Mam talent

28

Talent w słowniku polskim określony jest jako czyjeś wrodzone zdolności do czegoś, często zdolności artystyczne lub intelektualne.  Kluczowe jest tu słowo wrodzone. Rodzimy się bowiem z tymi predyspozycjami, dziedziczymy je, zaś badania mówią, że każdy z nas jest przynajmniej w dwóch jakichś czynnościach zdecydowanie lepszy niż większość ludzi. Z drugiej strony wiadomo, że ludzie, którzy mają niezwykłe dokonania w jakiejś dziedzinie, mówią, że swoje sukcesy zawdzięczają tylko  w pewnym – niewielkim stopniu –  talentowi, że to raczej praca przywiodła ich do wyjątkowych dokonań.

Wczoraj na zajęciach Akademii ASDIMO rozmawialiśmy o talentach i umiejętnościach. Każdy  zastanawiał się co dostał od Boga, przodków czy natury, a co pozwala robić mu pewne rzeczy w sposób  szybszy, lepszy czy wyjątkowy i zwykle sprawiam mu przyjemność. Okazało się, że moglibyśmy skomponować piosenkę, napisać do niej słowa, stworzyć zespół muzyczny i chór z wieloma solistami, który by ją wykonał. W grupie znaleźliby się  recytatorzy, oratorzy i aktorzy;  byłoby też komu zorganizować każde przedstawienie. Moglibyśmy również wysyłać prace na różnorodne konkursy plastyczne. Wśród nas były osoby, które mają duże zdolności organizacyjne, talent motywacyjny, zdolności perswazyjnego mówienia, ale także wyjątkowo dobrą pamięć czy zdolność uczenia się. I to wszystko zaledwie wśród kilkunastu osób! Czy jesteśmy tacy wyjątkowi, szczególnie uzdolnieni czy może mieliśmy w dzieciństwie więcej możliwości, by rozwijać swoje talenty? Owszem, niektórzy uczęszczali na różne rozwijające zajęcia i nie jest też wykluczone, że łączy nas większa dbałość o rozwój osobisty i pielęgnowanie swoich zdolności, wszak jesteśmy zespołem ludzi, którzy pragną być trenerami i animatorami ruchu rozwoju ludzkiego potencjału. Sądzę jednak, że każda z osób czytających te słowa ma wiele różnych talentów, a także wypracowanych umiejętności. Mają Państwo również pewien rodzaj przydatnej wiedzy, czasami wynikającej ze specyficznego doświadczenia – takiej,  której nikt inny może nie posiadać.

Zastanówcie się: Co jest Waszą siłą? Jakie macie talenty, jakie umiejętności i jaką wiedzę.

Zapiszcie to sobie i bądźcie świadomi, że jest to Wasza siła. Warto czasem przeczytać to sobie i zastanowić się czy dobrze korzysta się ze swoich talentów i umiejętności.

Ludzie ASDIMO widzą sporo swoich talentów i umiejętności i potrafią o nich mówić. Praca nad sobą pozwoliła nam lepiej siebie poznać , a także zdobyć więcej śmiałości, by chwalić się swoimi zdolnościami i sukcesami. Przeciętni ludzie rzadko myślą o sobie w takich kategoriach, zatem może być to dla nich trudniejsze. Tym bardziej trzeba to zrobić.

Zapytajcie dzieci w przedszkolu: kto z was ładnie rysuje? Podniosą się niemal wszystkie rączki. A kiedy zapytacie o to grupę dorosłych ludzi, uniesie się jedna, może dwie ręce.  Trochę dlatego, że oceniamy już siebie według innych kryteriów, ale także dlatego, że po drodze uśpiliśmy talent czy zdolność, albo świat nas przekonał, że nigdy go nie mieliśmy.

Należy przyznać się do swoich talentów, czasami je odkryć a potem – w miarę możliwości pielęgnować.

Jednak z naszego trenerskiego grona tylko dwie osoby dalej zajmują się muzyką i one mają wyjątkowe osiągnięcia w tej dziedzinie, inni z różnych względów zaniechali jednych czynności, w których kiedyś byli dobrzy, na rzecz innych. Postawili na inne talenty. Czy to niedobrze? Dobrze!

Jeśli ktoś został sowicie obdarowany przez naturę musi z czegoś wybierać.
Prawdziwie doskonałe efekty daje koncentracja na jednym, góra dwóch zajęciach wymagających specjalnych talentów.
Resztę można traktować jako przyjemne zajęcie
pozwalające oderwać się od codziennego życia – umilające nam czas hobby.

W XXI wieku trzeba się znacznie bardziej angażować w życie niż za czasów Leonarda da Vinci, a i postać, którą dziś można byłoby nazwać człowiekiem renesansu, musiałaby mieć znacznie większą wiedzę i więcej umiejętności niż on.

Stąd nie należy się dziwić, że ktoś, kto na co dzień jest pełnym twórczych pomysłów trenerem, śpiewa czy gra na gitarze od czasu do czasu, a prezes znakomicie organizujący pracę przedsiębiorstwa jedynie w weekendy zajmuje się projektowaniem ogrodów, menedżerka raz na miesiąc zaprasza na pyszne obiady,  właścicielka małej firmy tylko w niektóre wieczory filcuje piękne drobiazgi, a dyrektorka szkoły z rzadka robi  korale.  Dobrze, że to robią, że nie zapominają o swoich talentach. Z całą pewnością poprawia to zarówno ich poziom zasadniczej pracy jak i samopoczucie. No i zdobi świat.

P.S. Proszę napiszcie mi o swoich talentach…

PODZIEL SIĘ

28 KOMENTARZE

  1. Talenty trzeba pomnażać :). Dla mnie to coś w rodzaju powołania. I to uczucie spełnienia, kiedy już się je pomnoży :) Życzę wszystkiego dobrego.

  2. Kiedy zaczęłam się dziś rano zastanawiać nad pytaniem – „Czy ja mam w ogóle jakieś talenty?” – poczułam chwilowe przerażenie i pustkę. Bo jestem świadoma swoich dobrych cech, ale czy to są talenty? Z talentem się człowiek rodzi, a ja większość rzeczy wypracowałam poprzez zmiany.
    Zadałam to pytanie moim córkom i usłyszałam najbardziej niesamowitą odpowiedź, jaką mogłam usłyszeć: „Masz talent w byciu najlepszą mamą na świecie i jesteś świetna w pomaganiu innym”.

    • Pięknie. Myślę jednak, że ma Pani również mnóstwo innych talentów. Pracuje się właśnie nad talentami. Tak,jak pisałam w poprzednim felietoniku, to na nich powinno się przede wszystkim skupiać, je rozwijać i w nie wkładać pracę.
      Bardzo dużo pisałam w swoim życiu. Do dziś pracuję nieraz nad jednym zdanie. Nie mniej sądzę, że jednym z moich talentów jest właśnie zdolność ładnego pisania, zdolność przelewania na papier (i ekran :-)swoich myśli. Pozdrawiam serdecznie.

      • Choć daleko mi do Pani Iwony, to myślę, że też mam talent do pisania;) Pisanie dziennika i ogromnej ilości listów, już od szkoły podstawowej, pozwoliły mi na wyrobienie stylu i zaowocowały 6 na maturze z języka polskiego. Nawet wygrałam jakiś konkurs na pracę maturalną. Teraz przymierzam się do napisania i wydania książki.To jeden z moich celów na ten rok:)

  3. Uważam, że spotkanie się ze swoimi talentami, predyspozycjami jest bardzo ważne, aby móc robić do do czego jesteśmy stworzeni. Zapewne znajdowanie tego jest łatwiejsze, jeżeli w wyborach kierujemy się intuicją. Warto próbować, podejmować wyzwania po to, aby się sprawdzać. Napewno to co robimy chętnie, bez przymusu, jest znakiem, że to jest to własnie to,to są predyspozycje.Z tym się rodzimy. Oczywiście wtedy zazwyczaj efekty tej pracy są dobre i coraz lepsze, ponieważ robimy z zaangażowaniem.
    Zazwyczaj zamienia się też to właśnie w pasję.
    Wtedy, gdy jeszcze może to być naszą pracą a za to chcą nam płacić, to już jest pełnia szczęścia. Czego wszystkim serdecznie życzę.
    Warto odnajdywać w sobie talenty, żeby mieć radość z tego co robimy :)

  4. Zastanawiam się i nic mi nie przychodzi do głowy. Straszne uczucie, ogromna pustka i kołatanie serca .

    • O matko! Panie Krzysztofie. Czy na pewno Pan w Siebie zajrzał? Każdy ma talenty, zatem Pan również. Może po prostu porównuje Pan swój talent do tego, który obserwuje Pan u osób, które nad nimi pracowały i pracują. Wielu ludzi mówi, że nie ma talentu, bo patrząc na swoje wiersze porównuje je na przykład do Tuwima, rysunki do Chagalla a grę na fortepianie do… Marthy Argerich. Proszę pamiętać, że oni wszyscy ćwiczyli, robili to codziennie. Niech Pan odnajdzie swoje talenty…

  5. Mam talent do języków: do czasu studiów nie przypominam sobie, żebym uczyła się angielskiego, chłonęłam ten język! No i jeszcze talent „muzyczny”; trochę zaniedbany, odłożony na bok, nie jest przeze mnie w żaden sposób pielęgnowany.Zawsze lubiłam śpiewac, nie nauczyłam się grac na instrumencie, chociaż bardzo chciałam.
    Jestem przekonana, że każdy coś znajdzie, tylko czasami taki talent może byc głęboko ukryty, zapomniany.

  6. W szkolach byłam słaba,w pracy (dość biurokratycznej i mało płatnej) średnia. Do wyglądu, pieniędzy i życia towarzyskiego też nie miałam talentu. A do facetow szczęścia. Nie wyszłam więc za mąż i nie mam dzieci.
    Aż tu nagle:
    – zaczęłam działać w „Solidarności” aż mnie internowali
    – wymyśliłam babską imprezę pt. „dress-party” i prowadzę ją od 28 lat
    – przeczytałam książkę „Pamiątkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wislawy Szymborskiej” i zaczęłam robić (tak jak W.S.) wyklejanki i kolaże, miałam kilkanaście wystaw
    – dostałam I nagrodę na dziennik z czasu powodzi ogłoszony w 2007 r. przez GW („Dziennik niezatopionej”)
    – jestem na emeryturze i piszę opowiadania kryminalne w których zabijam swoich wrogów oraz prowadzę bloga http://kotnagalezi1.blox.pl

    i tak z dziecka i dziewczyny oraz kobiety za którą nikt nie dałby złamanego grosza zamieniłam się w twórczą osobę, ku zdumieniu, zazdrości i obrazie wielu bliźnich. Długo to trwało, ta zamiana. Ale niech żywi nie tracą nadziei – prawda?

    • Jaka piękna historia Pani Ireno. Jak ja lubię słuchać właśnie takich opowieści. Tak czasami jest, że odnajdujemy siebie nieco później, prawda? Ci sami autorzy, którzy twierdzą, że budować należy na sile i trzeba szukać talentów, twierdzą, że wraz z wiekiem „stajemy się coraz bardziej sobą”. Pewnie tak jest. Trzeba jednak sobie pomóc. Te talenty zawsze w Pani były, prawda? Tylko się Pani nimi nie zajmowała. Może okazji nie było…
      Weszłam na Pani bloga. No na pewno ma Pani talent do pisania i do obserwacji świata. I tak kolorowo w tym blogu. Śliczna historia o żółtym parasolu! Zachęcam wszystkich do przeczytania. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Czuję się zaszczycona, że odwiedza Pani moje strony.

      • Pani Iwono, dziękuję, że znalazła pani czas na czytanie mojego bloga.
        Historia o żółtym parasolu jest z internetu ale bardzo mi się spodobała dlatego ją tam zamieściłam. Nie mam czarnego parasola, dosłownie i w przenośni.
        Nawet zalecam koleżankom, aby się nie ubierały na czarno, choć koty nabardziej lubię wlaśnie w tym kolorze :)
        Do wszystkich – każdy ma jakiś talent, jestem pewna.
        Koleżance, która jest na emeryturze i powiedziala mi, że mnie to dobrze bo mam talent, odpowiedziałam: ale ty nie dajesz sobie szansy, aby go odkryć.
        łączę pozdrowienia Irena

    • Gratuluję Pani Irenko:) Uśmiech na mej twarzy pojawia się od ucha do ucha jak czytam o tak pozytywnych ludziach:):)Życzę dalszego tak pięknego zapału do pracy i życia:)

  7. Fantastyczna Pani Irena i ten jej blog otwierający oczy na piękno codzienności i aktualności kultury,kina.
    Muślę sobie,że odkryciu talentu w póżniejszym wieku służy wgląd w zewnętrzność poprzez zmianę zainteresowań,sięgnięcie po coś czego się nie imało w ogóle.
    Ja ostatnio kupiłam z zakupami pisemko ,którym pewnie bym normalnie wzgardziła[po zakupieniu sobie pęku tulipanów]przypisane do sieci sklepów biedronka i odkryłam dzięki niemu ,no może nie talent ale inspirację do wypieków,których do tej pory unikałam.Wyszło pyszne ciasto.
    Moj talent nie podpaty brakiem całkowitej koncentracji na nim funkjonuje na średnim poziomie ogólnym,w sensie prosperowania zawodowego.Ja jednak, inaczej niż Irena , chciałam mieć wszystko,łącznie z domem i dużą rodziną i tak się stało.
    W moim zawodzie[prawnik]młode wilczki stawiają przeważnie tylko na karierę.Może to wymóg czasu ,bo wymagania w stosunku do nich są ogromne.Czasem czuję niedosyt swojego zaangażowania,ale mam czwórkę wspaniałych ,dorosłych dzieci i energetycznego,cudnego wnuka.

    • Dziękuję za poczytanie mojego bloga, staram się po pierwsze nie nudzić, a potem – nie narzekać, i nie marudzić. Bo mnie samą to dołuje. Pozdrawiam serdecznie, Irena

    • Nawet tak nie pisz Agata, bo jestem gotowa pomyśleć, że masz talent do.. narzekania;)Kazdy z nas jest w czymś lepszy od innych, dzięki temu od każdego możemy się czegoś nauczyć i inni też mogą wziąć coś od nas. Zapytaj swoich bliskich, a zobaczysz, że na pewno zauważą w Tobie coś dobrego, czego Ty być może nie jesteś w stanie zauważyć, bo za bardzo skupiłaś się na negatywach:)

  8. Talent do narzekania to ja mam ostatnio:)Jestem w tym najlepsza.
    Innych talentow jakos u siebie nie widze…zreszta kiedys myslalam,ze mam talent,ale rodzina uswiadomila mi,ze sie myle.

    • Ja jestem zdania, że ważne jest to, co Ty sama o sobie sądzisz, a nie rodzina. Jesli nie masz wsparcia z ich strony – poszukaj go u innych. Myślę, że masz talent choćby do tego, że nie poddałaś się (mimo wszystko) ogólnemu marazmowi rodziny i czytasz pozytywne treści na Blogu Pani Iwony:):):)

        • Hmmm, nie wiem co odpisać, bo nie wiem jaką odpowiedź by chciała Pani usłyszeć:) Czy chciałaby Pani wiedzieć kim jestem z wykształcenia, z zawodu czy z zamiłowania?;)Czy też chodzi o coś zupełnie innego?!

          • Ok luz:)To nie forum dyskusyjne:(, i tak dzięki pani Iwonie można poznać fajnych ludzi, tak spytałam,
            mało eleganckie jest jednak pytanie tutaj na tym blogu.
            Dzięki za wskazówki. Pozdrawiam

  9. Jakos nigdy przedtem nie myslalam, ze talent trzeba, lub mozna rozwijac.Bylam przekonana ,ze talent sie dostalo w darze i jakos tak samo sie dzieje bez wyjatku.
    Ja kiedys pisalalm wiersze. Pierwszy napisalalm jak mialam siedem lat i Pani mi nie uwierzyla.Ale pisalam dalej do szuflany , albo dla tego jedynego….hehe.
    Rozmyslam o swoich talentach , wiedzy. Mam wiedze wynikajaca z pewnych przezyc.Zastanawiam sie …. mysle ze moglabym z tym zrobic cos dobrego. Ja wiem doskonale ze ja swoje talenty zaniedbalam a raczej wybralam inna droge. Odkrylam w sobie i rozwinelam inne cechy i to tez stanowi moja sile. Ale czsem cos tam puka i stuka w srodku, daje o sobie znac………
    Historia o zoltej parasolce bardzo mi sie podoba.
    Pozdrawiam serdecznie

  10. A ja mam problem…kiedy myślę o swoich talentach…..W czasie wyjasniania uczniom ewangelicznej Przypowieści o talentach….dzieciaki pytaja mnie :,, A jaki ma pani talent..?” Niestety mam problem z odpowiedzia….mówię:,, Mam talent do słuchania ludzi…do miłości…i do…no właśnie…chyba jestem beztalenciem….( tu puszczam oczko…bo choc w to nie wierze…to jednak …gdzies zgubiłam mój talent….POZDRAWIAM SERDECZNIE:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here