MOST OBFITOŚCI

1

Wdzięczność łączy się z mentalnością obfitości. Mentalność obfitości to pojmowanie świata w kategoriach dostatku, licznych możliwości, szans i otwartych drzwi. To wiara w to, że świat ma dla nas wszystko, czego potrzebujemy do odczuwania radość i spełnienie. To przekonanie, że możemy sięgać po wszystko, czego naprawdę pragniemy z ufnością, że to dostaniemy. Jednakże poczucie obfitości to również dostrzeganie tego wszystkiego, co już jest naszym udziałem, co posiadamy, czego doświadczamy. Nie chodzi tu o postawę jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma, bynajmniej, poczucie obfitości skłania nas raczej do dążenia do tego, co się lubi. Chodzi po prostu o to, by potrafić zauważać w swojej obecnej sytuacji wszelkie dobre rzeczy, wszystko to, co lubimy, co nas cieszy, co nam się podoba i co chcemy zatrzymać, dążąc jednocześnie do tego, czego jeszcze dla siebie pragniemy.

Człowiek mający mentalność obfitości
jest szczęśliwy i spełniony JUŻ, TERAZ – w teraźniejszości.
Dążąc do tego, czego pragnie całym sercem, docenia to, co ma
i cieszy się tym, co już teraz kocha (albo może kochać) w swoim życiu.

Uczucie dyssatysfakcji, niepełnego zadowolenia czy wręcz niezadowolenia z czegoś jest normalne i nie świadczy o braku poczucia obfitości, a raczej przeciwnie – świadczy o tym, że się je posiada i dlatego będzie się dążyć do zmiany nielubianego elementu swojej sytuacji.

Nie znaczy to jednak, że samo niezadowolenie z sytuacji jest dowodem na poczucie obfitości. Wszystko zależy od tego, ile jest tego niezadowolenia w stosunku do zadowolenia oraz co z nim robimy. Zdecydowana większość ludzi, jeśli nie wszyscy, żyją w określonych realiach. Każdy z nas ma spełnione życzenia, rzeczy które go cieszą oraz określone pragnienia oraz czego nie lubi. Pomiędzy tym czego nie lubimy lub czego nie mamy (nazwijmy to fragmentem niechcianej rzeczywistości) a tym czego pragniemy, co chcielibyśmy mieć ( fragment pożądanej rzeczywistości) istnieje luka.
Zasadnicza różnica pomiędzy człowiekiem żyjącym w poczuciu braku a tym wybierającym poczucie obfitości polega na tym, że pierwszy żyje w tej luce, drugi buduje nad nią most do chcianej rzeczywistości. Przez to osoba z poczuciem braku wciąż widzi i czuje to, czego jej brakuje, zaś osoba z poczuciem obfitości dostrzegając przede wszystkim to, co dobre w jej sytuacji, realizuje kolejne zadania mające ją doprowadzić do pożądanego celu. Pierwsza jest niezadowolona i nieszczęśliwa, druga szczęśliwa i… aktywna. Albowiem wiara w to, że można zdobyć to, co jest dla nas ważne stwarza pozytywne napięcie motywujące nas do działania, dostarcza kolejnego małego sensu naszemu życiu.

Rozpatrzmy to na moim przykładzie.
Lubię wiele rzeczy w swoim mieszkaniu. Uwielbiam widok za oknem, salon, rozmiar sypialni, oświetlenie, lubię to jak jest urządzone. Lubie wracać do mojego mieszkania. Uwielbiam jego położenie, okolicę, w której mieszkam. Potrafiłabym wymienić wiele szczegółów, które lubię. Sporo rzeczy zmieniłam, dostosowałam do swoich potrzeb i jJUŻ jestem zadowolona z tego, co mnie pierwotnie irytowało. Jest jednak kilka elementów, których nie lubię i których nie polubię. Wiem też, że nie da się ich zmienić. Wniosek: zmienię mieszkanie, przeprowadzę się do innego. To jet mój most ponad luką pomiędzy tym, czego pragnę, co mogłabym kochać a tym, co mam i co nie zadowala mnie w pełni. W Toronto jest sporo mieszkań i jeśli tylko zajmę się poszukiwaniami mieszkania, które będzie miało to, co jest dla mnie ważne, na pewno je znajdę. Zatem w tej chwili cieszę się tym wszystkim, co miłe w moim mieszkaniu i dbam o to, aby codziennie było mi w nim miło i wygodnie. Jednocześnie staram się zneutralizować to, co mi przeszkadza: śpię z korkami w uszach, aby nie słyszeć dochodzącego z zewnątrz nieznośnego dla mnie jednostajnego dźwięku, włączam muzykę, gdy sąsiedzi z góry walą w podłogę, na podłodze w kuchni położyłam chodniczek, aby nie widzieć śladów wody, która pryska z powodu niewłaściwie zamontowanego kranu (nie da się nic zmienić) i tak dalej. Szukam jednak mieszkania, które będzie mniej akustyczne i sensowniej wykończone. Wiem czego chce i wiem, że to znajdę. To do mnie przyjdzie, bo to czego szukamy, szuka nas. I mam cel – znaleźć mieszkanie moich marzeń.

 

W Logodydaktyce mentalność obfitości nazywamy to poczuciem obfitości i traktujemy jak cechę charakteru, którą można w sobie zbudować. Jest wiele ćwiczeń pozwalających ją wypracować. Jedno z nich to mówienie dziękuję tak często, jak to możliwe. Dziękuje się Bogu, losowi, ludziom. To, co innego niż odczuwanie wdzięczności, nieco słabsze. Oczywiście odczuwanie wdzięczności również buduje poczucie obfitości. Lepiej jeśli to się mówi, ale czasem wystarczy pomyśleć. Do tego ćwiczenia zapraszam Cię dzisiaj.

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here