Najsilniejszy motywator

0

Cel jest największym na świecie motywatorem

 

Często w czasie szkoleń pytam: Co Państwa motywuje do pracy, do działania, do wyjątkowych starań? Padają odpowiedzi: pochwała, docenienie, nagroda, osiągnięcie celu. Tak, to jest to, co czeka na nas na zewnątrz jako efekty naszej pracy. Jednak do tego byśmy chcieli pracować, angażować się, a nieraz dokonywać cudów, musimy mieć jakąś siłę wewnątrz nas samych. Cokolwiek by to nie było – połechtania ego, zlikwidowanie lęku, dowartościowanie się czy zaspokojenie jakiejś innej potrzeby – działanie zawsze łączy się z jakimś celem. Czasem nie jest on uświadamiany wprost (jak choćby cele, związane są z ego – kto się do nich przyzna? ) albo nie zupełnie dla nas jasny, bywa też – złożony. Jednak przeanalizowanie zachowania za sprawą kolejnych pytań zaczynających się od słowa dlaczego doprowadzi nas zawsze do jakiegoś ostatecznego celu lub kilku celów. 

 

Motywacja jest wewnętrzną siłą psychologiczną ukierunkowującą nasze działania.
Skoro ukierunkowującą, to znaczy,że na końcu drogi, którą mamy podążać,
jest określona, konkretna i  ważna dla nas rzecz, wartość, stan albo sytuacja.

 

Czasem warto przeprowadzić taką analizę, aby być pewnym, że podejmowane przez nas działania , istotnie doprowadzą nas do prawdziwego celu. Możliwe jest także, że jest inna droga – krótsza, lepsza czy bardziej bezpieczna. I może to ją warto wybrać, aby osiągnąć dany cel?

Inna ważna rzecz – to to, że lepiej aby kierunek działania wyznaczały nam własne pozytywne cele, nie zaś cele innych realizowane jedynie po to, aby uniknąć czegoś nieprzyjemnego. Motywacja polegająca na unikaniu przykrości (na przykład: Muszę pracować, żeby płacić rachunki. Nie będę pracował, nie będę miał pieniędzy na życie) jest bardzo silna, jednak taka praca znacznie bardziej męczy niż ta, kiedy dążymy do własnych, pozytywnych celów, nie tylko materialnych ale połączonych z misją naszego życia (na przykład: Chętnie idę do pracy, bo spotkam w niej ciekawych ludzi, wyzwania, które mnie rozwijają i zarobię pieniądze na dobre życie. Chętnie idę do pracy, bo mogę znowu pomóc w czymś kolejnemu klientowi, robię to, bo lubię uszczęśliwiać ludzi).

 

Tak czy inaczej życie bez celów, to życie bez motywacji.
Nie jest łatwo pracować, a nawet żyć,
jeśli nie stawia sobie kolejnych celów do realizacji,
nie zakłada kolejnych etapów na drodze.  

 

Każdego ranka możemy zmienić ze zwykłego, mało ciekawego w fascynujący i dający mnóstwo spełnienia; Mówiąc Idę dziś chętnie do pracy, aby pomóc z uśmiechem kolejnym interesantom albo Idę do pracy z radością, bo będę mogła wnieść wkład w dzisiejsze zadania zawodowe.
A potem jeszcze postawić sobie co jakiś czas właściwe pytanie:
Jak mogę pomóc tej osobie? (zamiast: Jak jej się jak najszybciej pozbyć?)
Jak mogę najlepiej włączyć się do działań tego zespołu, co mogę wnieść?
(zamiast Co zrobić żeby mi dali spokój?)
Jak wykorzystać w najlepszy sposób każdą godzinę? (zamiast: co ten czas tak wolno płynie, dopiero czternasta?)

Takie myślenie będzie nas naprowadzać na drogę celów i działania, dostarczy paliwa do pracy.

 

Jeśli jeszcze nie zinterpretowałeś dziś po co pracujesz, zrób to teraz. Zrób to tak, żeby Ci służyło. A jeśli zinterpretowałeś i niekoniecznie dobrze? Popraw tamtą wersję za sprawa nowej – pozytywnej, podkreślającej cel Twojej pracy.

 

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here