, spełnienie i produkt uboczny prestiż:)

    Jeszcze raz gratuluję:)

  2. Gratuluję Pani Iwonko!
    A co do P.S.-u – to świetny przykład dla wszystkich uczących się zarządzania sobą w czasie. Jak osiągnie się sukces trzeba pozwolić sobie się nim nacieszyć. I wtedy można bez wyrzutów sumienia zmodyfikować plan dnia.
    Elastyczność w planowaniu i docenienie siebie – ja muszę nad tym jeszcze dużo popracować!

  3. Serdecznie gratuluję nagrody. Pani teksty dają motywację do działania i zmian. Jestem czytelniczką od niedawna ale te teksty wiele wnoszą do mojej codzienności. \Pozdrawiam

  4. to co daje radość – nie jest błahe, jest ważne. Niech to będzie głupi serial. Ale z umiarem. Ja właśnie zamierzam poczytać książkę, niebłahą jedną i potem dla odprężenia trochę lżejszą drugą i popatrzeć w okno na padający śnieg… to piękne chwile.
    A wielcy ludzie, tacy jak papież, też potrafili zajmować się głupstwami. I bardzo dobrze! A Pani, dostając nagrodę, a wczesniej działając dla nas wszystkich tym blogiem i dla mnie osobiście także, dokonuje wielkich rzeczy. Dziękuję.

  5. GRATULACJE!!!!
    I dziękuję za tekst, który czytam z przyjemnością i który pomaga mi się kierować ku lepszemu życiu.

  6. Gratuluję nagrody i cieszę się. Jestem wierną czytelniczką Pani bloga, który wraz z Metamorfozą (codziennie 1 temat) znalazł się w mojej 4 ćwiartce. Pozdrawiam.

  7. Gratulacje Pani Iwonko! Czy to ta nagroda, na którą tak ciężko Pani pracowała ostatnio? A przy okazji, co to jest PNSA? Znalazłam Polish National Sales Awards.

    • Dziękuję Dobrze Pani znalazła Pani Ewo. :) Na tę nagrodę pracowałam kilkanaście lat :) To jest odpowiednik podobnej brytyjskiej nagrody – rodzaj Oskara dla ludzi związanych ze sprzedażą. Jestem bardzo dumna. Ja pracuję cały czas intensywnie, choć nie uważam, aby to było „ciężko” Jak się coś kocha, to nie czuje się ciężaru i nie można wtedy mówić o ciężkości. Ja kocham to, co robię. Miałam nieco zajęć związanych z prowadzeniem firmy za którymi nie przepadam. Jest już jednak dobrze. I coraz lepiej… Za chwilę będzie nowa strona www a ja będę miała jeszcze więcej czasu na pisanie i na konsultacje, które właściwie cząstkowo teraz traktuję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here